niedziela, 28 czerwca 2015

Róż dr Irena Eris Provoke

Na ostatniej promocji w Rossmannie skusiłam się między innymi na róż/cień z ostatniej, limitowanej kolekcji dr Irena Eris Provoke. Posiada on tłoczenia w kształcie kwiatków. Jest w kolorze 02 tea rose. O ile jako róż sprawdza się idealnie a efekt na policzkach to połączenie różu i rozświetlacza tak jako cień totalnie nie trzyma się powiek (a próbowałam na wszelkich bazach pod cienie).


Róż zamknięty jest w prostym, ładnym, białym opakowaniu z lusterkiem. Jednak jak widać na zdjęciu srebrne nadruki łatwo się rysują (a leży tylko w toaletce i nie zabierałam go jeszcze do żadnej kosmetyczki).


Tłoczenia ma urzekające i mimo tego, że sporo go ostatnio używam to nadal wyglądają jak zaraz po wyjęciu z opakowania.

Kolor prezentuje się tak:


Zalety:

  • ładne, proste opakowanie
  • dobrze się aplikuje jako róż
  • daje naturalny, rozświetlony efekt
  • nie zostawia plam
  • znika równomiernie po całym dniu
  • wydajny
Wady:
  • cena ( 69 zł)
  • dostępność (niektóre drogerie Rossmann) 
  • jako cień się nie sprawdza
  • słabe nadruki na opakowaniach

Warto się na niego skusić na promocji, jednak nie jest to produkt dla mnie tak niezbędny jak np. bronzer.

Używałyście produktów z serii Provoke? Macie jakiegoś ulubieńca?

czwartek, 18 czerwca 2015

Bronzer dr Irena Eris Provoke

Na promocji w Rossmannie skusiłam się na rzecz zaliczającą się do mojego największego, kosmetycznego uzależnienia jakim jest bronzer. Wybrałam czekoladę dr Irena Eris Provoke w kolorze  nr 42 Choco Dark. Jest to ciemniejszy kolor, jednak sprawdzi się u osobach z jasną karnacją lub tak jak ja zbladły przez zimę.


Opakowanie jest typowe dla produktów Provoke, jednak o wiele lepiej wykonane niż w różu wypiekanym z tłoczeniem kwiatów. Nie rysuje się ( a nie raz wrzucałam je do torebki), posiada otwieranie na przycisk. Wewnątrz znajduje się również lusterko.


Bronzer zawiera 3 kolory poukładane w mozaikę. Najlepszy efekt daje wymieszany dużym pędzlem.

Kolory z bliska (od góry każdy osobno, na dole zmieszane) :


Zalety:

  • ładne, proste opakowanie
  • daje efekt bez pomarańczowych tonów
  • lekko rozświetla, ale drobinki są mało widoczne na skórze
  • długo się utrzymuje
  • nie zostawia plam
Wady:
  • pyli (co widać na zdjęciu)
  • cena ( 79 zł)
  • dostępność ( niektóre drogerie Rossmann)
  • szybko widać ubytek
Produkt wart kupienia jedynie na słynnych promocjach w Rossmannie. Jest bardzo dobry, ale znam podobne o wiele lepszej wydajności.

Lubicie produkty z serii Provoke?

czwartek, 11 czerwca 2015

Lirene Ideale Glam & Matt

Jakiś czas temu szukając matującego podkładu skusiłam się w Rossmannie na Lirene Ideale Glam & Matt w kolorze 01. Według producenta podkład ma za zadanie matowić skórę na długie godziny oraz rozświetlać, aby wyglądała świeżo i promiennie.


Produkt znajduje się w szklanej buteleczce z metalowym dozownikiem, który ciężko doczyścić po używaniu.


Kolor:


Zalety:

  • prosta, ładna buteleczka
  • kolor całkiem jasny
  • matuje
  • rozświetlenia nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego, ale cera wygląda zdrowo i promiennie
  • delikatny zapach
  • krycie średnie
  • cena (ok. 40 zł)
  • dostępność (w każdym Rossmannie)
  • wydajny
  • pompka dozuje tyle ile powinna, ale maleńkich ilości z niej nie wyciśniemy
Wady:
  • jak dla mnie zbyt gęsta konsystencja; latem będzie za ciężki a najlepiej sprawdzi się jesienią i zimą
Jest to jeden z lepszych produktów drogeryjnych z jakimi się do tej pory spotkałam.

Używałyście go może? A może macie sprawdzony inny dobry podkład drogeryjny?

sobota, 6 czerwca 2015

Bronzer Givenchy Le Prisme

Jednym z moich ulubionych bronzerów jest pryzma - róż Givenchy w kolorze nr 26 Fashionista Brown. Produkt jest zamknięty w typowym opakowaniu dla tej firmy, które ładnie będzie wyglądać na toaletce.


Niestety jak na tak ekskluzywny produkt wieczko łatwo się rysuje (co widać na zdjęciach).

Tak prezentuje się bronzer, który składa się z 4 kolorów.


Tak prezentują się wszystkie kolory osobno oraz na dole zmieszane ze sobą.


