wtorek, 22 października 2013

Ulubieńcy października

Dzisiaj pokażę Wam co najczęściej używałam przez ten miesiąc ;)


A więc:
- w tym miesiącu na nowo polubiłam się z bazami pod makijaż : Clinique Redness Solutions na popękane naczynka, rozświetlający Benefit That Gal i słynna już baza the Porefessional
- aktualnie faworytem w kategorii podkład jest już od dłuższego czasu Estee Lauder Double Wear Light Intensity 2.0
- do wykończenia makijażu idealny okazał się MAC Mineralize Skinfinish Natural w kolorze Medium Plus
- wszelkie róże i bronzery skutecznie zastąpił mi MAC Mineralize Skinfinish w kolorze Adored
- na oczach w zależności od ilości czasu, który mogłam poświęcić na makijaż paletka cieni Guerlain nr 340 L'Heure Brune lub cień w kremie Maybelline Color Tattoo On and on Bronze
- tusz Lancome Hypnose Star - jego recenzja już niedługo
- usta zdobiły szminka MAC Creme Cup i Chanel Chintz lub błyszczyk Dior Addict nr 216
- na paznokciach królują Essie z jesiennej kolekcji For the Twill of it i Ciate nr 039 Cabaret

Oraz część rzeczy z bliska:


A jak tam Wasi ulubieńcy? Co najczęściej używałyście w tym miesiącu?

poniedziałek, 14 października 2013

Dokładka do wyprzedaży

Dzisiaj znalazły się kolejne rzeczy, które szukają domu. Może znajdziecie coś dla siebie.


1. Masełko TBS masło shea - NOWE, w folii
2. Collistar Patchwork nr 18 - małe zużycie, jednak prawdopodobnie jest już po terminie (jednak nie uczula i nadal dobrze się go używa)
3.Róż Givenchy Prisme Again! nr 10 Secret Rose - zużycie widoczne na zdjęciu, jednak również może być już po terminie ( jednak nie uczula i dobrze się go używa) 
4. Miniatura Benefit Some Kind-a Gorgeous w kolorze medium - zużycie ok. 15%
5. Flormar nr 0115 - zużycie minimalne
6. Odsypka pudru bambusowego BU - nowy, w woreczku strunowym


7. Krem BB Garnier do cery tłustej i mieszanej w odcieniu Light - zostało ok. 2/3
8. Krem CC Mixa ( na opakowaniu nie pisze CC, jednak było to zaznaczone na kartonikowym opakowaniu) - użyty 2 razy
9. Miniatura podkładu IsaDora Light Touch  nr 52 Sand - została połowa


10. Cień w kremie Essence A new League nr 03 oh de prep (ciemny brąz) - zużycie minimalne
11. Eyeliner Essence Vintage District nr 01 Shopping Portobello Road - użyty 2-3 razy
12. Paleta Catrice Cruise Couture - zużycie minimalne
13. Cień Accessorize nr 5 Mermaid - użyty raz


14. Tusz Clinique -  dorzucam do większej paczki 
15. Żel do brwi Revlon -użyty 4 razy
16. Bell Lip Tint - tylko zeswatchowany


17. Manhattan Quick Dry nr 59X - zużycie widoczne na zdjęciu
18. Manhattan Nail Whitener Crystal - nowy


Woski YC :
19. Sparkling Lemon
20. Turquoise Sky


Pędzle (wszystkie umyte i odkażone) :
21. podwójny Sephora do pudru i różu
22. do cieni - nowy
23. Sephora nr 26 do cieni (od nowości miał część włosków krótszych)
24. W7 do cieni - użyty raz


Wolałabym je osobiście sprzedać niż wymieniać, jednak kusić możecie ;)
Koszty wysyłki to 7 zł (niezależnie od ilości).

niedziela, 13 października 2013

Wielkie czyszczenie kuferka !!

Po kilku bezsennych nocach udało mi się przejrzeć kuferek i znalazłam kilka rzeczy, które szukają nowego domu. Znalazły się m.in. woski YC, pędzle....


1. Rozświetlacz Catrice Candy Shock nr C01 Vanilla Love - zużycie minimalne, niewidoczne
2. Krem BB Garnier do cery tłustej i mieszanej w odcieniu Light - zostało ok. 2/3
3. Krem CC Mixa ( na opakowaniu nie pisze CC, jednak było to zaznaczone na kartonikowym opakowaniu) - użyty 2 razy
4. Miniatura podkładu IsaDora Light Touch  nr 52 Sand - została połowa


5. Cienie w kremie Essence A new League nr 03 oh de prep (ciemny brąz) i 01 caddy in the window ( złoty) - zużycie minimalne
6. Eyeliner Essence Vintage District nr 01 Shopping Portobello Road - użyty 2-3 razy
7. Paleta Catrice Cruise Couture - zużycie minimalne
8. Cień Accessorize nr 5 Mermaid - użyty raz


9. Róż w sztyfcie Sephora - użyty raz 
10. Tusze Clinique - oba użyte raz (dorzucam do większej paczki) - został jeden
11. Miniatura Benefit They're Real - użyta raz
12. Żel do brwi Revlon -użyty 4 razy
13. Bell Lip Tint - tylko zeswatchowany


