wtorek, 26 listopada 2013

Bazy pod makijaż

Dzisiaj pokażę Wam bazy pod makijaż jakie ostatnio używam.
Nie używam ich dużo, jednak bez niektórych nie wyobrażam sobie dziennego makijażu. Moja mała kolekcja liczy aż 3 bazy ;)


1. Clinique Redness Solutions


Plusy:
- wygodne w używaniu opakowanie
- kolor zielony (całkiem dobrze radzi sobie nawet z mocno popękanymi naczynkami)
- filtr SPF 15
- mega wydajna - 40 ml (używam jej od lutego codziennie a ledwo połowę zużyłam)
- nie wysusza skóry
- nie zapycha
- po wyschnięciu nakładam podkład co daje pełne zakrycie popękanych naczynek na cały dzień
Minusy:
- cena (99zł)
- brak jakichkolwiek leczniczych działań (co obiecywał producent)

Ocena: 4,5/5 Chętnie ją zużyję do końca, jednak zanim zdecyduję się na nią ponownie spróbuję zieloną bazę Smashboxa.

2. Baza rozświetlająca Benefit That Gal


Jej recenzję możecie przeczytać tu (klik) . Nadal uwielbiam tą bazę i działa cuda na zmęczonej, niewyspanej cerze. I ten smakowity zapach truskaweczek ;) 

Ocena : 5/5

3. Baza Benefit the Porefessional


Plusy:
- wygodna w użyciu tubka
- mega wydajna
- całkiem dobrze maskuje pory (jednak nie ma co liczyć na idealne krycie)
- przedłuża trwałość makijażu
Minusy:
- cena
- zapycha (wystarczy tydzień codziennego używania, aby wysypało na całej twarzy)
- konsystencja ( strasznie ciężko ją nałożyć)
- praktycznie sam silikon (przez co zapycha)

Ocena: 3/5 Baza ta jest dobra do używania tylko na większe wyjścia i to sporadycznie. Jednak po zużyciu tej miniatury na pewno nie kupię ponownie.

Używacie baz pod makijaż? Macie jakieś swoje ulubione?

poniedziałek, 25 listopada 2013

Trochę nowości

Dzisiaj pokażę Wam o co wzbogaciła się ostatnio moja kosmetyczka.
Trochę się tego nazbierało ;)


Nie obyło się bez odwiedzenia Rossmanna i skorzystania ze słynnej promocji -40%. Skusiłam się tylko na:
- cień w kremie L'oreal Color Infailible w kolorze Coconut Shake (po pierwszych próbach już wiem, że to najlepszy matowy, cielaczkowy cień)
- top coat Lovely Blink Blink nr 6
- dodatkowo do koszyka wpadł szampon Garnier z białą glinką

W Biedronce udało mi się w końcu znaleźć ostatnie sztuki szamponu DeBa, a ze względu na jego słabą dostępność wzięłam aż 4 opakowania. Dodatkowo skusiłam się na olejek do kąpieli Bielendy o zapachu zielonej herbaty.

Jako ostatnie przyszło zamówienie z allepaznokcie.pl :
- krem normalizująco-matujący Bielenda Professional
- serum arbuzowe Bielenda Professional
- henna czarna proszkowa, henna żelowa RefectoCil nr 3
- kieliszek do henny i szpatułki (nie załapały się na zdjęciu)
- płyn do odkażania
- jako gratis dostałam 6 opakowań z ozdobami do paznokci

Dodatkowo czekam na kolejne zamówienie z allepaznokcie.pl :
- zestaw do zabiegu parafiny


- woda różana Bielenda Professional


- balsam kokosowy do dłoni BingoSpa


W końcu skusiłam się też na jedno z moich marzeń - torebkę Armani Jeans. Znalazłam ją w promocji i już wiedziałam, że musi być moja.


