W ramach zużywania zapasów w grudniu pokażę Wam ostatnią porcję nowości. Większość z nich przybyło w ramach prezentów mikołajkowych lub jako uzupełnienie braków a kilka w ramach krótkiego szwendania się po Rivierze ;)
Z pielęgnacji przybyło :
- tonik Ziaja liście zielonej oliwki z witaminą C - zapach ma prześliczny
- tonik Cien odświeżający - kosztował 5 zł i okazał się zadziwiająco dobry
- krem Yves Rocher Sebo Vegetal żel-krem przeciw niedoskonałościom (w słoiczku) - zapomniałam o nim robiąc zdjęcia
- płyn do demakijażu oczu wrażliwych Yves Rocher - również zapodział się podczas robienia zdjęć
- dodatkowo na mikołajki dostałam perfumy Tommy Hilfiger Endlessly Blue
Z kolorówki:
- cień Rituals w kolorze Amber Gold - śliczny cień do szybkiego, dziennego makijażu; również dostałam go na mikołajki
- zestaw Khroma Beauty - zestaw od sióstr Kardashian; zawiera paletkę 6 cieni ( pigmentację mają nieziemską), czarną kredkę, zestaw sztucznych rzęs i aplikator do cieni
- błyszczyk ze szminką w brzoskwiniowym kolorze Khroma Beauty
- bronzer w pudrze sypkim Physicians Formula - również prezent na mikołajki
- balsam powiększający usta Beauty Lab - rzeczywiście po jego zastosowaniu usta stają się pełniejsze a efekt jest widoczny nawet następnego dnia
Oraz trochę niekosmetycznych rzeczy:
Moja bransoletka Pandory powiększyła się o kolejny koralik na mikołajki - cudownego, świątecznego misia
Oraz od dawna poszukiwałam portfela i z pomocą przyszła promocja na allegro w sklepie Ochnik.
Teraz już zaczynam zużywać skrupulatnie swoje zapasy.
A jak tam Wasze zakupy?
środa, 10 grudnia 2014
wtorek, 9 grudnia 2014
Duet z Organique
Tym razem pokażę Wam duet z Organique, który idealnie ratuje przesuszoną, ściągnięta skórę na twarzy, Przez ogrzewanie w domu czy samochodzie skóra jest nadmiernie wrażliwa, więc dobra pielęgnacja to podstawa.
Najlepiej w tym przypadku spisuje się ten oto duet:
Organique Ultra Hydration Cream - dyniowy krem nawilżający :
Krem zamknięty jest w pojemniczek z pompką, która bardzo dobrze dozuje produkt.
Zalety:
- przyjemny zapach i konsystencja
- całkiem szybko się wchłania
- nie zostawia tłustego filtru
- regularnie stosowany dobrze nawilża suchą skórę
- nie podrażnia
- daje uczucie ulgi (szczególnie przy mocno ściągniętej skórze)
- sprawdza się idealnie zarówno na noc jak i na dzień
- bardzo wydajny
- wygodne opakowanie, dzięki któremu nie musimy wkładać palców do słoiczka
Wady:
- cena (85 zł za 50 ml)
- nie nadaje się do stosowania na dzień na mroźne dni (ze względu na nawilżające właściwości)
- nie posiada właściwości matujących (mimo, że producent o tym wspomina)
Skład:
Konsystencję ma lekką a zarazem treściwą.
Immunoserum z zieloną i białą herbatą:
Serum zamknięte jest w opakowaniu z pompką, dzięki któremu wyciskamy tylko niezbędną ilość produktu.
Zalety:
- lekkie serum
- szybko się wchłania
- nie pozostawia lepiącej warstwy
- przyjemny zapach
- skóra po użyciu jest napięta
- łagodzi podrażnienia (zawiera pantenol)
- zielona herbata chroni przed działaniem zewnętrznych czynników
- biała herbata zawiera przeciwutleniacze
- dodatkowo zawiera algi brunatne, które dostarczają mikroelementy i witaminy
- sprawdza się zarówno jako baza pod krem jak i samodzielnie użyty
- bardzo wydajny
- cena również całkiem dobra ( 38 zł za 100 ml)
Wady:
- brak
Konsystencja jest żelowa o przyjemnym zielonym kolorze.
