wtorek, 25 marca 2014

Organizery z Biedronki.

Od dawna szukałam plastikowych organizerów na kosmetyki, więc jak tylko pojawiły się w Biedronce nie mogłam nie skorzystać i tym sposobem skusiłam się początkowo na dwa : pudełko z przykrywką oraz z przegródkami na szminki. Wczoraj dokupiłam również "tuby", które wykorzystałam do pędzli.

A oto jak je zagospodarowałam:
- pudełko z przykrywką wykorzystałam do podkładów


- organizer z przegródkami na szminki, kredki i błyszczyki oraz tusze, kredki do oczu i puder do poprawek w ciągu dnia


- "tuby" przeznaczyłam na pędzle, jajo z ebaya oraz temperówkę



Skusiłyście się na te organizery? Które z nich wybrałyście?

czwartek, 13 marca 2014

L'Oreal Mat' Magique

Jakiś czas temu skusiłam się na promocji w Rossmannie na podkład L'Oreal Mat' Magique w kolorze 01 light porcelain i już oficjalnie jest to mój ostatni, kupiony drogeryjny podkład, ale o tym przeczytacie poniżej.


Opakowanie wygląda na mocno używane, jednak podkładu użyłam TYLKO 4 razy a już mam problem z wydobyciem go. Tak jakby w tubce skończył się produkt .

Tak kolor prezentuje się na skórze. Początkowo wygląda na skórze dobrze, jednak po chwili robi się mega jasny, jakby biały z różowymi tonami à la świnka Piggy. Łączę go z Macowym Studio Fixem w kompakcie i daje znośny efekt.


Plusy:
- dobrze matuje na długie godziny
- konsystencja musu
- po nałożeniu go na twarz jego konsystencja zamienia się w mocno pudrową przez co nie wymaga użycia pudru
Minusy:
- różowe tony
- wysusza skórę
- fatalne opakowanie
- opakowanie zawiera 25 ml
- ciężko się go rozprowadza
- źle rozprowadzony zostawia dziwne "glutki" na twarzy

Ocena : 1/5
Jako, że nie lubię wyrzucać nieprzeterminowanych kosmetyków to używam go do przetłuszczającej się strefy T. Jednak jest to kolejny drogeryjny podkład, który mnie rozczarował. Od dzisiaj rezygnuje już całkowicie z drogeryjnych podkładów, ponieważ żadnej nie służy dobrze mojej skórze.

Używałyście go? A może macie jakiś ulubiony podkład?

poniedziałek, 10 marca 2014

Baza pod cienie Sensai

Dzisiaj pokażę Wam z bliska bazę pod cienie Sensai na którą skusiłam się przypadkiem poszukując jakiejś dobrej bazy.
Baza zamknięta jest w ciężkim, szklanym słoiczku ze złotą nakrętką (która przyciąga do siebie cały kurz nawet jeśli wyjmę ją z toaletki dosłownie na chwilę).


Bazę wyciąga się w najmniej higieniczny sposób z opakowania.


O tym jak podbija kolor cieni pokażę Wam na przykładzie cieni L'Occitane o dosyć słabej pigmentacji.


Po lewej cienie bez bazy, po prawej z bazą.


Plusy:
- ozdobne opakowanie
- mega wydajność ( w opakowaniu jest aż 6,5 ml bazy do zużycia w ciągu 6 m. przy czym nowe opakowanie jest wypełnione nią aż po brzegi)
- całkiem nieźle radzi sobie z podbijaniem koloru
- baza najlepiej spisuje się jako neutralny cień pod eyeliner/kredkę
- nałożona na powiekę wyrównuje jej koloryt
- konsystencja typowego kremu do twarzy
- brak zapachu
Minusy:
- trzeba czekać aż baza wyschnie, ponieważ na mokrej bazie cienie się ślizgają i nie da się wykonać makijażu
- cena (129 zł)
- na "tłustej" powiece cienie nie przetrwają nawet 5 godzin w stanie nienaruszonym, po tym czasie cienie rolują się i zanikają
- mało higieniczny sposób aplikacji

Ocena : 2/5 Oczekiwałam czegoś o wiele lepszego od tej bazy, jednak zawiodła mnie totalnie. Zużyje ją do końca, ale jest ona już po terminie (mam ją od prawie roku) i jeśli zmieni się jej konsystencja lub zapach wyrzucę ją bez sentymentu.

