I jak Wam się podoba kolor? Ja jestem wprost zachwycona i zaraz zabieram się za pierwsze testy:)
wtorek, 12 marca 2013
MAC Archie's Girls
I jak Wam się podoba kolor? Ja jestem wprost zachwycona i zaraz zabieram się za pierwsze testy:)
niedziela, 10 marca 2013
MAC Viva Glam Nicki 2
Od dawna kuszona przez Brain oryginalnymi, często jaskrawymi pomadkami skusiłam się na jedną z najdziwniejszych pod względem koloru szminkę z kolekcji MAC Viva Glam w kolorze Nicki 2.
Szminki z kolekcji Viva Glam kosztują 86 zł, jednak całkowity dochód przeznaczony jest na szczytny cel.
Szminki zamknięte są w typowe opakowania, jednak zamiast srebrnego wykończenia mają jaskrawoczerwone.

A tak prezentuję się na ustach:
Plusy:
- przyjemny, kokosowy zapach
- utrzymują się długo na ustach
- należy pod nią nałożyć balsam nawilżający (mogą lekko przesuszać usta)
- duży wybór kolorów w regularnej sprzedaży
- z tego koloru można uzyskać zarówno mocny kolor, jak i wklepując małą ilość w usta delikatny, lekko różowy kolor
Minus:
- dostępność
Ocena:5/5
I jak Wam się podoba? Lubicie takie kolory?
Szminki z kolekcji Viva Glam kosztują 86 zł, jednak całkowity dochód przeznaczony jest na szczytny cel.
Szminki zamknięte są w typowe opakowania, jednak zamiast srebrnego wykończenia mają jaskrawoczerwone.
A tak prezentuję się na ustach:
Plusy:
- przyjemny, kokosowy zapach
- utrzymują się długo na ustach
- należy pod nią nałożyć balsam nawilżający (mogą lekko przesuszać usta)
- duży wybór kolorów w regularnej sprzedaży
- z tego koloru można uzyskać zarówno mocny kolor, jak i wklepując małą ilość w usta delikatny, lekko różowy kolor
Minus:
- dostępność
Ocena:5/5
I jak Wam się podoba? Lubicie takie kolory?
piątek, 8 marca 2013
Dzisiejszy post dedykowany pewnej owieczce...
A dokładniej barankowi Shaun, który jest na przecudownej szczotce Tangle Teezer, którą dostałam na w prezencie.
Dodatkowo odwiedziłam Marionnaud i tam niestety, ale przepadłam... Ale na szczęście wyszłam tylko (albo aż) z 2 rzeczami.
A tu z bliska moje nowe cudeńko:) Nie wiem jak mogłam żyć wcześniej bez tej szczotki.
Czyż ta owieczka nie jest cudowna?
A w Marionnaud skusiłam się na:
- Clinique Chubby Stick w kolorze Curvy Candy
- balsam do ust SYX - użyłam 2 razy i jest o wiele lepszy od tych masełek Nivei
- dodatkowo poprosiłam o próbeczkę kremu BB Diora w kolorze 02
Lubicie Tangle Teezer? A może jesteście fankami Chubby Stick?
Dodatkowo odwiedziłam Marionnaud i tam niestety, ale przepadłam... Ale na szczęście wyszłam tylko (albo aż) z 2 rzeczami.
A tu z bliska moje nowe cudeńko:) Nie wiem jak mogłam żyć wcześniej bez tej szczotki.
Czyż ta owieczka nie jest cudowna?
A w Marionnaud skusiłam się na:
- Clinique Chubby Stick w kolorze Curvy Candy
- balsam do ust SYX - użyłam 2 razy i jest o wiele lepszy od tych masełek Nivei
- dodatkowo poprosiłam o próbeczkę kremu BB Diora w kolorze 02
Lubicie Tangle Teezer? A może jesteście fankami Chubby Stick?
czwartek, 7 marca 2013
MAC Alpine Bronze
Na początku roku pojawiła się w salonach MAC kolekcja Apres Chic z której zachwycił mnie mineralny róż Alpine Bronze. Dzięki pomocy Marti (dziękuję Kochana;*) mam go w swoim kuferku.
Róż zamknięty jest w typowym MACowym opakowaniu wraz z osłonką chroniącą go przed pokruszeniem. Jest idealnym połączeniem różu z rozświetlaczem i delikatną ilością bronzera - idealnie uniwersalny.