14. Manhattan Quick Dry nr 59X - zużycie widoczne na zdjęciu
15. Rimmel Salon Pro nr 500 Peppermint - użyty 2 razy
16. Manhattan Nail Whitener Crystal - nowy


Pędzle (wszystkie umyte i odkażone) :
17. podwójny Sephora do pudru i różu
18. do cieni - nowy
19. Sephora nr 26 do cieni (od nowości miał część włosków krótszych)
20. W7 do cieni - użyty raz


Woski YC :
21. Sparkling Lemon
22. Turquoise Sky

Wolałabym je osobiście sprzedać niż wymieniać, jednak kusić możecie ;)
Koszty wysyłki to 7 zł (niezależnie od ilości).

wtorek, 8 października 2013

Czekoladowy piasek

Jakiś czas temu skusiłam się na brązowy piaskowy lakier Lovely. Po fatalnych przejściach z piaskem Misslyn podchodziłam do tego lakieru dosyć sceptycznie, jednak zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.

Lakier zamknięty jest w zgrabnej buteleczce z pędzelkiem, którym bardzo dobrze się go nakłada.


A tak prezentuje się na paznokciach ( na serdeczny z ciekawości nałożyłam bezbarwny top coat, jednak zamiast uzyskania gładkiej faktury lakier stał się tylko bardziej błyszczący i bardziej chropowaty, czego niestety nie udało mi się ukazać na zdjęciu).


Plusy:
- wysycha całkiem szybko (2 warstwy w ok. 15 min)
- nie odbarwia
- wygodny pędzelek
- utrzymuje się ponad tydzień na paznokciach
- niska cena (ok. 9 zł)
Minusy:
- poza małym wyborem kolorów (niebieski, żółty, brąz i czerwień, którą pokażę Wam niedługo), których niestety nie ma w każdym Rossmannie lub z całej serii jest 1 lub 2 kolory do wyboru to nie mogę się dopatrzeć żadnych minusów

Ocena: 5/5

Lubicie lakiery piaskowe? Macie jakieś ulubione, które warto przetestować?

piątek, 4 października 2013

Letni manicure na przywołanie słońca

Dzisiaj pokażę Wam ulubione ostatnimi czasy połączenie lakierów, które przywołuje letnie dni w tą zimną, jesienną pogodę.


Do tego manicure użyłam lakieru Ciate nr 101 kiss chase oraz Essie z letniej kolekcji - The more the merrier.


1. Ciate Kiss Chase

Plusy:
- śliczne opakowanie ze słodką kokardką
- pędzelek idealny do nakładania
- lakier pochodzi z zestawu z folią transferową
- trzyma się bez żadnego uszczerbku 4-5 dni
- 2 warstwy wystarczą do pełnego krycia
Minusy:
- dostępne tylko w zestawach za zawrotną cenę (warto jednak poczekać na promocje, bo zestawy są wtedy za ok. 30 zł)

Ocena: 5/5

2. Essie The more the merrier

Plusy:
- trzyma się ponad 5-6 dni
- wydajny (malowałam już nim ok. 6 razy i nadal nie widać zużycia a lakier ten jest miniaturą)
Minusy:
- odbarwia płytkę
- fatalny, wąski pędzelek
- do pełnego krycia potrzeba 3-4 warstw (w zależności od wprawy w malowaniu tym pędzelkiem)

Ocena: 3,5/ 5 To pierwszy lakier Essie jaki mnie zawiódł, jednak kolor i wytrzymałość na paznokciach potrafi to zrekompensować.

A jakie są Wasze ulubione lakiery na jesień? Wolicie ciemne czy może typowo letnie kolory?

czwartek, 3 października 2013

Ranking kremów do rąk

Dzisiaj zrecenzuję Wam wszystkie kremy do rąk jakie aktualnie posiadam.


Tak prezentują się po wyciśnięciu na dłoń:
- górny rząd - Korres, Essie
- dolny - Pat & Rub, L'Occitane


1. Korres z olejkiem z migdałów i witaminą C


Plusy:
- bardzo wygodne opakowanie
- mega wydajny - wystarczy mała kropka, aby nakremować całe dłonie
- cudowny zapach
- szybko się wchłania
- nie pozostawia tłustej warstwy
- lekka, kremowa konsystencja
- dobrze nawilża i odżywia skórę dłoni
Minusy:
- dostępność (tylko w Sephorze)
- cena ( ok. 70 zł za 75 ml)

Ocena: 4,5/5

2. Essie Smoothies hand & body lotion o zapachu cytryny i guawy


Plusy:
- lekka konsystencja (lekko wodnista)
- bardzo wydajny
- szybko się wchłania ( idealny dla osób, które nie lubią czekać aż wchłonie się krem)
- cena (59 ml za 14,50)
- dobrze odżywia a po jego regularnym używaniu skóra staje się miękka
- zapach krótko się utrzymuje (w tym połączeniu zapachowym to akurat duży plus)
Minusy:
- dostępność ( widziałam je jedynie w sklepie kajuba.pl)
- zapach ( jak dla mnie to połączenie pachnie jak tani, cytrynowy płyn do mycia naczyń)

Ocena: 5/5 Na pewno skuszę się na większe opakowanie, jednak o innym zapachu. A do wyboru mamy jeszcze kokos i bezzapachowy aloes.