Macie jakąś sprawdzoną bazę pod cienie?

piątek, 7 marca 2014

Przesilenie wiosenne...

Dawno mnie tu nie było, jednak połączenie przeziębienia, które trwa od ponad 2 tygodni i nadal nie chce puścić oraz "przesilenia wiosennego" odebrało mi wszelkie siły.
Na szczęście znalazłam na nie sposób (długie spacery nad morzem i ciepłe, wiosenne słonko) przywracają mi siły i już od przyszłego tygodnia postaram się do Was wrócić na stałe z nowymi notkami;)



A tym czasem wracam pod kołdrę w towarzystwie chusteczek i całego arsenału leków.

czwartek, 20 lutego 2014

Wielkie dno...

Tym razem czas przyszedł na denka, które pochodzą z aż dwóch miesięcy. Trochę się tego nazbierało, więc czas o tym napisać.


Pielęgnacja ciała :


1. Miniatura balsamu do ciała BBW Pink Chiffon - zapach obłędny i już na liście pojawiła się mgiełka o tym zapachu
2.Szampon Pinio o zapachu oranżady w proszku - używany do mycia pędzli i całkiem nieźle się spisał w tej roli
3. Szampon DeBa przeciwłupieżowy - uwielbiam te szampony i aż szkoda, że są tak słabo dostępne
4. Farmona Jantar - przy wcieraniu w skórę głowy wywołał poparzenia, jednak znalazłam na nią sposób - przelałam do opakowania z atomizerem i spryskuje nią włosy; spisuje się całkiem dobrze i efekty zaczynają być widoczne
5. Miodowe masło do ciała TBS - uwielbiam, jednak mam tyle balsamów/maseł w zapasie, że na co najmniej pół roku mam z głowy ich kupowanie

Pielęgnacja twarzy :


6. Żel do demakijażu Bourjois - słabo zmywał makijaż a opakowanie zużyłam do mycia gąbek do makijażu
7. Micel Bourjois - uwielbiam i kolejne opakowanie w użyciu
8. Bielenda Professional woda różana - delikatny tonik, idealna do łączenia z maskami algowymi; kolejne opakowanie w użyciu
9. Krem Bielenda Professional matująco-normalizujący - jak na razie jedyny krem, który zarówno nawilżył przesuszone miejsca jak i zmatowił przetłuszczone na mojej mieszanej cerze

Pozostałe :


10. Top coat matujący Essence - bardzo go lubię, jednak w opakowaniu zostały resztki, które ciężko było zużyć
11. Żel zmiękczający skórki Lovely - bardzo wydajny i całkiem nieźle radził sobie z usuwaniem skórek
12. Zmywacz do paznokci Cien - po kilku użyciach pompka przestała działać a co do samych właściwości zmywacza to jednak za tą cenę są znacznie lepsze
13. Baza Clinique Redness Solution - całkiem dobrze pokrywała zaczerwienienia, jednak nie kupię ponownie, ponieważ mam już upatrzoną inną
14. Perfumy Naomi Campbell Cat Deluxe - Uwielbiam i na pewno niedługo kupię następne opakowanie
15. Korektor Astor Skinmatch nr 001 - idealny do delikatnego rozświetlenia, jednak z mocniejszymi cieniami pod oczami sobie nie radził
16. Balsam do ust Essence Me&my ice cream - pomadka jest w formie dwukolorowego (różowego i niebieskiego) świderka; gdy na wierzchu była różowa część pomadka była idealna (nawilżała na długo), jednak przy niebieskiej części usta zmieniały kolor na niebiesko-trupie przez co wyrzucam ok. 1/3
17. Balsam do ust IsaDora SPF 15 - przeterminowana
18. Style Pen zmywacz w płatkach o zapachu jagody - BUBEL; zbyt cienkie płatki, którymi można zmyć tylko jeden paznokieć a do tego jeszcze zostawia tłustą powłokę, którą ciężko zmyć; do kosza leci prawie pełne opakowanie

