W marcu udało mi się zużyć całkiem sporo kosmetyków, w tym kolorówki.
1. Kolejna buteleczka micela Bourjois - uwielbiam i mimo, że co jakiś czas testuję inne rzeczy do demakijażu to i tak zawsze do niego wracam
2. Szampon L'Occitane - mój ukochany szampon, jednak ze względu na podejście firmy do współprac skutecznie mnie do siebie zniechęcili i szukam jego zamiennika wśród szamponów TBS i Korresa
3. Krem do rąk L'Occitane o zapachu kwiatu hibiskusa - jedne z najlepszych kremów jakie używałam, jednak tak jak w pkt. 2 znalazłam już jego zamiennik wśród TBS
4. Próbki: krem do ciała Clarins - bardzo ładnie pachniał, jednak nawilżał słabo;
Collistar liftingujący krem do ciała - na pewno się skuszę na niego, bardzo przyjemny krem;
Pat & Rub ekoAmpułka 1 - może była źle dobrana, jednak jakoś nie zachwyciła mnie na tyle, żeby kupić pełnowartościowe opakowanie
5. Lip tint Essence A new league - uwielbiałam ten błyszczyk, jednak strasznie uczulił mnie; dlatego stał się wyrzutkiem
6. Carmex Moisture plus - cudownie nawilżał, jednak ten zapach średnio mi odpowiadał
7. Próbki: podkład Diorskin Nude w kolorze 22 - jakoś mnie nie przekonał do siebie;
krem BB Dior w kolorze 001 - mój faworyt, jednak wydaje się być zbyt różowy;
próbki bazy Sephory - uwielbiam ją i przy używaniu małych ilości nie zapycha mnie
8. Masło do ciała TBS o zapachu marokańskiej róży - uwielbiam masła TBS i na pewno wrócę po więcej, ale o innych zapachach
9. Krem do twarzy z witaminą E TBS - mój faworyt, jednak znalazłam jeszcze lepszy (Korres z Dziką Różą)
10. Miniatura kremu do twarzy Natrulift TBS - dobrze radził sobie przy mrozach, jednak przy "cieplejszej" pogodzie był już za tłusty
11. Słynny top coat Seche Vite - zastygł w połowie opakowania; jednak nie kupię ponownie, ponieważ nie zachwycił mnie na tyle
12. Miniatura dwufazowego płynu do demakijażu Clinique Take the day off - słabo zmywał makijaż, beznadziejnie radził sobie z tuszem do rzęs a do tego zostawiał tłustą, lepką warstwę na twarzy
13. Miniatura szamponu TBS do włosów tłustych - już znalazł się na liście zakupów; bosko radził sobie z przetłuszczającymi włosami
14. Biosilk płynny jedwab - używałam go do zabezpieczenia końcówek włosów
15. Próbki: BB kremu Diora w kolorze 001 - ciągle go testuję, jednak nie jestem przekonana co do jego zakupu;
szampon Korres do włosów normalnych - kolejny szampon, który już jest na liście zakupów
16. Tarty Yankee Candle : Pink Sands - bardzo przyjemny, rześki zapach;
Fluffy Towels - pachniał czystym praniem, jednak był za mocny;
Pink Dragon Fruit - mieszałam go z innymi woskami, ponieważ był zbyt ciężkim i duszącym zapachem
A jak tam Wasze zużycia w marcu?