piątek, 8 maja 2015

Co kupiłam na promocji -49% w Rossmannie

Dzisiaj pokażę Wam na co skusiłam się w Rossmannie na słynnej już promocji -49%. Nie jest tego dużo, ponieważ kupiłam tylko to co najbardziej chciałam ;) Na resztę z listy skuszę się na następnej takiej promocji ;)

A kupiłam:


Korektor rozświetlający Wibo Deluxe Brightener - na dobrze nawilżoną skórę pod oczami sprawdza się idealnie. Dobrze rozświetla i rozjaśnia cienie pod oczami.

Tusz do rzęs Bell HYPOAllergenic - jak tusze drogeryjne się u mnie nie sprawdzają tak ten jest jednym z najlepszych jakie do tej pory używałam.

Szminka dr Irena Eris Provoke Bright nr 506 Cristal kiss - po pierwszym użyciu (a kupiłam wczoraj) już ją uwielbiam. Moja ulubiona do tej pory szminka MAC High Tea znalazła godnego przeciwnika.

Róż/cień dr Irena Eris Provoke nr 02 tea rose - róż o tłoczeniu przepięknych różyczek. Bardzo dobre połączenie różu z rozświetlaczem, niestety jako cień słabo się spisuje.

Bronzer dr Irena Eris Provoke Choco Bronzer nr 42 Choco Dark - dużo lepszy następca słynnej czekoladki Bourjois a do tego kompan codziennych makijaży odkąd go kupiłam.

Kolory z bliska:


Jak widzicie skusiłam się głównie na kolorówkę Provoke ze względu na to, że od dawna chciałam się na nią skusić a ta promocja była idealną okazją.

A na co Wy się skusiłyście?

wtorek, 28 kwietnia 2015

Ankieta

Pisząc pracę licencjacką postanowiłam zrobić ankietę na temat świadomości konsumenckiej o niedoborach koenzymu Q10 w organizmie. Byłabym bardzo wdzięczna gdybyście w chwili wolnego czasu ją wypełniły. Ankietę znajdziecie TU.

Z góry dziękuję za każde wypełnienie jej ;)

środa, 22 kwietnia 2015

Moja aktualna pielęgnacja twarzy

Pokażę Wam moją pielęgnację twarzy. Jak tak patrzę na zdjęcie poniżej to sporo się tego nazbierało ;)


Pielęgnacja wieczorna:


- płyn micelarny do demakijażu Tołpa Green - najlepszy płyn jaki używałam i bardzo wydajny
- olejek do demakijażu z masłem shea L'Occitane - używam głównie do demakijażu kremów BB
- serum rozjaśniające Freeze 24/7 Ice Serum - najlepsze serum na jakie trafiłam, jeśli kiedyś je spotkacie np. w Tk Maxxie to bierzcie ;)
- tonik zwężający pory Tołpa Simply - pobił tonik Ziaja Manuka, ten w rzeczywistości działa ;)
- krem Tołpa Green matujący - treściwy i nawilżający a do tego nie przetłuszcza skóry
- krem/ żel pod oczy Clarins Eye Contour Gel - lekki krem nawilżający

Pielęgnacja poranna:


- tonik MAC Mineralize Charged Water - dobrze oczyszcza, ale jego wydajność jest przerażająco słaba
- krem pod oczy Sampar Glamour Shot Eyes - po jednym użyciu widocznie zmniejsza obrzęk pod oczami, więc idealny na ciężkie poranki ;) plus jego śmieszny aplikator, który mega ułatwia nakładanie
- krem do twarzy Estee Lauder DayWear - dobry krem nawilżający, ale Tołpy nie pobije ;)

Z bliska aplikator kremu pod oczy Sampar :



Pielęgnacja specjalna:


- maseczka Clarins Beauty Flash Balm - dogłębnie nawilża a po użyciu cera widocznie rozświetlona

A jak tam Wasza pielęgnacja skóry twarzy?

środa, 15 kwietnia 2015

Drogi nie zawsze znaczy lepszy...

W tym przypadku chodzi mi o krem do twarzy do cery mieszanej. Ostatnio w mojej kosmetyczce przybyły aż 3 i dzisiaj chce je Wam pokazać.


Przedział cenowy jest spory i tym razem wygrał krem, który okazał się najtańszy a zarazem o najlepszych właściwościach.

