Dzisiaj pokażę Wam co ostatnio przybyło do kuferka.
Nie jest tego dużo, jednak ostatnio kupuję tylko te przemyślane rzeczy i staram się nie ulegać limitkom ;)
Pielęgnacja :
- tabletki musujące do manicure z Biedronki - jeszcze ich nie testowałam, w opakowaniu jest 6 tabletek o bardzo specyficznym zapachu
- 3 szampony Farmona Herbal Care ze Skrzypem, Pokrzywą i Łopianowy - nie załapały się na zdjęciu, ponieważ są już w połowie zużyte
- maska do twarzy dyniowa Organique - uwielbiam tą serię a dzięki Marti mam możliwość przetestowania maski
- serum z zieloną i białą herbatą Rewitalizacja i Ochrona Organique - zapach ma cudowny
- Bioliq serum - na razie w fazie testów, ale pozytywnie mnie zaskoczył
- krem do twarzy dyniowy Organique - uwielbiam
- mydełko Organique - wymieniłam pieczątki na nie
- babeczka do kąpieli z Biedronki - całkiem przyjemnie pachnie
Kolorówka:
- puder transparentny Be Beauty wyprodukowany przez Bell - żałuję, że nie zrobiłam zapasów, bo jest dużo lepszy niż MACowy Prep+Prime
- duo brązujące Be Beauty wyprodukowane przez Bell - jak na razie mnie nie zachwycił
- lakier Wibo imitujący efekt skóry w cudownym, winnym kolorze - szukałam od dawna takiego koloru a tu dodatkowo bez problemów wytrzymał 5 dni na paznokciach
- paletka MAC the Simpsons w kolorze That Trillion Dollar Look Quad - najlepszy zakup ostatnich kilku miesięcy
- naklejki imitujące ćwieki Wibo
Paletka the Simpsons z bliska ( cudowne te tłoczenia na cieniach) :
A jak tam Wasze nowości? Co ostatnio kupiłyście?
piątek, 19 września 2014
poniedziałek, 15 września 2014
Wielka wyprzedaż
Robiąc ostatnio porządki w kuferku znalazłam kilka rzeczy, które szukają nowego domu.
Oto one:
1. Manhattan Soft Mat w kolorze Natural - użyty ok. 3-4 razy
2. Szminka the Balm w kolorze Anita Boytoy - użyta raz
3. MAC szminka Viva Glam w kolorze Nicki 2 - zużycie minimalne
4. Podkład Lancome Teint Idole Ultra nr 03 - użyty 2 razy
5. Lakier Flormar :
- Matte nr M01 - zużycie minimalne
- Matte nr M14 - zużycie minimalne
- Wet look nr WL02 - zużycie minimalne
- Icy Top nr IT03 - użyty raz
6. Lakier Nails Inc. w kolorze flammable - zużycie minimalne
7. MAC Pep Pep Pep - użyty 2 razy
8. Cien nr 26 Laguna Bay - zużycie minimalne
9. Orly:
- Skinny Dip - zużycie widoczne
- Beach Cruiser - zużycie minimalne
- Melt Your Popsicle - zużycie widoczne
- Glowstick - zużycie widoczne
Niezależnie od ilości wysyłka 10 zł - pocztą lub do ustalenia paczkomatem/kurierem. Mail : bellakosmetyki@gmail.com
Oto one:
1. Manhattan Soft Mat w kolorze Natural - użyty ok. 3-4 razy
2. Szminka the Balm w kolorze Anita Boytoy - użyta raz
3. MAC szminka Viva Glam w kolorze Nicki 2 - zużycie minimalne
4. Podkład Lancome Teint Idole Ultra nr 03 - użyty 2 razy
5. Lakier Flormar :
- Matte nr M01 - zużycie minimalne
- Matte nr M14 - zużycie minimalne
- Wet look nr WL02 - zużycie minimalne
- Icy Top nr IT03 - użyty raz
6. Lakier Nails Inc. w kolorze flammable - zużycie minimalne
7. MAC Pep Pep Pep - użyty 2 razy
8. Cien nr 26 Laguna Bay - zużycie minimalne
9. Orly:
- Skinny Dip - zużycie widoczne
- Beach Cruiser - zużycie minimalne
- Melt Your Popsicle - zużycie widoczne
- Glowstick - zużycie widoczne
Niezależnie od ilości wysyłka 10 zł - pocztą lub do ustalenia paczkomatem/kurierem. Mail : bellakosmetyki@gmail.com
piątek, 12 września 2014
Kosmetyczne skarby - korektory
Kolejny post z serii Kosmetyczne skarby. Tym razem kolej korektorów. Są one niezbędne w moim makijażu, aby zakryć cienie pod oczami oraz niektóre popękane naczynka.