A tak róż wygląda na twarzy.
Plusy:
- łatwo stopniuje się kolor
- bardzo wydajny
- uniwersalny kolor (szczególnie na wyjazdy, nie musimy pakować różu, bronzera i rozświetlacza do kosmetyczki)
- nie zapycha
- cena adekwatna do wydajności (a kosztował ok. 100 zł)
- utrzymuje się cały dzień na miejscu
Minusy:
-dostępność
Ocena: 5/5
Lubicie róże MACa? Macie jakiś swój ulubiony?
Róż zamknięty jest w typowym MACowym opakowaniu wraz z osłonką chroniącą go przed pokruszeniem. Jest idealnym połączeniem różu z rozświetlaczem i delikatną ilością bronzera - idealnie uniwersalny.
A tak róż wygląda na twarzy.
Plusy:
- łatwo stopniuje się kolor
- bardzo wydajny
- uniwersalny kolor (szczególnie na wyjazdy, nie musimy pakować różu, bronzera i rozświetlacza do kosmetyczki)
- nie zapycha
- cena adekwatna do wydajności (a kosztował ok. 100 zł)
- utrzymuje się cały dzień na miejscu
Minusy:
-dostępność
Ocena: 5/5
Lubicie róże MACa? Macie jakiś swój ulubiony?
środa, 6 marca 2013
MAC Mineralize Skinfinish Natural
Ostatnio będąc w MACu szukałam dobrego pudru wykończeniowego i mój wybór padł na Mineralize Skinfinish Natural w odcieniu (jak się później okazało idealnie dobranym) Medium Plus, który dzisiaj Wam zrecenzuję.
Puder zamknięty jest w bardzo wygodnym opakowaniu wraz z plastikową nakładką chroniącą przed pokruszeniem się wypiekanego pudru. Posiada on przycisk do otwierania przez co mamy pewność, że Nam się nie otworzy w kosmetyczce/torebce.
Opakowanie zawiera 10g produktu, który ważny jest aż 2 lata.
Używam go już od prawie miesiąca i jak widać na zdjęciu puder wygląda jak nowy ;)
Plusy:
- nakładany gąbeczką daje mocniejsze krycie i może zastąpić nawet podkład
- idealnie matuje skórę mieszaną
- bardzo wydajny produkt
- duży wybór kolorów, więc każda znajdzie coś dla siebie
- przy nakładaniu nie pyli się
- utrzymuje się cały dzień
- przedłuża delikatnie trwałość makijażu
- idealny do poprawek w ciągu dnia
- cena adekwatna do wydajności
Minusy:
- brak lusterka i gąbeczki (przez co przy poprawkach musimy dodatkowo nosić lusterko oraz pędzel/gąbeczkę)
Ocena: 5/5 Myślę, że znalazłam swoje KWC.
Używałyście? Lubicie pudry w kompakcie?
Puder zamknięty jest w bardzo wygodnym opakowaniu wraz z plastikową nakładką chroniącą przed pokruszeniem się wypiekanego pudru. Posiada on przycisk do otwierania przez co mamy pewność, że Nam się nie otworzy w kosmetyczce/torebce.
Opakowanie zawiera 10g produktu, który ważny jest aż 2 lata.
Używam go już od prawie miesiąca i jak widać na zdjęciu puder wygląda jak nowy ;)
Plusy:
- nakładany gąbeczką daje mocniejsze krycie i może zastąpić nawet podkład
- idealnie matuje skórę mieszaną
- bardzo wydajny produkt
- duży wybór kolorów, więc każda znajdzie coś dla siebie
- przy nakładaniu nie pyli się
- utrzymuje się cały dzień
- przedłuża delikatnie trwałość makijażu
- idealny do poprawek w ciągu dnia
- cena adekwatna do wydajności
Minusy:
- brak lusterka i gąbeczki (przez co przy poprawkach musimy dodatkowo nosić lusterko oraz pędzel/gąbeczkę)
Ocena: 5/5 Myślę, że znalazłam swoje KWC.
Używałyście? Lubicie pudry w kompakcie?
poniedziałek, 4 marca 2013
Mini nowości w sam raz na początek wiosny.
Od jakiegoś czasu szukałam dobrej bazy pod cienie, która byłaby płynna. W sklepach niestety nie ma ich za wiele, więc po wielu obejrzanych skusiłam się na Sensai Kanebo Eyelid Base.