Jestem jak najbardziej zadowolona z obu tych produktów i na pewno po ich skończeniu kupię ponownie.
Próbowałyście kiedyś tych produktów? A może macie swój ulubiony krem do "zadań specjalnych"?
piątek, 5 grudnia 2014
Trochę nowości
Kolejne nowości przybyły do kuferka. Po ocenieniu ilości stwierdziłam, że Grudzień upłynie przy zakazie kupowania kosmetyków (oczywiście nie liczą się te, które z różnych okazji przybędą ;) ).
A więc przybyło:
Po kolei:
1. Tabletki L'Biotica na włosy i paznokcie - jak na razie jestem w trakcie kuracji, ale dobrze się zapowiadają.
2. Mini pilniczki sówki z Bath&Body Works - dostałam w prezencie i aż szkoda mi ich otwierać.
3. Świeczka Kringle Candle o cudownym zapachu dyniowego latte - uzależniona jestem od dyniowej kawy ze Starbucksa, wiec wybór okazał się trafiony idealnie.
4. Podkład Maybelline Fit w sztyfcie nr 120 - całkiem dobry podkład, jednak ze względu na matujące właściwości używam go tylko w strefie T.
5. Paletka Makeup Revolution Iconic 1 - uwielbiam tą firmę i ta paletka okazała się kolejnym dobrym zakupem.
6. Podkład matując Rituals nr 2 - znalazłam go w Tk Maxxie za 25 zł i kolor kupiony w ciemno okazał się idealnie dobrany. Nr 2 jest typowy dla żółtych odcieni skóry a jego matujące właściwości utrzymują cerę matową przez cały dzień bez używania dodatkowo pudru.
7. Kredka do brwi Rituals w odcieniu brunette - z jednej strony jest kredka do brwi a z drugiej rozświetlacz na łuk brwiowy/linię wodną.
8. Pędzel do konturowania Zoeva nr 110 - aktualnie nie wyobrażam sobie makijażu bez niego i co jakiś czas będę wymieniać stare pędzle na ich odpowiedniki z tej firmy, bo okazał się genialny pod każdym względem.
9. Perfumy FM odpowiednik Givenchy Dhalia Noir - nie do końca przypominają ten zapach, jednak mimo to bardzo mi odpowiada.
10. Perfumy FM odpowiednik YSL Manifesto - o ile próbki oryginału przyprawiały o ból głowy tak te uwielbiam !!!!
11. Perfumy Karl Lagerfeld Karleidoscope - kupione w Tk Maxxie w ciemno i uwielbiam od pierwszego psiknięcia.
12. Perfumy Yodeyma Aqua - zamówiłam darmową miniaturkę ( 15ml).
13. Mgiełka Bath&Body Works o zapachu Merry Marshmallow Kiss - zapach słodki, ale tak przyjemnie otulający a do tego mgiełkę czuć nawet 8 godzin po psiknięci na skórze.
14. Zestaw Christian Breton - zakupiony w Tk Maxxie; posiada pełnowymiarową odżywkę do rzęs, miniaturę płynu do demakijażu i mini krem do twarzy. Za całość zapłaciłam niecałe 70 zł, zaś sama odżywka w Douglasie to ponad 150 zł.
15. Serum rozjaśniające Freeze 24/7 - również w TK Maxxie; jeśli znajdziecie je w Tk to warto się skusić, bo skóra wygląda rześko i świeżo a do tego cena ok. 55 zł a w internecie to ok. 70 euro.
16. Żel-krem do twarzy Yves Rocher Sebo Vegetal - idealny do mieszanej/tłustej cery.