Swatche:
1. Benefit Boiing - miniatury pochodzą z zestawu " How to look the best at everything"; mają bardzo suchą konsystencję przez co nie są moimi ulubieńcami, jednak ich gęsta konsystencja bardzo dobrze kryje
- 02 - odcień wpadający w róż
- 03 - w rzeczywistości jest bardziej pomarańczowy wpadający w brąz
2. Estee Lauder Double Wear nr 02 Light Medium miniatura - jedyny korektor w płynie jaki posiadam i niesamowicie dobrze kryje. Mieszam go z rozświetlaczem High Beam i przez to uzyskuję najlepszy korektor rozświetlający na cienie pod oczami.
3. MAC Studio Finish w kolorze NC20 - ulubieniec, jednak zostało go już tylko na kilka użyć. Dobrze kryje a do tego utrzymuje się cały dzień na miejscu i wrócę do niego ponownie.
Macie jakiś ulubiony korektor? A może używałyście któregoś ze zdjęć?
Swatche:
1. Benefit Boiing - miniatury pochodzą z zestawu " How to look the best at everything"; mają bardzo suchą konsystencję przez co nie są moimi ulubieńcami, jednak ich gęsta konsystencja bardzo dobrze kryje
- 02 - odcień wpadający w róż
- 03 - w rzeczywistości jest bardziej pomarańczowy wpadający w brąz
2. Estee Lauder Double Wear nr 02 Light Medium miniatura - jedyny korektor w płynie jaki posiadam i niesamowicie dobrze kryje. Mieszam go z rozświetlaczem High Beam i przez to uzyskuję najlepszy korektor rozświetlający na cienie pod oczami.
3. MAC Studio Finish w kolorze NC20 - ulubieniec, jednak zostało go już tylko na kilka użyć. Dobrze kryje a do tego utrzymuje się cały dzień na miejscu i wrócę do niego ponownie.
Macie jakiś ulubiony korektor? A może używałyście któregoś ze zdjęć?
poniedziałek, 8 września 2014
Kobieta zmienną jest
Jesienną listę zakupów pokazywałam Wam tu , jednak ostatnio trafiło na nią więcej rzeczy ;)
A więc przybyło :
1. Listonoszka od Dzikiego Józefa
2. Ciepła bluza Paprocki & Brzozowski
3. Bluzka Kupisza Fair Play Hood
4. Kolejna koszulka Kupisza
5. Podkład YSL Le Teint Encre de Peau
6. Etui na telefon dokładnie to ze zdjęcia
A jak tam Wasze listy zakupów? Co planujecie kupić?
Kosmetyczne skarby - pudry
Czas na serię postów o kosmetycznych skarbach skrywanych w mojej toaletce. Pierwszą częścią będzie kolekcja pudrów.
Całkiem sporo tego jest, jednak część czeka aż skóra trochę mi zblednie po lecie.
1. Diorskin Nude nr 030 - matuje słabo, jednak całkiem dobrze kryje niedoskonałości i nadaje się do używania solo. Dodatkowy plus za wygodne opakowanie z dużym lusterkiem i pędzelkiem (i gąbeczką w komplecie) a do tego można wkład kupić i dłużej cieszyć się pudrem.
2. Benefit "Hello Flawless" w kolorze "I'm cute as a bunny" Honey - najbardziej zmienny puder jaki posiadam - raz jest idealny pod każdym względem a następnego dnia mam ochotę się z nim pożegnać. Podczas depotowania do paletki mocno się pokruszył, więc płakać nie będę jak szybko się skończy;)
3. MAC Studio Fix nr NC20 - ulubiony !! Nadaje się zarówno solo (kryje całkiem mocno) jak i na podkład. Cena dosyć wysoka, jednak jego wydajność rekompensuje to. Dodatkowo wygodne opakowanie do poprawek w ciągu dnia (lusterko plus miejsce na gąbeczkę).
4. Manhattan Soft Mat Loose Powder nr 1 Natural - porażka. Miał matowić, jednak skóra po 2 godzinach wymaga zmatowienia i poprawek.
5. MAC Prep+Prime - Kolejna porażka. Jak MAC uwielbiam za każdy produkt tak ten się totalnie nie spisał. Widoczne zużycie jest po 1,5 miesiąca stosowania (raz dziennie) i do tego zostawia nieestetyczne plamy (jakby miejscowo wysuszał skórę).