A jak tam Wasze zakupy? Na co się skusiłyście w Rossmannowej promocji?

poniedziałek, 18 listopada 2013

Wyprzedaż

Kilka rzeczy szuka nowego domu ! Może akurat coś się Wam spodoba ;)


1. OPI Suzi & 7 Dusseldorfs - użyty raz
2. Dior nr 819 Brown Damask Satin zużycie zaznaczone na zdjęciu


3. BU Peeling enzymatyczny eko (ważny do 10/14) - użyty 3 razy
4. BU Puder Bambusowy (ważny do 12/15) - użyty 2 razy


5. Benefit Cha Cha Tint 4ml - użyty 3 razy
6. Miniatura Benefit Some kind-a georgous w kolorze medium - zużycie ok. 1/3
7. Wosk YC Salted Carmel - zużycie ok. 1/3 (brak na zdjęciu)

Wysyłka niezależnie od ilości - 7 zł (wysyłka polecona ekonomiczna)

piątek, 15 listopada 2013

MAC Stroke of Midnight Lip Bag : Nude

Ostatnio skusiłam się na jeden ze świątecznych zestawów MAC. Ze względu na to, że nie mam dostępu do sklepu stacjonarnego zrobiłam zakupy przez internet (12 listopada) a już dzisiaj moje cuda są ze mną ;)
Idealna przesyłka poprawiająca humor po ciężkim tygodniu.

Wybrałam zestaw Stroke of Midnight Lip Bag : Nude ze względu na moje uzależnienie od mazideł do ust i ulubionego nudziakowego koloru.

Zestaw był zapakowany w kartonik w kolorach kolekcji (jednak zostają na nim wszelkie odciski i ślady - w tym przypadku po kremie do rąk)


Wewnątrz kryła się śliczna kosmetyczka:


Malutka, jednak na podstawowe kosmetyki do torebki idealna ;)

A wewnątrz:
- szminka Creme D'nude o wykończeniu cremesheen (w regularnej sprzedaży)
- błyszczyk Cremesheen Glass w kolorze Softly Lit (kolor z edycji limitowanej)
- miniaturka kredki do ust Boldly Bare - aż trudno w to uwierzyć, ale to moja pierwsza kredka do ust ;) (również w regularnej sprzedaży)


Oraz kolory z bliska:


I jak Wam się podobają zestawy świąteczne MAC? Ja jestem wprost oczarowana i zastanawiam się nad jeszcze jakimś ;)

czwartek, 14 listopada 2013

Shiseido Ibuki

Jakiś czas temu skusiłam się na zestaw miniatur Shiseido z nowej linii Ibuki. Po wielu dniach testów mogę w końcu je zrecenzować.
Dodatkowo zrecenzuję Wam szczotkę do twarzy również z Shiseido, która razem z serią Ibuki tworzy zestaw idealny.
Wybaczcie jakość zdjęć, ale wieczory i mój aparat nie idą w parze.


A oto co zawierał zestaw :

1. Refining Moisturizer (30 ml)
Plusy:
- bardzo przyjemny zapach
- konsystencja lekka, wodnista, bardzo dobrze i szybko się wchłania
- dobrze nawilża skórę ( jako, że mam skórę mieszaną mogłam go przetestować zarówno na suchej/normalnej jak i na tłustej)
- nie zostawia tłustej warstwy
- miniatura bardzo wydajna (używam prawie 3 tygodnie a na razie zużyłam ok. 1/2)
- nie zapycha
Minusy:
- cena pełnowartościowego produktu (199 zł / 75 ml)

Ocena: 4,5/5 Jak na razie jest to jedna z lepszych emulsji do twarzy jakie używałam i warto się skusić na nią.


2. Softening Concentrate (30 ml)
Plusy:
- przyjemny zapach
- oleista konsystencja, dzięki której twarz jest przyjemnie nawilżona i oczyszczona po użyciu
- nie uczula
- efekt po użyciu jest cudowny, więc można go używać jako baza pod makijaż ze względu na jego dobre nawilżenie
- nie zapycha
Minusy:
- najmniej wydajna rzecz z całego zestawu ( została ok. 1/4 produktu)
- cena (119 zł / 75 ml)

Ocena : 5/5 Uwielbiam go i na pewno skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie, ponieważ jeszcze żaden tonik tak dobrze nie działał na moją skórę.


3. Gentle Cleanser (30 ml)
Plusy:
- gęsty krem do mycia twarzy o cudownym zapachu
- w połączeniu ze szczoteczką zmywa bardzo dokładnie makijaż
- skóra po jego użyciu jest dobrze oczyszczona i "piszcząca" w dotyku
- nie wysusza skóry
- mega wydajny (wystarczy mała ilość, aby oczyścić całą twarz)
Minusy:
- cena (139 zł /  125 ml)

Ocena : 5/5 Drugi produkt, który na pewno kupię po zużyciu wszystkich żeli do mycia twarzy.