Zalety:

  • ładne opakowanie
  • bardzo wydajny produkt
  • opakowanie zawiera pędzelek i lusterko
  • przyjemny, lekko owocowy zapach
  • efekt naturalnego rumieńca
  • nie zostawia plam
  • współpracuje z każdym podkładem jaki mam
  • nie pyli
  • drobinki widoczne na zdjęciu w rzeczywistości są bardzo delikatne i mało widoczne
Wady:
  • cena ( 199 zł)
  • dostępność ( na wyłączność w Sephorze)
Warto skusić się na niego na wszelkich promocjach w Sephorze, bo jest wart każdej ceny.

Lubicie produkty Givenchy? A może macie już swój ulubiony bronzer?

środa, 3 czerwca 2015

Miłe zaskoczenie - podkład i korektor BeBeauty

Jakiś czas temu z czystej ciekawości skusiłam się na 2 rzeczy z szafy BeBeauty : korektor pod oczy w najjaśniejszym kolorze i podkład matująco-kryjący również w najjaśniejszym kolorze jaki był dostępny.


Podkład nr 01 Nude

Zalety:

  • rzeczywiście matuje
  • dobrze się rozprowadza
  • krycie ma średnie, jednak można je stopniować do mocnego
  • nie ciemnieje
  • całkiem jasny odcień jak na wszelkie dostępne podkłady
  • specyficzny ( babciny) zapach
  • trzyma się prawie cały dzień bez poprawek
  • cena (ok. 8 zł)
  • produkowany przez Bell
  • proste, schludne opakowanie w tubce
Wady:
  • nie wiem czy nadal jest dostępny w każdej Biedronce
Korektor pod oczy nr 01

Zalety:
  • nawilżająca konsystencja
  • dobrze kryje cienie
  • nie ciemnieje
  • aplikator łatwy w używaniu
  • delikatny zapach
  • proste opakowanie
  • cena (ok. 8 zł)
  • produkowany przez Bell
Wady:
  • nie wiem czy nadal dostępny
  • nie nadaje się do zakrywania niedoskonałości
Kolory (od lewej podkład i korektor):


Produkty są warte spróbowania i jedne z lepszych (drogeryjnych) kosmetyków z jakimi do tej pory miałam styczność.

Próbowałyście produktów BeBeauty?

wtorek, 2 czerwca 2015

Nowości maja

W maju niewiele przybyło z nowości. Starałam się ograniczyć tylko do tego co "niezbędne" ;)


Z pielęgnacji przybyło:



  • Krem L'oreal Skin Perfection - skusiłam się na promocji w Rossmannie po dobrze zapowiadającym się serum z tej serii.
  • Serum L'Oreal Skin Perfection - bardzo dobrze się zapowiada a po pierwszych testach jestem bardzo zadowolona z efektów.
  • Miniatura maski na noc Lancome Hydra Zen.
  • Chusteczki nawilżone z aloesem Alterra - na promocji wzięłam 2 opakowania; służą mi do poprawek podczas wykonywania makijażu.
Kolorówka:


  • Korektor pod oczy BeBeauty nr 01 - bardzo fajny jednak mało trwały korektor.
  • Krem BB L'oreal Skin Perfection - mam co do niego mieszane uczucia; dobrze wygląda po nałożeniu, jednak aplikacja to porażka (maże się, zostawia smugi i grudki ale efekt po dopracowanym nałożeniu to świetlista, promienna cera).
  • Podkład BeBeauty nr 01 matujący - jeden z lepszych podkładów jakie do tej pory używałam.
  • Korektor MAC Pro Longwear nr NC15 - miłość od pierwszego użycia.
  • Błyszczyk MAC Girl on board - całkiem dobrze się sprawuje, jednak nie do końca mi pasuje.
  • Lakier Inglot nr 396 - przepiękna, soczysta zieleń z kolekcji Aquarelle; trwałość też jak najbardziej na plus.
  • Miniatura linera Benefit They're real push-up liner - przedziwny twór ( nadal nie umiem go używać), ale tak dopracowanej i dobrze zrobionej kreski jeszcze nigdy nie miałam; UWIELBIAM.
  • Błyszczyk Make Up Revolution w kolorze Free - kupiony do nakładania na pomadki, jednak straszny z niego klejuch; niby kosztuje tylko 5 zł, ale nie polecam.

  • Paletka Inglot Flexi - paletka magnetyczna bez przegródek w przyjemnej cenie i o przepięknym, prostym wyglądzie.

  • Paletka Make Up Revolution Dia De Los Muertos - przedziwna mieszanina kolorów (od nudziaków po neonowy róż, żółty i fiolet).

  • Paletka róży Make Up Revolution Hot Spice - paletka róży klasycznych i wypiekanych (jednak te powodują parowanie co widać na lusterku).

A jak tam Wasze nowości?

poniedziałek, 25 maja 2015

Zużycia kwietnia i maja

Dzisiaj pokażę Wam co udało mi się zużyć w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Całkiem sporo rzeczy się uzbierało, jednak staram się najpierw pozużywać to co stoi pootwierane.