Macie jakiś ulubiony puder? A może używałyście któregoś z opisanych wyżej?
Całkiem sporo tego jest, jednak część czeka aż skóra trochę mi zblednie po lecie.
1. Diorskin Nude nr 030 - matuje słabo, jednak całkiem dobrze kryje niedoskonałości i nadaje się do używania solo. Dodatkowy plus za wygodne opakowanie z dużym lusterkiem i pędzelkiem (i gąbeczką w komplecie) a do tego można wkład kupić i dłużej cieszyć się pudrem.
2. Benefit "Hello Flawless" w kolorze "I'm cute as a bunny" Honey - najbardziej zmienny puder jaki posiadam - raz jest idealny pod każdym względem a następnego dnia mam ochotę się z nim pożegnać. Podczas depotowania do paletki mocno się pokruszył, więc płakać nie będę jak szybko się skończy;)
3. MAC Studio Fix nr NC20 - ulubiony !! Nadaje się zarówno solo (kryje całkiem mocno) jak i na podkład. Cena dosyć wysoka, jednak jego wydajność rekompensuje to. Dodatkowo wygodne opakowanie do poprawek w ciągu dnia (lusterko plus miejsce na gąbeczkę).
4. Manhattan Soft Mat Loose Powder nr 1 Natural - porażka. Miał matowić, jednak skóra po 2 godzinach wymaga zmatowienia i poprawek.
5. MAC Prep+Prime - Kolejna porażka. Jak MAC uwielbiam za każdy produkt tak ten się totalnie nie spisał. Widoczne zużycie jest po 1,5 miesiąca stosowania (raz dziennie) i do tego zostawia nieestetyczne plamy (jakby miejscowo wysuszał skórę).
Macie jakiś ulubiony puder? A może używałyście któregoś z opisanych wyżej?
czwartek, 4 września 2014
Krem Lichtena do cery wrażliwej
Jakiś czas temu dostałam do testów krem do cery delikatnej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień Lichtena. Pierwszy raz spotkałam się z tą firmą a co do kremu to pozytywnie mnie zaskoczył, ale o tym poniżej.
Opis producenta:
- to dermokosmetyk o aktywnym działaniu łagodzącym, przeznaczony do wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry już od pierwszych dni życia.
Zawiera:
- AR-GB 11 - ekskluzywny i opatentowany naturalny antyoksydant, który przeciwdziała stresowi oksydacyjnemu i potrafi przerwać reakcję łańcuchową zainicjowaną przez wolne rodniki.
- Kwas 18 Beta-Glicyryzynowy - wyciąg z lukrecji o działaniu łagodzącym i zapobiegającym zaczerwienieniom.
- Alantoina - naturalny składnik aktywny o działaniu zmiękczającym i ochronnym.
- Olejek rumiankowy i masło shea - składniki zmiękczające skórę, przeciwdziałają rumieniowi, redukują zaczerwienienie i swędzenie.
Krem zamknięty jest w plastikowym opakowaniu, dzięki czemu mamy pewność, że nic się z nim nie stanie po upadku.
Konsystencja kremu jest gęsta, treściwa, jednak nie obciąża on skóry.
Plusy:
- sprawdził się na mojej mieszanej skórze dobrze ją regenerując po upalnych dniach i opalaniu
- przyjemny, delikatny zapach
- nie obciąża
- skóra po nocy jest dobrze nawilżona i co najważniejsze "nie świeci się"
- wydajny
- porządne opakowanie
- nadaje się również dla dzieci od pierwszych dni życia
- wyciszył zaczerwienienia na twarzy
Minusy:
- wolno się wchłania
- treściwa, tłusta konsystencja (osobiście wolę te "wodniste", żelowe)
- cena ( za 25 ml zapłacimy ok. 40 zł, zaś za 50 ml ok. 77 zł)
- nie w każdej aptece jest dostępny
Ocena: 4/5
Jest to jeden z lepszych dermokosmetyków jakie do tej pory używałam. Zostawię go jednak na chłodniejsze, jesienne dni, gdy moja skóra będzie potrzebowała mocniejszej ochrony.
Używałyście go? A może macie jakiś ulubiony krem do twarzy?
Opis producenta:
- to dermokosmetyk o aktywnym działaniu łagodzącym, przeznaczony do wrażliwej i skłonnej do podrażnień skóry już od pierwszych dni życia.
Zawiera:
- AR-GB 11 - ekskluzywny i opatentowany naturalny antyoksydant, który przeciwdziała stresowi oksydacyjnemu i potrafi przerwać reakcję łańcuchową zainicjowaną przez wolne rodniki.