1. Tołpa Green Matowienie


Krem kupiłam w Biedronce jakiś czas temu za 19,99 zł . 
Hypoalergiczny, matujący krem normalizujący ze składnikami roślinnymi: tymianek, pigwa.

 
Plusy:
- gęsty a zarazem nie obciążający
- przyjemny, nie nachalny zapach
- głęboko nawilża i matowi (a to się rzadko zdarza)
- przystępna cena i proste, przyjemne dla oka opakowanie
- łatwa dostępność (w każdej Biedronce) 
Minusy:
- brak

2. Estee Lauder DayWear do skóry mieszanej


Krem zamówiłam na promocji na douglas.pl po wielu przetestowanych próbkach. Kosztował na promocji 119 zł (cena stała to 169zł/30ml lub 269 zł/50 ml).


Plusy:
- przyjemny, ogórkowy zapach
- lekka konsystencja
- lekko nawilża
- dobra wydajność
- ładne, zdobne opakowanie
Minusy:
- cena
- dostępność (tylko Douglas i Sephora)
- słabo matuje 


3. Givenchy Hydra Sparkling 


Krem kupiłam w przypływie słabości (a raczej promocji w Sephorze ) po wielu przetestowanych dawniej próbkach. Cena standardowa to 259 zł/50ml i jest do cery normalnej i mieszanej.


Plusy:
- śliczne opakowanie
- treściwa, mocno nawilżająca konsystencja
- przyjemny, ale bardzo intensywny zapach
Minusy:
- cena
- dostępność
- w ogóle nie matowi
- wywołał potworne uczulenie na skórze twarzy (zmienił się skład, bo przy poprzednich próbkach nic takiego nie miało miejsca)

Jednym słowem bardzo drogi BUBEL.

W tym przypadku zużyję tylko EL i Tołpę i wrócę tylko do tego drugiego. A jaki los czeka tego Givenchy to jeszcze nie wiem (zostało mi ponad połowę opakowania).

A jaki jest Wasz ulubiony krem do twarzy?

piątek, 3 kwietnia 2015

Zużycia marca

Dzisiaj pokażę Wam co udało mi się zużyć w marcu. Nie jest tym razem tego jakoś mega dużo.


Pielęgnacja włosów:



  • szampon Loreal Elseve Volume Collagene - ot zwykły szampon; żadnej widocznej objętości; nie kupię ponownie
  • odżywka Loreal Elseve Fibralogy - jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak mało wydajną i nic nie robiącą odżywką do włosów; nie kupię ponownie
  • szampon Alberto Balsam o zapachu zielonego jabłka - jeden z najlepszych szamponów jakie używałam a do tego przy jego cenie (ok. 6 zł) na prawdę warto spróbować ;) na pewno kupię nie raz

Pielęgnacja ciała:


  • żel pod prysznic Balea Carambola Lambada - przyjemny zapach, ale nie rozumiem fenomenu tych żeli; zwykły żel o przyjemnym zapachu; nie kupię ponownie
  • żel pod prysznic Beauticology Gingerbread - uwielbiam wszelkie żele tej firmy i mimo, że słabo się pienią to ich używanie to czysta przyjemność; kupię ponownie o ile znowu pojawią się w Tk Maxxie

Pielęgnacja twarzy:


  • płyn micelarny Bourjois - uwielbiam go, ale znalazłam lepszego następcę i nie wrócę ponownie, przynajmniej na razie
  • woda termalna Vichy - całkiem przyjemna woda termalna; nie kupię ponownie ( spróbuję innych firm)
  • olejek do demakijażu Sephora - dobrze usuwał makijaż, ale podrażniał pod koniec skórę; nie kupię ponownie

Pielęgnacja dłoni:


  • krem do rąk Essie lemon&guava - idealny krem do torebki (szybko się wchłaniał bez tłustej warstwy), jednak z czasem zapach coraz bardziej drażnił; nie kupię ponownie ( dodatkowo chyba Essie już wycofało te kremy do rąk)
  • krem do rąk Essence Ice Ice Baby - treściwa konsystencja i bardzo przyjemny zapach; nie kupię ponownie (limitowana edycja z zeszłego roku i już chyba nie do kupienia a szkoda)

Perfumy:


  • Essence Like a day in the candy shop - bardzo słodki zapach i utrzymywał się dużo dłużej niż nie jedne perfumy z wyższej półki

Wyrzutki:


  • próbka bazy Benefit Stay Flawless - ciężka w używaniu próbka, która po chwili wyschła na wiór
  • tusz do rzęs Essence Multi Action - fatalna maskara, która dodatkowo wywołała zapalenie spojówek; BUBEL
  • lakier Essie Sand Tropez - wykończyłam go do ostatniej kropli a zaschnięte resztki wyrzucam
  • lakier Essie Luxedo - to samo spotkało ten lakier, jednak tu została ok. 1/3 zaschniętego lakieru
  • odżywka Lovely Strong regeneration nailcare - ma już tyle lat, że dla dobra paznokci wolałam już ją wyrzucić
  • mini błyszczyki Essence - wyrzucam, bo mają o wiele za dużo lat
  • wazelina do ust SYX - uwielbiam ją, jednak odkąd zlikwidowali Marrionnaud to ich nie widziałam

A jak tam Wasze zużycia?

środa, 1 kwietnia 2015

Marcowe nowości

Również w marcu nie przybyło jakoś mega wiele rzeczy. Większość z nich to po prostu uzupełnienie braków. Znalazło się również kilka zachcianek ;)


Kolorówka:


  • liner Lovely w moim ulubionym, miętowym kolorze
  • lakier do paznokci Lovely w odcieniu neonowej zieleni ( na nim również ostrzeżenie jest o używaniu tylko na sztuczne paznokcie; użyłam na bazie Sally Hansen i szkód nie wyrządził)
  • puder do konturowania Kobo nr 311 Nubian Desert - w końcu chcę opanować konturowanie twarzy
  • słynny olejek do ust Clarins Instant Light Lip Comfort oil nr 01 honey - miłość od pierwszego użycia ;)
  • paletka Inglot na ogarnięcie pojedynczych cieni walających się luzem po toaletce
  • paletka Make up Revolution Naked Chocolate - idealna do dziennego makijażu; ostatnio każdy makijaż wykonuję przy jej użyciu
  • konturówka Kobo nr 104 english rose - idealnie sprawdza się jako pomadka 
Biała czekoladka z bliska:


Oraz swatche konturówki, linera i pudru do konturowania:


Mini zamówienie z Douglas.pl :


  • krem do twarzy Estee Lauder DayWear
  • tonik MAC Charged water cleanser - o ile sam produkt dobry tak jego wydajność przeraża. Używam raz dziennie do tonizacji pod krem rano i w 2 tygodnie ubyła połowa.
W Biedronce skusiłam się na produkty Tołpy:


  • tonik Tołpa Simply młoda skóra, zwężający pory - od pierwszego użycia spisuje się o wiele lepiej niż tonik Ziaji z serii Manuka (na tą serię dostałam porządnego uczulenia a zużyłam ponad 2 opakowania toniku)
  • płyn micelarny do demakijażu Tołpa Green - najlepszy płyn jaki używałam, pobił nawet ulubione Bourjois

Oraz zamówienie z L'Occitane.pl

 
Zamówiłam tylko 3 rzeczy ( w sumie były 4, ale szampon nie był dla mnie). Reszta to prezenty :)
  • krem do rąk Limonkowy ( strasznie gęsty i "tłusty") i Joy Euses (o rześkim, lekko cukierkowym zapachu)
  • olejek do demakijażu Masło Shea
  • 2 zestawy miniatur ( szampon, odżywka, balsam, żel pod prysznic, krem do rąk i mydełko)
  • miniatura kremu do rąk i stóp
  • miniatura żelu pod prysznic Werbena
Plus mała, niekosmetyczna nowość. Przybył mi kolejny, trzeci już tatuaż. Tym razem zdecydowałam się na nadgarstku zrobić symbol Om - mantry buddyjskiej oznaczający wewnętrzny spokój i pozytywną energię.

 

A jak tam Wasze nowości?

poniedziałek, 2 marca 2015

Zużycia stycznia i lutego

W końcu przyszedł czas i na denko. Jest ono pokaźne ze względu na to, że pochodzi z 2 miesięcy i zawiera w sobie sporo wyrzutków. Część przeterminowanych rzeczy nie załapało się na zdjęciach.