środa, 19 lutego 2014

Trochę nowości

Dzisiaj pokażę Wam o jakie rzeczy powiększyła się moja kosmetyczka na krótko przed/w trakcie/i chwilę po powrocie z wyjazdu.
Trochę się tego nazbierało, ale już od jutra wracam z regularnymi recenzjami ;)


Pielęgnacja:


- krem do rąk Essence z kolekcji Ice Ice Baby - zapach boski i nawilża bardzo przyjemnie
- mini zestaw suchych szamponów Batiste - na razie przetestowałam jeden
- glinka Rhassoul (Ghassoul)
- masło shea o zapachu greckim
- Bielenda woda różana - niezastąpiona do wyrobu masek algowych i jako tonik
- balsam do ciała Bielenda o zapachu malin

Zapachy:


- Essence Like a day in a Candy Shop - wzięłam je na spróbowanie i nie zawiodłam się; perfumy trzymają się praktycznie cały dzień
- Juicy Couture Peace, Love & Juicy - od dawna planowałam ich zakup a jak znalazłam je w TK Maxxie za połowę ceny musiałam je mieć

Kolorówka:


- pomadki Maybelline Baby Lips Hydrate (bezbarwna) i Pink Punch - o nich niedługo ;)
- MAC Studio Fix nr NC20
- MAC płyn do czyszczenia pędzli - i tu mam do Was pytanie : Jak najlepiej go używać? W tej formie czy lepiej przelać go do buteleczki ze sprayem?

Lakiery:


- Essie odżywka Millionails - po nieudanej przygodzie ze słynną odżywką Eveline wzięłam na spróbowanie tą
- lakiery Essie w kolorze Turguoise & Caicos i Fiji
- Catrice z kolekcji Feathers & pearls w kolorze Running Wild
- zmywacz Essence - zmywa bardzo dobrze i co najlepsze po użyciu pozostawia na paznokciach przyjemny owocowy zapach
- Nails Inc. w kolorze Cheyne Walk - niestety nie załapał się na zdjęciu

Nie obyło się również bez skorzystania z promocji na zapachy miesiąca w YC:


- skusiłam się na wielką świecę o zapachu Blach Cherry
- wosk o zapachu Fluffy Towels

A jak tam Wasze nowości? Na co się ostatnio skusiłyście?

piątek, 7 lutego 2014

Wyjazdowa kosmetyczna

Dzisiaj pokażę Wam co zabieram ze sobą na tygodniowy wyjazd w góry.
Kosmetyczka z kolorówka jest jedyną rzeczą jaką aktualnie mam spakowaną a wyjazd już jutro ;)
Tym razem zabieram ze sobą niezbędne minimum, ale pewnie odwiedzając Hebe czy Rossmanna ta ilość się powiększy.

Wszystko spakowałam w podręczną kosmetyczkę z Sephory.


Oraz co kryje wnętrze:


- podkład Revlon Colorstay w kolorze 150 buff - matuje na długo i z nim mam pewność, że makijaż wytrzyma cały dzień
- baza Clinique Redness Solution w zastępczym pojemniku
- baza pod cienie Sensai
- korektor pod oczy i na różne nieplanowane niespodzianki MAC Studio Finish nr NC20
- pędzle
- puder MAC Mineralize Skinfinish Natural w kolorze Medium Plus
- pod pudrem kryje się rozświetlacz the Balm Mary Lou Manizer
- paletka cieni Catrice NUDE - jak dla mnie jest to wyjazdowa wersja UD Naked 2
- eyeliner czarny Sensai

Oraz reszta :


- szminka Maybelline w kolorze lust for blush - idealne połączenie koloru z pielęgnacją
- błyszczyk Dior Addict nr 216
- cień w płynie Chanel - idealny do szybkiego makijażu
- perfumy Benefit Laugh with me Lee-Lee
- tusz Lancome Hypnose Star
- róż ( i bronzer w jednym ) MAC Alpine Bronze

Dodatkowo pokażę Wam mój nowy zestaw na snowboard, jednak patrząc na pogodę (a zapowiadają 10 stopni na plusie) chyba w tym roku nie da się pojeździć :/


A moje pakowanie skończyło się wczoraj na tym:


Pastelowe mani zrobiłam przy użyciu:
- Orly Lollipop
- Essie Mint Candy Apple
- do kropek i pasków wykorzystałam Opi Mummy knows best