Baza zamknięta jest w szklanym słoiczku, który niestety (co widać na zdjęciach) bardzo łatwo się brudzi i przy otwieraniu zostają nieestetyczne ślady palców na nakrętce.
Testowałam ją dopiero jeden dzień a już zapowiada się ciekawie;) Bardzo ładnie ujednolica powiekę oraz optycznie rozświetla oko.
Dodatkowo dzięki pomocy Ancyk moja kosmetyczka powiększyła się o nowość MACa, na którą czekam - błyszczyk z kolekcji Archie's Girls w kolorze Kiss & don't tell.
Macie jakąś swoją ulubiona bazę pod cienie? A może znalazłyście coś ciekawego z nowości MACa?
Baza zamknięta jest w szklanym słoiczku, który niestety (co widać na zdjęciach) bardzo łatwo się brudzi i przy otwieraniu zostają nieestetyczne ślady palców na nakrętce.
Testowałam ją dopiero jeden dzień a już zapowiada się ciekawie;) Bardzo ładnie ujednolica powiekę oraz optycznie rozświetla oko.
Dodatkowo dzięki pomocy Ancyk moja kosmetyczka powiększyła się o nowość MACa, na którą czekam - błyszczyk z kolekcji Archie's Girls w kolorze Kiss & don't tell.
Macie jakąś swoją ulubiona bazę pod cienie? A może znalazłyście coś ciekawego z nowości MACa?
sobota, 2 marca 2013
Zużycia lutego
Dzisiaj pokażę Wam co udało mi się zużyć w ostatnim miesiącu.
1. Perfumy Essence Blossoms etc... - jedne z moich ulubionych perfum; szkoda, że nie są już nigdzie dostępne
2. Miniatura kremu na noc z granatu TBS - krem idealny, jednak za słabo nawilżał moją przesuszoną po mrozach skórę; skuszę się może na niego na wiosnę
3. Szminka Catrice Revoltaire C02 Nude Alarm - idealnie nudziakowa, matowa szminka, jednak bardziej pasuje mi konsystencja MACowych szminek
4. Micel Bourjois - micel idealny, kolejne opakowanie już w użyciu
5. Szampon John Frieda brilliant brunette - najzwyklejszy szampon, nie zauważyłam żeby poprawiał koloryt skóry; na pewno nie skuszę się na niego więcej, szczególnie w jego normalnej cenie (ok. 40 zł)
6. Lakier MIYO nr 13 Peacock - trafił jako wyrzutek, ponieważ nie idzie go w żaden sposób otworzyć (a próbowałam już wszystkich możliwych)
7. Próbka Miss Dior Cherie - uwielbiam te perfumy i są od dawna na wishliście
8. Miniatura żelu pod prysznic CK One Shock - zapach cudowny i żel sam w sobie też całkiem dobry, jednak zostanę przy TBS; pochodził z Douglasowego Boxa
9. Próbki: Clinique Even Better Eyes - chyba znalazłam już krem idealny pod oczy; MAC Mineral Charged Water - krem idealny, jednak zanim się skuszę na niego najpierw zużyję wszystkie kremy i próbki do twarzy; miniatura kremu TBS z pkt 3 znalazła się tam przez przypadek, Farmona Tutti Frutti Karmel i cynamon - całkiem dobrze nawilżał, jednak zapach za mdły; krem do ciała L'Occitane z masłem Shea - jeden z lepszych jakie używałam
10. Tarta Yankee Candle o zapachu Christmas Cupcake - całkiem przyjemny zapach, idealny na zimę
11. Zmywacz Isana - najzwyklejszy zmywacz po którym kleją się ręce; na pewno nie kupię ponownie
12. Perfumy Oriflame - posiadałam je z wymianki i bardzo przyjemnie pachniały kwiatowo; jednak mam jeszcze kilka innych buteleczek, więc raczej nie skuszę się ponownie
13. Miniatura toniku do twarzy TBS Natrulift - tonik bardzo przyjemnie i delikatnie oczyszczał twarz, może kiedyś skuszę się na pełnowartościowe opakowanie
14. Miniatura kremu do rąk i paznokci Clarins - nawilżał całkiem dobrze, jednak wchłaniał się zdecydowanie za długo; na pewno nie kupię pełnowartościowego opakowania
A jak tam Wasze zużycia?
P.S. Dodałam kilka rzeczy do zakładki "Bazarek", może znajdziecie coś dla siebie;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
