piątek, 15 czerwca 2012

Essence w kremie

Zrecenzuję Wam cienie w kremie Essence z limitki A new league.
Posiadam wszystkie kolory, ponieważ pierwszy raz tak bardzo wpasowały się w mój gust;)

Cienie są ukryte w typowych dla Essence szklanych słoiczkach.


Tak prezentują się wszystkie kolory:


Kolory od góry: 01 caddy in the wind, 03 oh de prep i 02 happy preppy.


A tak cienie prezentują się na skórze:


Plusy:
- długo się trzymają i są wodoodporne
- łatwo łączą się ze sobą i z cieniami tradycyjnymi
- dobrze napigmentowane (szczególnie brąz)
- cena (9,99)
Minusy:
- dostępność ( limitka i tylko w Rossmannach)
- bardzo ciężko je zmyć

Ocena: 4,5/5 Uwielbiam te cienie i na prawdę warto je mieć w swojej kosmetyczce. Moje czekają na upalne, letnie dni;)

Wczoraj popełniłam (znowu) małe zakupy. Skuszona jednodniową promocją w Rossmannie kupiłam podkład Maybelline Affinitone Mineral nr 21 nude. Od dawna chciałam go kupić, a że w promocji był za połowę ceny (15zł) nie mogłam mu odmówic.
Po pierwszych testach mogę powiedzieć, że cudownie komponuje się z meteorytami. A efekt na skórze jest idealny;)

Używałyście tego podkładu? Jakie są Wasze opinie o nim?

14 komentarzy:

  1. też zauważyłam, że skubańce trzymają się jak szalone, ale w sumie to chyba zaleta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ani tonikiem, ani mleczkiem, ani nawet micelem nie schodzą, ale w sumie w na upały będą się trzymać idealnie;)

      Usuń
  2. Ja używam tego podkładu z mabeylline i jestem z niego zadowolona.Recenzja u mnie na blogu jak by ktos miał ochotę:)Pozdrawiam,bardzo ciekawy blog:)

    OdpowiedzUsuń
  3. z maybelline mam akurat dream satin liquid - mój ulubiony. Affinitona miałam, też super, ale wg mnie dream satin ma ładniejsze wykończenie (kwestia gustu). Ładnie kryją - to na plus, ale całego dnia nie wytrzymują, niestety... Mimo wszystko używam - właśnie dla tego satynowego efektu i lekkości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja ciągle szukam zamiennika Double Wear Estee Lauder:(jak na razie tylko on trzyma się cały dzień na twarzy, ale cena zabija

      Usuń
  4. polecam w takim razie podkłady MakeUp Atelier Paris. Cena nie jest tak kosmiczna jak niektórych kosmetyków a trwałość MEGA DOBRA. http://folaroni.com/sklep/3-make-up-atelier-paris - tutaj są do kupienia, w sklepach ich niestety nie ma :/ mi się właśnie skończył podkład i muszę domówić następny. Nie używam go na co dzień, ale tak naprawdę spokojnie można bo mimo że super kryje to jest leciutki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z chęcią bym się skusiła na niego, ale w szafce zalega aż 5 podkładów i 2 kremy BB;(a po dzisiejszych zakupach to twój brat mnie zamorduje;)

      Usuń
  5. Świetne te cienie! :) A co do podkładu, ja chyba wybrałam trochę za jasny odcień, ale lepiej jaśniejszy niż ciemniejszy- co mi się swoją drogą często zdarza. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio wybieram tylko o odcień jaśniejsze;)wolę użyć bronzera niż później mieć za ciemny kolor i wyglądać sztucznie;)

      Usuń
  6. cienie w kremie wygladaja super!

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznie Ci dziękuję za BlogBoxa, przed chwilką go odebrałam i jestem mega zadowolona:):*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz ;) Odpisuję zawsze w opcji Odpowiedz.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.