piątek, 7 grudnia 2012

Podsumowanie listopadowo-grudniowych zdobyczy;)

Dzisiaj pokażę Wam jak przez ostatni miesiąc powiększyła mi się kosmetyczka;) A przybyło do niej:


- Guerlain Parure Aqua 23 dore naturel - przecudowny podkład, jego recenzję macie TU
- podkład Bourjois Healhy Mix nr 52 - ciągle go testuję, ale recenzja już niedługo
- krem BB Super plus Skin 79 - jak na razie w swoim działaniu przebił nawet mojego ulubieńca ze Skinfood
- Zestaw świąteczny Garnier: krem BB do skóry tłustej i mieszanej w kolorze medium i roll-on Pure Active w kolorze Medium - skusiłam się na ten zestaw ze względu na to iż kosztował ok. 29zł, ale jeszcze nie testowałam;)
- rozświetlacz Essence Wild Craft nr 01 let’s get wild - jego recenzję możecie przeczytać TU
- róż Essence Breaking dawn w kolorze 01 Renesme red - jego recenzja już niedługo
- Bourjois bronzer czekolada nr 52 - od dawna za nim chodziłam a skusiłam się na niego w Rossmannowej promocji (-40%) i już jest faworytem


- tusz do rzęs Benefit They're real - pochodzi z zestawu, miniaturę schowałam i poczeka aż ta się skończy
- pigment Essence Breaking Dawn nr 02 alice had a vision - again - w opakowaniu wygląda na przepiękny fiolet a jak wygląda na skórze dowiecie się niedługo;)
- Maybelline Color tattoo nr 35 on and on bronze - cień w kremie do wszystkiego ( i jako baza pod cienie zwykłe i jako cień ), już mam ochotę na inne kolory
- paletka cieni Maybelline nr 22 bronze drama - całkiem przyjemne cienie, idealne do dziennego makijażu
- cień Miss Sporty nr 129 sunset - mimo, że cień wygląda na różowy daje na powiece naturalny efekt lekko rozświetlający


- perfumy Naomi Campbell Cat Deluxe - moje ukochane perfumy dostałam jako prezent urodzinowy
- lakier Essence Breaking Dawn nr 02 alice had a vision - again - o nim już niedługo;)
- lakier Essence Wild Craft 01 tree hugging - idealny nudziak w kolorze lekkiej kawy z mlekiem
- lakier Givenchy 105 tender pink - zachwytów nad tym lakierem nie ma końca;)


Mikołajowe prezenty z TBS:
- 2 myjki
- 2 mini masła do ciała : Shea butter i Cranberry joy (próbowałam już żurawinowego i naprawdę jest cudowne)
- moje ukochane masełko do ust shea butter (jak na razie czeka na swoją kolej)
- 4 mini żele pod prysznic: cranberry joy, mango, satsuma ( o zapachu naszych klementynek), strawberry ( jak na razie testuję żurawinkę ze względu na to, że idą święta)

A teraz moja ostatnia nowość - przyśpieszony prezent od Mikołaja.
A jest nim biały laptop Sony Vaio z którego już do Was piszę;) Niestety jest to przyśpieszony prezent, ponieważ stary HP odmówił współpracy.



A na co Wy skusiłyście się ostatnio? 

9 komentarzy:

  1. Wow, świetne zakupy i cudowny prezent, też chce taki ;o
    super :) udanego testowania a widzę, że już rozpoczęte.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny ten prezent :D
    Troche ich przybyło :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiaj kupiłam tylko żel z OS o zapachu śliwki i syropu klonowego i lakier Essie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś żele OS z tej świątecznej kolekcji mnie nie przekonują:(A jak się Essiaki sprawdzają? Kusi mnie kilka kolorków;)

      Usuń
  4. wow sporo, zaszalałaś, laptop też chce!
    oo..BB creme dobry jest

    OdpowiedzUsuń
  5. to miałaś meeega Mikołaja :) fajne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam identyczny laptop :) zepsuł się tydzień po zakupie, ale szybka naprawa i jest ok :D dużooo tych nowości masz ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za każdy komentarz ;) Odpisuję zawsze w opcji Odpowiedz.
Obraźliwe komentarze będą od razu usuwane.