środa, 21 marca 2012

Porównanie pudrów cz.1

Dziś zrecenzuje Wam pudry, które posiadam w swojej kolekcji.

Pudry sypkie i meteoryty:

1. Meteoryty Guerlaina w kolorze 03 Teint Dore.
Plusy:
- niebieskie i fioletowe kulki delikatnie rozświetlają, a beżowe i brązowe delikatnie brązują skórę nadając delikatny kolor
- bardzo wydajne
- nie da się nim "zrobić krzywdy"
- zapach - czasami specjalnie otwieram puderniczkę, żeby go powąchać
Minusy:
- cena (219zł)
Ocena: 5/5

2. Essence Sun Club w kolorze 01 summer glow.
Plusy:
- cena (ok 12zł)
- lekko brązuje skórę i ją rozświetla
- poręczne opakowanie ( w torbie się nie otworzy i nie rozsypie, dzięki plastikowemu zabezpieczeniu, puszek do delikatnych poprawek i poręczne lusterko)
- idealny do opalonej skóry
Minusy:
- łatwo można przesadzić w nakładaniu - daje efekt lustra na twarzy
- może podkreślać suche skórki
Ocena 4,5/5

3. Essence fix&matte.
Plusy:
- bezbarwny
- idealnie matuje
- pasuje do każdego typu skóry
- cena (ok. 12zł)
- wydajny (używam codziennie od ponad pół roku i dopiero mam połowę zużytą)
Minusy:
- łatwo przesadzić w ilości
- podkreśla suche skórki
- bieli wszystko dookoła( ciężko usunąć go z ubrania lub mebli)
- opakowanie mało wygodne w użytkowaniu
Ocena: 3/5

4. Puder mineralny Lovely w kolorze naturalnym.
Plusy:
- cena (ok. 11zł)
- dostępność ( w każdym Rossmanie)
- idealny do delikatnych poprawek w ciągu dnia
-kolor wtapia się w cerę nie powodując efektu maski
Minusy:
- nie nadaję się do nakładania jako podkład
- nałożony w normalnej ilości ściąga skórę, a to boli
- brudzi tak, że ciuchy nadają się TYLKO do prania
- niepotrzebna gąbeczka i mini lusterko
Ocena: 1,5/5

Lubicie któryś z tych pudrów?A może znacie jakiś godny polecenia?

poniedziałek, 19 marca 2012

Haul

Moje ostatnie zakupy ograniczyły się ostatnio do rzeczy niezbędnych.


Zestaw korektorów od Kobo - jest to moja pierwsza rzecz z tej firmy i jak na razie jestem zadowolona z maskowania niedoskonałości tych korektorów.
Od prawej:
- biały - korekta rysów i drobnych niedoskonałości
- różowy - usuwa oznaki zmęcznia (szare miejsca na skórze)
- fioletowy - ciemne plamy i żółte przebarwienia
- zielony - naczynka i czerwone zmiany skórne

Kredka Essence z limitki Metallics w kolorze 03 Copper Rulez! - od dawna szukałam cienia i kredki w jednym. Nie mogłam się oprzeć temu ciemno brązowemu kolorowi, który na powiece w słońcu mieni się na metaliczną zieleń.

Mój pierwszy cień Inglota od 5-6 lat. Szukałam wszędzie koloru miętowego, jednak tylko Inglot posiada taki, więc już znalazł domek w GlamBoxie.
A jak Wam się sprawują cienie Inglota?

A tak prezentuje się lip topper Essence z limitki Circus Circus (efekt widać, gdy powiększycie zdjęcie)
U góry dla porównania od lewej: błyszczyk Rimmel Vinyl Max nr 101, Rimmel Kate Moss nr14 i Rimmel 077 (słynna Asia).
I jak Wam się podoba efekt?