17. Balsam do ust TBS o cudownym zapachu kandyzowanego jabłka.
18. Balsam do ust Yves Rocher Bio - jeden z lepszych jakie miałam, jednak wypadł mi z kieszeni kurtki a szkoda :/
19. Szampon do włosów Elseve Fibralogy zwiększający objętość.
20. Mini maska kreatynowa Kallos.
21. Serum Biowax A+E - dostałam gratis do tabletek na włosy L'Biotica.
22. Olej Vatika kaktusowy - aktualnie uwielbiam olejowanie włosów a ten dodatkowo ma piękny zapach.
23. Dabur Amla - dziwny zapach, ale bardzo dobrze działa na włosy i na pewno zamówię większe opakowanie, bo to po kilku użyciach już prawie dna dobiło.
24. Płukanka malinowa Yves Rocher - kiedyś ją miałam i bardzo dobrze wspominam, ciekawe jak teraz się spisze.
25. Olejek do włosów Yves Rocher - zamówiłam w ciemno. Znacie go może?
26. Krem Yves Rocher Riche Creme - dostałam gratis do zamówienia z Yves Rocher i oddałam mamie, która go uwielbia.
27. Mini żel pod prysznic i balsam do ciała Bath&Body Works o zapachu Merry Marshmallow Kiss.
28. Żele pod prysznic Yves Rocher - o zapachu jeżyn czeka na swoją kolej i o zapachu pomarańczy z czekoladą (pachnie jak delicje).
29. Krem do rąk Yves Rocher o zapachu Jeżyn - bardzo fajny, lekki krem do rąk do codziennego użytku.
30 Mydło w płynie Yves Rocher o zapachu malin.
31. Mini żel pod prysznic Yves Rocher o zapachu karmelizowanej gruszki.
32. Kostka musująca do kąpieli Yves Rocher o zapachu karmelizowanej gruszki.
33. Sól do kąpieli TBS o zapachu kandyzowanego jabłka.
Oraz w sumie na wpół kosmetyczny zakup - wypatrzona w Tk Maxxie kosmetyczka/kopertówka Karla Lagerfelda za 79 zł, więc musiała być moja. Tylko teraz dylemat do czego ją wykorzystać.
Jak widać sporo rzeczy przybyło, więc czas to pozużywać i chociaż częściowo zmniejszyć zapasy ;)
A jak tam Wasze nowości?
czwartek, 13 listopada 2014
Październikowe zużycia
W końcu przyszedł czas na denko października. Ostatnio staram się regularnie zużywać moje zapasy a oto co zużyłam.
Pielęgnacja:
1. Żel pod prysznic TBS o zapachu truskawek - uwielbiam wszelkie żele tej firmy a ten dodatkowo przepysznie pachnie jak mamba truskawkowa.
2. Spray do włosów wypadających Green Pharmacy - używając regularnie nie zauważyłam jakiejś poprawy w wypadaniu włosów; nie kupię ponownie
3. Spray do włosów wypadających Jantar - kolejny nijaki produkt na wypadające włosy; nie kupię ponownie.
4. Płyn micelarny Oeparol - jeden z najlepszych płynów do demakijażu jaki do tej pory używałam; kupię ponownie
5. Peeling cukrowy Hean - tani i mega dobry zdzierak; kupię ponownie.
6. Bingo Spa serum kolagenowe do ciała - o tym produkcie to nie wiem co myśleć, nie ujędrniał, ale całkiem dobrze nawilżał; nie kupię ponownie
7. Mini krem pod oczy Estee Lauder Revitalizing supreme eye - nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego efektu, więc nie kupie pełnowymiarowego opakowania
8. Mini żel do mycia twarzy Clinique - zużyłam go jako żel pod prysznic; nie kupię pełnowymiarowego opakowania
9. Serum arbuzowe Bielenda Professional - wyrzutek; zapomniałam o nim i się przeterminował
10. Puder malinowy do kąpieli Organique - uwielbiam za właściwości nawilżające i przepiękny zapach
11. Szampon do włosów Jantar - fatalny szampon; nie kupię ponownie
Kolorówka:
12. Tusz do rzęs Collistar - całkiem dobry tusz do rzęs; może skuszę się ponownie
13. Perfumy Juicy Couture Love, Peace & Juicy Couture - uwielbiam te perfumy i już wyczekuje ich w Tk Maxxie
14. Perfumy FM nr 18 - bardzo długo się utrzymywały na skórze i już dotarły do mnie kolejne 2 opakowania o innych zapachach.
