czwartek, 28 czerwca 2012

Wypiekany błękit od Catrice

Pokażę Wam dzisiaj moje pierwszy pojedynczy wypiekany cień od Catrice. Dostałam go z wymianki od Madzi miziającej mazidła .
Pochodzi on z limitki Out of Space nr C01 Supernova Skywalker.


Tak cień prezentuje się na skórze (od lewej) : cień nakładany na sucho i cień nakładany mokrym pędzlem.
Plusy:
- przyjemna konsystencja
- długo się utrzymuje
- nie roluje
- porządne opakowanie
- cena
Minusy:
- limitka dostępna była jakiś czas temu w Naturze
Ocena: 4/5

Lubicie cienie wypiekane? Jakie najbardziej byście poleciły bo szukam jakiegoś dobrego?

7 komentarzy:

  1. dla mnie zdecydowanie za mocną się świecą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie przepadam za tego typu kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogólnie też nie, ale ten mnie jakoś urzekł;)

      Usuń
  3. szkoda, że nie mam natury pod nosem ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak Rossmann jest wszędzie tak Natura mało gdzie:/

      Usuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz ;) Odpisuję zawsze w opcji Odpowiedz.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.