Mam do Was również pytanie:
Poszukuje cieni w kolorze pastelowej żółci i pastelowego błękitu - wiecie gdzie można je znaleźć?

sobota, 17 marca 2012

paczka od MyBeauty

Dziś dostałam paczkę od firmy z którą współpracuję - MyBeauty.
W przesyłce znalazłam :

- katalog produktów Kerastase wraz z próbkami : szamponem odżywczym, nektarem termicznym do modelowania włosów i maskę odżywczo-ochronna a wszystko trafione idealnie dla moich wrażliwych włosów
- miniatury Clarins - krem na dzień oraz matujący lotion do twarzy
- próbki perfum : Chloe - moje ukochane oraz Calvin Klein Euphoria
- próbki Estee Lauder : serum Idealist oraz krem na dzień z fitrem SPF 15


Dziękuje Pani Edyto, wszystko idealnie trafione:) Już nie mogę się doczekać przetestowania produktów, a w szczególności tych do włosów.

Już niedługo opiszę Wam te produkty:)

piątek, 16 marca 2012

Marzec - akcja denko

Postanowiłam nie kupować wielu kosmetyków, tylko przejść na "odwyk zakupowy" i zużywać na bieżąco kosmetyki z moich aż za dużych zapasów. Na pierwszy ogień idą:
1. Kosmetyki pielęgnacyjne

- płyn do kąpieli Original Source o cudownym zapachu pomarańczy i mojego ukochanego imbiru
- żel pod prysznic OS o zapachu limonki - idealny na lato, przyjemnie chłodzi skórę
- szampon Garnier Fructis o przyjemnym zapachu i on uratował moje zniszczone włosy po szamponie Ziai
- Yves Rocher płukanka octowa z malin o cudownym zapachu świeżych malin, moje tłuste włosy wysusza a do tego płukanka nadaje im zdrowy połysk
- Farmona migdałowy krem do rąk - służy mi lepiej jako balsam do ciała niż do rąk
- Douglas mleczko do demakijażu - mam uczulenie na micele, a ten jest idealny. Ma delikatną konsystencję, jest bez parabenów i co najważniejsze zmyje nawet żelowy eyeliner Essence.
- L'Occitane krem do rąk o zapachu kakaowym - mój must have, ale czeka w kolejce zapach lżejszy - hibiskus

2. Kosmetyki kolorowe:

- błyszczyk Twiligh (tak, chodzi o ten Zmierzch;) )o cudownym zapachu masła kakaowego
- Estee Lauder Bronze Goddness - delikatny bronzer, jest tak wydajny, że używając go codziennie od kilku miesięcy nawet połowy nie zużyłam a to tylko miniatura
- Essence Fix&Matte - puder idealnie matuje, utrwala makijaż i co najważniejsze nie uwidocznia suchych skórek
- Wiesiołkowa pomadka ochronna - możecie o niej przeczytać TU
- paletka Essence You Rock - 6 delikatnych kolorów, idealnych na wiosnę
- korektor Rimmel Match Perfection w kolorze 060 Natural Beige, jest to bardziej rozświetlacz, ale całkiem dobrze kryje niedoskonałości
- brązowy cień Essence w kolorze 51 absolutely nature
- malinowo-miętowy cień L'oreal
- Essence cienie do brwi ( bez opakowania, ponieważ trzymam je w GlamBoxie, tak samo jak 2 wcześniej opisane cienie)
- miniatura kredki Estee Lauder w kolorze 01 Onyx
- tabletki Capivit Sun System - nie widzę żadnej różnicy w kolorycie skóry, jednak witaminy nigdy nie zaszkodzą
- próbki perfum - mam całą kosmetyczkę próbek, więc zaczynam je zużywać: Hugo Boss Orange, Flora by Gucci, Miss Dior Cherie, Valentino Valentini, Chloe, CK One, DKNY Golden Deicious

Trzymajcie za mnie kciuki w zużywaniu tych wszystkich kosmetyków i nie kupowaniu niczego, aż zabraknie mi jakiejś rzeczy.

