W kwietniu udało mi się zużyć trochę kosmetyków. Jednak ich zastępców pojawiło się znacznie więcej ;)
2. Żel pod prysznic TBS Chocomania - pachniał obłędnie i już w użyciu jest następny zapach (mango)
3. Szampon Babydream - bardzo delikatny szampon o zapachu rumianku, idealny był zarówno do mycia pędzli, jak i o włosów; na pewno kupię ponownie
4. Peeling do ciała Farmona Sweet secret o zapachu słodkie trufle i migdały - uwielbiam tą serię peelingów i na pewno się skuszę na kolejny, jednak najpierw muszę zużyć zapasy zalegające w szafce
5. Miniatura kremu do rąk L'Occitane o zapachu kwiatu wiśni - całkiem przyjemny krem o boskim zapachu, jednak polityka firmy odstraszyła mnie na tyle, że nie skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie
6. Perfumy Essence Vampire's Love - raz ukochane a raz znienawidzone za zapach perfumy; cieszę się, że się skończyły, bo ostatnio strasznie głowa po nich bolała
7. Żel do mycia twarzy Natrulift TBS - początkowo spisywał się dobrze, jednak z czasem coraz mocniej wysuszał skórę a efekt ściągnięcia był bardzo nie przyjemny
8. Zmywacz do paznokci niebieski Delia - mój zmywaczowy faworyt
9. Próbka perfum Hilfiger Woman Flower - mają boski zapach, jednak ich trwałość pozostawia wiele do życzenia (ok. godziny)
10. Tusz They're Real Benefit - jedna z ulubionych maskar, jednak już po 3 miesiącach zaczął dziwnie wysychać a teraz (po 5 miesiącach) jest wyschnięty na wiór
11. Revitacell odżywka do rzęs - niestety nie doczekała się recenzji, ponieważ robiłam do niej kilkanaście podejść i każde kończyły się mega mocnym uczuleniem oka i skóry dookoła, więc przeleżała troche w szufladzie, aż wyschła
12. Kula do kąpieli o zapachu owoców leśnych z Biedronki - uwielbiam te kule mimo, że jedyne co dają to przyjemny zapach
13. Próbki: rozjaśniający krem pod oczy Korres - próbka wystarczyła na 3 tygodnie używania, skóra pod oczami jest rozjaśniona, na pewno kupię ponownie; szampon Korres do cienkich włosów - ze wszystkich testowanych szamponów tej marki ten wypadł najsłabiej; oczyszczające płatki na nos, brodę i czoło Marion - całkiem dobrze oczyszczają pory
A jak tam wasze zużycia?
W tym miesiącu zużycia są małe, ale mam nadzieję, że w maju będzie lepiej ;)
OdpowiedzUsuńpróbka starczyłam na 3 tyg? jestem pod wrażeniem :)
OdpowiedzUsuńgratuluję zużyć :)
OdpowiedzUsuńu mnie deko też nie ma porywających wielkości, ale czuję, że maj będzie bardziej obfity ;P
OdpowiedzUsuńszampon babydream często u mnie gości ;)
OdpowiedzUsuńsporo tego, zazdroszczę Ci ze tusz Ci trzyma 3 do 5 miesięcy bo ja przeciętnie swojego używam max 2 miesiące :P
OdpowiedzUsuńMiałam peeling z Farmony i to nawet wszystkie z tej serii! Bardzo je lubię ;) Na mascarę z Benefitu nie chcę aż tyle wydawać, ale przy moim szybkim wykańczaniu mascar na pewno wykończenie go zajęłoby mi ok.1 miesiąca.
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na post o kosmetykach do cery trądzikowej!
Lubię ten szampon dla dzieci do mycia pędzli:))
OdpowiedzUsuńSzampon babydream mam i lubię, chociaż konieczna jest po nim odżywka lub maska
OdpowiedzUsuńładnie Ci poszło! ja z Benefitowym tuszem się nie polubiłam :/ jak chcesz mogę Ci dać.. jest jeszcze dość mokry :)
OdpowiedzUsuńChętnie przygarnę, bo jest boski ;)
Usuńgdzieś powinnam mieć Twój adres, to Ci wyślę jak będę w PL next time :) a najlepiej przypomnij mi się przed wylotem, bo mam dobrą pamięć, ale krótką :P
UsuńOj przypomnę się i to na pewno;*
Usuń