- Kwas 18 Beta-Glicyryzynowy - wyciąg z lukrecji o działaniu łagodzącym i zapobiegającym zaczerwienieniom.
- Alantoina - naturalny składnik aktywny o działaniu zmiękczającym i ochronnym.
- Olejek rumiankowy i masło shea - składniki zmiękczające skórę, przeciwdziałają rumieniowi, redukują zaczerwienienie i swędzenie.
Krem zamknięty jest w plastikowym opakowaniu, dzięki czemu mamy pewność, że nic się z nim nie stanie po upadku.
Konsystencja kremu jest gęsta, treściwa, jednak nie obciąża on skóry.
Plusy:
- sprawdził się na mojej mieszanej skórze dobrze ją regenerując po upalnych dniach i opalaniu
- przyjemny, delikatny zapach
- nie obciąża
- skóra po nocy jest dobrze nawilżona i co najważniejsze "nie świeci się"
- wydajny
- porządne opakowanie
- nadaje się również dla dzieci od pierwszych dni życia
- wyciszył zaczerwienienia na twarzy
Minusy:
- wolno się wchłania
- treściwa, tłusta konsystencja (osobiście wolę te "wodniste", żelowe)
- cena ( za 25 ml zapłacimy ok. 40 zł, zaś za 50 ml ok. 77 zł)
- nie w każdej aptece jest dostępny
Ocena: 4/5
Jest to jeden z lepszych dermokosmetyków jakie do tej pory używałam. Zostawię go jednak na chłodniejsze, jesienne dni, gdy moja skóra będzie potrzebowała mocniejszej ochrony.
Używałyście go? A może macie jakiś ulubiony krem do twarzy?
środa, 3 września 2014
Ulubieńcy sierpnia
Pokażę Wam dzisiaj co zyskało miano ulubieńców w sierpniu oraz co najczęściej używałam.
Kolory z bliska:
1. Szminka MAC z kolekcji Alluring Aquatic w kolorze Goddess of the sea - najlepsza szminka MACa na jaką trafiłam; nie przesusza ust, nie uwydatnia suchych skórek (mimo tego ciemnego koloru).
2. Eyeliner Sensai w kolorze czarnym - najbardziej precyzyjny eyeliner jaki używałam a do tego mega wydajny - mam go prawie 2 lata i zostało ok. 1/3.
3. Bronzer Bourjois Czekolada nr 52 - używam go głównie do konturowania a do tego przyjemnie pachnie.
4. Bronzer MAC w kolorze Golden - używałam całe wakacje jako różu i nadal chętnie po niego sięgam. Niestety powoli zaczyna się w nim robić denko.
5. Paintpot MAC w kolorze Painterly - używam zarówno jako baza pod cienie ( bardzo dobrze podbija kolor), do wyrównania kolorytu powiek oraz jako cień bazowy pod liner.
6. Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet w kolorze 30 beige - jeden z najlepszych i lekkich podkładów do cery mieszanej a do tego jego przyjemny zapach (jakby owocowy).
A jak tam Wasi ulubieńcy?
O której z nich chciałybyście przeczytać w pierwszej kolejności?
Kolory z bliska:
1. Szminka MAC z kolekcji Alluring Aquatic w kolorze Goddess of the sea - najlepsza szminka MACa na jaką trafiłam; nie przesusza ust, nie uwydatnia suchych skórek (mimo tego ciemnego koloru).
2. Eyeliner Sensai w kolorze czarnym - najbardziej precyzyjny eyeliner jaki używałam a do tego mega wydajny - mam go prawie 2 lata i zostało ok. 1/3.
3. Bronzer Bourjois Czekolada nr 52 - używam go głównie do konturowania a do tego przyjemnie pachnie.
4. Bronzer MAC w kolorze Golden - używałam całe wakacje jako różu i nadal chętnie po niego sięgam. Niestety powoli zaczyna się w nim robić denko.
5. Paintpot MAC w kolorze Painterly - używam zarówno jako baza pod cienie ( bardzo dobrze podbija kolor), do wyrównania kolorytu powiek oraz jako cień bazowy pod liner.
6. Podkład Chanel Perfection Lumiere Velvet w kolorze 30 beige - jeden z najlepszych i lekkich podkładów do cery mieszanej a do tego jego przyjemny zapach (jakby owocowy).
A jak tam Wasi ulubieńcy?
O której z nich chciałybyście przeczytać w pierwszej kolejności?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