3. Pat & Rub Rewitalizujący balsam do rąk o zapachu żurawiny i cytryny


Plusy:
- bardzo wygodne opakowanie z pompką próżniową - mamy pewność, że zużyjemy cały krem do końca
- duża pojemność (aż 100 ml)
- zapach lekki, orzeźwiający, energetyzujący
- w 100% z naturalnych składników
- bardzo wydajny
- cena adekwatna do ilości produktu ( 100 ml za 49 zł, gdzie za 30 ml kremu z L'Occitane zapłacimy 29 zł)
- bardzo dobrze nawilża nawet mocno spierzchnięte dłonie
- mała ilość wystarczy do pokrycia całych dłoni
- zostawia lekko tłustą warstwę (dlatego używam go głównie na noc)
Minusy:
- brak

Ocena: 5/5 Jednak następnym razem skuszę się na inny zapach, bardziej zimowy ;)

4. Krem do rąk z masłem Shea L'Occitane


 Plusy:
- typowo pielęgnacyjne właściwości
- dobrze nawilżą bardzo zniszczone dłonie ( testowałam go na zniszczonych przez detergenty na praktykach dłoniach)
- przyjemny zapach
- gęsta konsystencja
- zostawia tłustą warstwę idealną do stosowania pod rękawiczki bawełniane na noc
Minusy:
- bardzo mało wydajny (pełnowymiarowe opakowanie starcza na max. 2 tygodnie)
- cena nieadekwatna do wydajności (30 ml za 29 zł)

Ocena: 3,5/5 Zużyłam 4 opakowania pełnowymiarowe i 5 miniatur, jednak ze względu na beznadziejną politykę firmy nie skuszę się na te kremy do rąk mimo, że przez dłuższy czas były moimi ulubionymi.

A Wy macie jakiś ulubiony krem do rąk? Co aktualnie używacie?

wtorek, 1 października 2013

Wrześniowe zużycia

W tym miesiącu udało mi się zużyć całkiem pokaźną ilość kosmetyków.


1. Krem do twarzy Garnier Hydra Adapt cera mieszana i tłusta - najlepszy krem jaki do tej pory używałam; aktualnie używam drugie opakowanie, więc spodziewajcie się recenzji
2. Miniatura masła do ciała TBS masło shea - całkiem dobrze nawilżał, jednak zapach średnio mi odpowiadał
3. Żel pod prysznic TBS Marakuja - uwielbiam żele TBS i już kolejny czeka na zużycie
4. Krem do twarzy Korres z dzikiej róży - początkowo był idealny, jednak z czasem stawał się coraz gorszy; połowę opakowania zużyłam już jako balsam do ciała
5. Miniatura kremu do rąk L'Occitane z masłem shea - uratował mi dłonie po praktykach (a dokładniej po bardzo wysoko stężonym płynie do odkażania narzędzi kosmetycznych), jednak wolę inne kremy, ale o tym już niedługo


6. Lakier do zdobień Essence I love Berlin - mój ulubieniec do zdobień, jednak tak zgęstniał, że nadawał się tylko do wyrzucenia
7. Tusz MagnaScopic Estee Lauder - efekt na rzęsach aż nie nadawał się do pokazania na blogu - jeden wielki chaos, dodatkowo popękało opakowanie; jednym słowem BUBEL
8. Tusz BeYu Heartbreaker Mascara - jedna z lepszych maskar jakie używałam, jednak nie wrócę do niej ponownie - jest jeszcze tyle tuszy do wypróbowania
9 Miniatury: Collistar Mascara Infinito - uwielbiam !!, MAC Zoom Fast Black Lash - efekt uwielbiam, jednak zmywanie to była katorga

Wyrzutki:


10. Ziaja Sopot Sun na usta i znamiona - zmieniła mu się konsystencja i zapach, więc wolę do wyrzucić
11. Lakier NTN - dostałam jako gratis przy zamówieniu, jednak zanim go użyłam rozwarstwił się
12. Masło do ust TBS Kokos - jedna wielka porażka; w połowie opakowania konsystencja zmieniła się w jakąś glutowatą maź z twardymi grudkami i śmierdzącym zapachem

Próbki i maseczki:


13. Maseczka algowa gabinetowa do cery tłustej - uwielbiam taki rodzaj maseczek i na pewno do niej wrócę, bo była jedną z lepszych jakie używałam
14. Maseczka Dax koktajlowa maseczka s.o.s. na twarz i pod oczy - wywołała potworne uczulenie; nie polecam
15. Próbeczka Guerlain Super Aqua-Serum Light - testowałam kilka próbeczek i znalazł się na liście zakupów

A jak tam Wasze zużycia wrześniowe?