A zużyłam:



  1. Szampon prostujący włosy Nivea - prostować nie prostował, ale włosy się nie puszyły i były idealnie dociążone; kupię ponownie.
  2. Isana żel pod prysznic - straszny BUBEL; zapach mało przyjemny, wysuszał skórę a do tego słabo się pienił; nie kupię ponownie.
  3. Szampon Pinio Bajeczna czekolada - używany do mycia pędzli i w tej roli sprawdza się rewelacyjnie; kupię ponownie.
  4. Żel pod prysznic Beauticology Hot Chocolate - najlepsze żele pod prysznic jakie używałam a ten dodatkowo pachniał bajecznie - jak budyń czekoladowy; kupię ponownie.
  5. Peeling do ciała Bielenda o zapachu winogron - bardzo fajny produkt i jeśli jeszcze kiedyś się pojawi w Biedronce to kupię ponownie.

6. Tonik Ziaja liście zielonej oliwki - o ile na początku sprawdzał się dobrze tak z czasem spowodował uczulenie ( w moim przypadku tak jest z każdym produktem Ziaji); nie kupię ponownie.
7. Tonik ręcznie robiony z olejkiem miętowym - bardzo fajnie się sprawował i chętnie zrobię go ponownie.
8. Tonik Mac Mineralize Charged Water - tonik bardzo dobry, jednak jego wydajność była przerażająco słaba; nie kupię ponownie.
9. Tonik Tołpa Simply zwężający pory - sprawdza się idealnie a drugie opakowanie już w użyciu; kupię ponownie o ile go gdzieś jeszcze znajdę.
10. Pianka do demakijażu I Want - bardzo dobrze oczyszczał, jednak ściągał i wysuszał skórę; nie kupię ponownie.
11. Tołpa łagodny płyn micelarny - na zdjęciu widać 3 zużyte opakowania a kolejne w użyciu; kupię ponownie i to nie raz.
12. Serum Freeze 24/7 Iceserum - uwielbiam, jednak ze względu na słabą dostępność na razie nie kupię ponownie.
13. BeBeauty płatki do demakijażu oczu - używałam do demakijażu twarzy, do oczu bałam się je przykładać; nie kupię ponownie. 
14. Givenchy Hydra Sparkling - krem bajecznie pachniał i dobrze nawilżał, ale wywołał poważną alergię na twarzy; nie kupię ponownie.


15. Zmywacz do paznokci Tesco - straszny BUBEL, do tej pory leczę szkody po nim; nie kupię ponownie.
16. Dezodorant Adidas w kulce - kupuję go od prawie 10 lat i nie zamienię na żaden inny; kupię ponownie.
17. Vitana spirytus kosmetyczny z aloesem - używam do dezynfekcji pędzli ; kupię ponownie.
18. Balsam do ust Cicaplast La Roche - całkiem dobrze nawilżał mocno przesuszone i spękane usta; kupię ponownie w okresie letnim.
19. Tabletki na włosy i paznokcie L'Biotica - całkiem dobrze się sprawują, ale jakiegoś spektakularnego efektu nie udało mi się uzyskać; nie kupię ponownie.
20 . Chusteczki BeBeauty do twarzy - najlepsze chusteczki jakie używałam, ale niestety już nie dostępne.
21. Chusteczki Alterra - używam podczas wykonywania makijażu; kupię ponownie.


22. Próbka pudru HD Make Up For Ever - sprawdziła się nadzwyczaj dobrze i jak tylko zużyję wszystkie inne pudry to kupię pełnowymiarowy.
23. Krem BB I Want - uwielbiam go pod każdym względem i na pewno kupię ponownie.
24. Perfumy Lady Gaga - zapach uwielbiam, alee ten czarny "płyn" farbuje ciuchy i nieestetycznie skórę.
25. Tusz do rzęs Clarins Wonder Perfect Mascara - jedna z lepszych maskar jakie używałam; kupię ponownie.
26. Korektor rozświetlający Wibo Deluxe Brightener - korektor sam w sobie bardzo dobrze się spisał, ale był tak mało wydajny, że nie kupię ponownie.
27. Kredka YSL brązowa - miałam ją od lat i w końcu udało mi się ją zużyć - bardzo wydajna o mocnym kolorze i utrzymująca się cały dzień; kupię ponownie.
28. Puder BeBeauty HD sypki - całkiem dobry puder, jednak lepiej spisuje się wersja prasowana.


Wyrzutki:
29. Balsam Maybelline Baby Lips - zero właściwości pielęgnacyjnych; nie kupię ponownie.
30. Lakier Essence Ballerina Backstage nr 05 - zgęstniał, więc wyrzucam.
31. Lakier Virtual - również zgęstniał.
32. Odżywka Essence Studio nails - odżywka nie działała, więc wyrzucam.
33. Lakier Wibo nr 390 - odpryskiwał po kilku godzinach, więc wyrzucam bez żalu.
34. Wazelina SYX miętowa - o ile klasyczna dobrze się sprawdzała tak ta okazała się fatalna, dlatego bez żalu ląduje w koszu.
35. Biedronkowa wersja balsamu EOS - fatalny; nie dość, że śmierdział to jeszcze wysuszał.

A jak tam Wasze denka?