Zapraszam Was również do ankiety, która pomoże mi ulepszyć bloga;)

czwartek, 15 marca 2012

Porównanie podkładów

Dzisiaj zrecenzuję Wam kilka podkładów, które znajdują się w moim kuferku.

Tak prezentują się na skórze:


1. Podkłady Essence Stay All Day w kolorze 10 soft beige i 30 soft sand. Zacznijmy od plusów - utrzymuje się bardzo długo na skórze, kryje idealnie i posiada przyjemny zapach oraz cena. A teraz minusy - przy dłuższym stosowaniu strasznie mocno zapycha i ma ciężką konsystencję oraz mały wybór kolorów. Posiadam kolor najjaśniejszy i najciemniejszy - przy mojej dosyć ciemnej karnacji kolor 10 soft beige był trochę za ciemny.
Ocena : 3/5

2. Podkład Bourjois Healthy Mix serum w kolorze 51 light vanilia. Wybrałam ten kolor, ponieważ w połączeniu z brązerem tworzy idealnie naturalny kolor. Plusy - delikatna, lekko wodnista konsystencja, dobrze kryje zaczerwienienia i drobne niedoskonałości, matuje na 6-7godzin, nie zapycha i posiada przyjemny delikatny zapach owoców. Minusem może być cena ( w Douglasie 59 zł, w Sephorze widziałam go za 62zł).
Ocena : 5/5

3. Dermika True Magiq w kolorze 02 light beige. Plusy - idealnie wtapia się w kolor skóry, idealny dla osób z cerą naczynkową ( mocno kryje), matuje skórę na cały dzień, mimo gęstej konsystencji nie zapycha. Minusy - dostępność (widziałam je tylko w Douglasie), cena (około 59zł).
Ocena : 4,5/5

A jaki jest Wasz ulubiony podkład?
Zapraszam do głosowania w mojej sondzie - chciałabym poznać Wasze zdanie

Rozdanie u Beauty and Mac

U Marti trwa łaśnie rozdanie, aż do 12 kwietnia. http://beautyandmac.blogspot.com/2012/03/rozdanie.html?showComment=1331580686583#c627529872028001137
A wygrać można:

środa, 14 marca 2012

Recenzja pomadki Wiesiołkowej

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania pomadkę ochronna od firmy Produkty Naturalne. Bardzo dziękuje za udostępnienie tej pomadki do testów.

Opis producenta:

regeneruje, odżywia i zmiękcza usta. Zabezpiecza je przed działaniem trudnych warunków atmosferycznych. Odczuwalnie wygładza, nawilża i delikatnie natłuszcza. Nadaje ustom subtelny połysk i podkreśla ich naturalne piękno.


Działanie:

- olej z nasion wiesiołka - doskonały do pielęgnacji wrażliwej skóry oraz skłonnej do alergii,
- olej z awokado - bogate źródło witamin A, D i E oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych,
- wyciąg z melisy oraz jeżówki purpurowej - podnoszą odporność komórek na działanie bakterii oraz wirusów.


Używam jej kilkanaście razy dziennie od 2 tygodni i zużyłam dopiero połowę. W porównaniu z Vitamin Shake Nivei jest bardziej wydajna.

Plusy:
-bardzo dobrze nawilża, nie zostawiając przy tym tłustej powłoki
-na ustach jest niewidoczna, nie zostawia nawet połysku, wiec jest idealną baza pod szminki i błyszczyki
-twarda konsystencja, która nie rozpuszcza się na w wysokiej temperaturze
-łagodzi podrażnienia od wiatru i opryszczki
-cena (ok 6 zł)

Minusy:
- dostępność - tylko w aptekach


Jeśli szukacie czegoś do nawilżenia suchych i spierzchniętych ust ta pomadka jest idealna dla Was. Na pewno skuszę się na kolejne opakowanie.