Kolorówka:



  • błyszczyk Guerlain Terracota nr 01 - bardzo dobry, lekki błyszczyk; może kiedyś wrócę do niego ponownie
  • miniatura korektora Estee Lauder Double Wear nr 02 Light Medium - całkiem dobry korektor, drugie opakowanie w użyciu, jednak nie wrócę do niego (to jeszcze nie to czego szukam)
  • puder transparentny BeBeauty - najlepszy puder jaki używałam (pobił Kanebo, MACa i nawet ulubione Shiseido); kolejne opakowanie w użyciu (tym razem w wersji sypkiej), ale jeszcze prasowany czeka w zapasie
Pielęgnacja twarzy:


  • krem Organique dyniowy - całkiem dobrze się spisywał i przepięknie pachniał, ale dla mojej mieszanej cery okazał się za ciężki; nie kupię ponownie
  • pianka do demakijażu Dior do cery mieszanej - dobrze oczyszczała, jednak z czasem zaczęła wysuszać skórę; nie kupię ponownie
  • miniatura Avene Hydrates - w próbce było tak mało kremu, że ledwo starczyła na pół twarzy
  • krem Bioliq do cery mieszanej 25+ - chociaż nie mam jeszcze 25+ to krem całkiem dobrze nawilżał, ale to jeszcze nie to czego szukam; nie kupię ponownie
  • tonik Ziaja liście zielonej oliwki - uwielbiam i kolejne opakowanie w użyciu
  • krem pod oczy Ziaja ze świetlikiem - jednak większość produktów Ziaji wywołuje u mnie reakcje alergiczne a w tym przypadku zapalenie spojówek; skutecznie wyleczyłam się z większości produktów tej firmy
  • krem z kwasami Ziaja Manuka - dobrze nawilżał, ale złuszczanie żadne; nie kupię ponownie
Pielęgnacja ciała:


  • balsam do ciała Juicy Couture Peace, love & juicy - o ile perfumy uwielbiam tak balsam śmierdział; nie kupię ponownie 
  • miniatura żelu pod prysznic BBW z zimowej kolekcji - cudowny żel i cudowny zapach; kupię ponownie i to nie raz w różnych wariantach zapachowych
  • Ziaja multi modeling - najzwyczajniejszy balsam do ciała jaki miałam; nie kupię ponownie, bo produkty Ziaji wywołują u mnie reakcje alergiczne
  • żel pod prysznic Beauticology o cudownym zapachu truskawkowych makaroników; jeśli jeszcze kiedyś trafię na ten żel w Tk Maxxie kupię kilka na zapas
  • balsam do ciała La Petite Marselliais - jeden z najgorszych balsamów jakie używałam i ten chemiczny zapach; nie kupię ponownie
  • masło do ciała Bielenda o zapachu Papai - zapach ładny i całkiem dobre właściwości a jak na 2 zł idealne; jeszcze 4 opakowania czekają w zapasie ;)

Pielęgnacja włosów:


  • odżywka do włosów Syoss - najzwyklejsza odżywka o ładnym zapachu; nie kupię ponownie
  • szampon do włosów Alberto Balsam o zapachu zielonego jabłuszka - bardzo dobry i tani szampon; kupię ponownie
  • szampon L'Oreal Elseve Fibralogy - o ile odzywka z tej serii godna polecenia tak szampon nie wart swojej ceny; nie kupię ponownie
  • odżywka Kallos z keratyną - również zwyklaczek; nie kupię ponownie

Wyrzutki, które załapały się na zdjęciach:



  • Bingo Spa krem z kwasami i peeling - słabe, zapomniane produkty, które zdążyły się przeterminować
  • lakier do paznokci CHI - słabej jakości i rzadko używany, dlatego ląduje w koszu
  • serum termoaktywne do ciała Bielenda - śmierdzące i zapomniane, aż się przeterminował
  • peeling do ust Pat&Rub - zbędny gadżet, który również się przeterminował
  • 2 tubki Lancaster przed opalaniem - również przeterminowane
  • błyszczyk Urban Decay - dodatek do paletki Naked 2, zużyłam go prawie całego, ale już nie dałam rady z tym lepiuchem pachnącym mentolem
  • serum z witaminą C Bielenda - słabe właściwości ( zupełnie nie działało) i również przeterminowany
  • zestaw korektorów Benefit - zmieniły konsystencję, więc lądują w koszu
  • pędzel Essence - coś dziwnego się na nim zrobiło, mimo, że był myty i suszony odpowiednio, więc dla dobra cery trafił do kosza

A jak tam Wasze denko?