Tak prezentują się konsystencje (od lewej - emulsja do twarzy, tonik, żel-krem) :


4. Szczoteczka do mycia twarzy ( nie pochodzi ona z zestawu Ibuki)


Plusy:
- przyjemne, delikatne włosie z gumowymi "pręcikami", które pomagają oczyścić skórę
- śliczny wygląd ( rączka w kolorze białym z perłowym wykończeniem)
- skóra przy codziennym używaniu jest widocznie gładsza
- po regularnym używaniu znikają widoczne zaskórniki 
- używam od wakacji i nadal wygląda jak nowa
- do zestawu jest podstawka do postawienia jej (chroni ona również przed zniszczeniem włosia przy transporcie w kosmetyczce ), jednak gdzieś się zapodziała
Minusy:
- cena (ok. 105 zł)
- bardzo słaba dostępność ( dobry miesiąc jej szukałam, jednak zarówno w Douglasie jak i Sephorze są często wyprzedane)

Ocena: 5/5 Na pewno skuszę się na kolejną jeśli ta kiedyś się rozpadnie. Aktualnie nie wyobrażam sobie demakijażu bez niej.

Seria Ibuki okazała się nad wyraz udana i z chęcią przetestuję również inne kosmetyki z tej serii, jednak na razie muszę zużyć aktualne zapasy.
Jeśli chciałybyście spróbować tej serii skuście się na ten zestaw miniatur (kosztuje on ok. 119 zł, jednak aktualnie w Sephorze są dni Vip i zniżki -20%)

Próbowałyście tej serii? Macie jakieś ulubione kosmetyki do twarzy?

sobota, 9 listopada 2013

Lancome Hypnose Star

Dzisiaj pokażę Wam tusz, który kupiłam przez przypadek. Pilnie potrzebowałam tuszu a akurat ten był w promocji. I tak przez przypadek znalazłam ulubieńca. Ze wszystkich wersji wybrałam akurat Hypnose Star ze względu na jego właściwości pogrubiające. Przez noszenie okularów musiałam niestety zrezygnować z tuszy wydłużających.

Tusz zamknięty jest w fikuśnym opakowaniu, które miało przypominać gwieździste niebo.


Szczoteczka jest bardzo ciekawa i nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką.
Awygląda tak:


Jednak po odwróceniu jej widzimy jej płaską część :


Efekt przed użyciem:


Oraz po:


Plusy:
- szczoteczka wielofunkcyjna ( płaska cześć dobrze pokrywa rzęsy a szeroka pogrubia)
- fikuśne i solidne opakowanie
- kolor głębokiej czerni (Noir Diamant)
- tusz wytrzymuje na rzęsach cały dzień
- nie kruszy się ani nie skleja rzęs
- łatwo zmyć go nawet zwykłym micelem
- nie uczula
Minusy:
- cena ok. 145 zł (jednak na promocji był za 99 zł)

Ocena: 5/5
Jeden z najlepszych tuszy jakie używałam i na pewno chętnie do niego wrócę ;)

Macie jakiś ulubiony tusz do którego chętnie wracacie?

piątek, 8 listopada 2013

Adored

Dzisiaj pokażę Wam mój ukochany rozświetlacz. Jest nim MAC Mineralize Skinfinish w kolorze Adored. Pochodzi on z limitowanej kolekcji Tropical Taboo.



Jest w kolorze delikatnego koralu o wykończeniu frost. Na zdjęciu wygląda jakby miał mega zużycie, jednak jest to złudzenie i wygląda on jak nowy (a mam go od sierpnia).


Tak kolor prezentuje się na skórze. Widać, że nie ma nachalnych drobin.


A tak prezentuje się na policzku:


Połączyłam go z różem MAC Plum foolery. Ostatnio to moje ulubione połączenie.



Plusy:
- mega wydajny
- drobinki są nienachalne
- mamy pewność, że nie będziemy wyglądać jak "choinka na święta"
- dobrze współpracuje z różami i bronzerami
- utrzymuje się cały dzień (testowany zarówno na podkładach, kremach BB i samych pudrach)
Minusy:
- pyli się
- edycja limitowana
- cena (115 zł wg strony MAC)

Ocena: 5/5 Uwielbiam ten rozświetlacz i gdyby nie jego mega wydajność nie zastanawiałabym się nad zakupem kolejnego;)

A Wy lubicie rozświetlacze? Macie jakiś ulubiony?