15. Cleaner do hybryd NTN
16. Essie Mint Candy Apple - ulubiony lakier, niestety zastygł totalnie.
17. Masełko Nivea karmelowe - ważył się na ustach, więc wyrzutek
18. Masełko Nivea malinowe - tak samo jak przy masełku karmelowym :/
19. Balsam do ust imbirowy TBS - bardziej gadżet niż balsam do ust, jednak zaczął uczulać; wyrzutek
Pozostałe:
20. Próbki: balsamy antycellulitowe Clarins, szampon Herbal Essences Clearly Naked 0%, serum Estee Lauder CP+R, masło do ciała Farmona czekolada i pistacje, Estee Lauder Daywear
21. Sampler Yankee Candle o zapachu Vineyard - uwielbiam ten zapach i już rozglądam się za świecą o tym zapachu
A jak tam Wasze zużycia?
A jak tam Wasze zużycia?
środa, 5 listopada 2014
Co nowego przybyło....
Pokażę Wam co przybyło w październiku do mojego kuferka. Tym razem postanowiłam również spełnić kilka punktów z wishlisty.
Zaczynając od pielęgnacji:
- szampon Herbal Essences Clearly Naked 0%
- żel pod prysznic Balea Carambola Lambada - ma przecudowny, rześki zapach
- woda micelarna z witaminą C Starej Mydlarni - do przemywania twarzy nadaje się idealnie, jednak z makijażem sobie nie radzi
- zestaw Beauticology o cudownym zapachu makaroników - skusiłam się na niego w Tk Maxxie
- 2 woski Yankee Candle : Witches Brew i Candy Corn
- olejek do twarzy z witaminą C Stara Mydlarnia
- gumka Invisibobble - przy składaniu zamówienia w Kosmetykomanii wzięłam jedną na spróbowanie i żałuję, że nie skusiłam się na pełne opakowanie, bo gumki są genialne
- perfumy Thomas Sabo Charm Club - skusiłam się na nie w Tk Maxxie; zapach intrygujący a dodatkowo opakowane w ślicznym opakowaniu z bransoletką z czerwonymi ustami
Kolorówka:
- paletka #Selfie Make up Revolution z miniaturą bazy pod cienie - paletka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, jednak baza byłaby o wiele lepsza bez drobinek
- podkład Sephora Brightening & hydrating w kolorze 20 - podkład jest rozświetlający i mimo to nadaje się idealnie do cery mieszanej
- tusz do rzęs Rouge Bunny Rouge Modelling Mascara w kolorze Midnight
- paletka Essential Shimmers Make up Revolution
- lakier termiczny Essence Hello Autumn w kolorze 03 Charlie seen in green - lakier sam w sobie ma ładny kolor i rzeczywiście reaguje na ciepło/zimno, jednak trzyma się ledwo 24 godziny
- szminka Make up Revolution w kolorze the One - odcień idealny na co dzień
- bronzer "serduszko" Make up Revolution - zapowiada się całkiem dobrze
- paletka do brwi Essence Hello Autumn dla brunetek - nadal nie wiem co o niej myśleć
- cienie Inglot pochodzące z Glamour w kolorach 157, 158 i 160 - muszę dokupić do nich paletkę, ponieważ w tych plastikowych osłonkach ciężko je używać
- rozświetlacz Vivid Make up Revolution w kolorze Peach Lights
Niekosmetycznie:
- będąc w Tk Maxxie skusiłam się na ciepły szalik Michaela Korsa oraz pasujące do niego nauszniki również od MK - dla takiego zmarźlaka jak ja to zestaw idealny ;)
- torba Paul's Boutique - jestem nią totalnie zauroczona; torba jest pojemna, mega wygodna i typowo wbrew jesiennej szarudze;)
- bluza Paprocki Brzozowski " I love You" - zakup z wishlisty; ciepła, wygodna i już planuję kolejną ;)
A jak tam Wasze zakupy? Na co się ostatnio skusiłyście?
Zaczynając od pielęgnacji:
- szampon Herbal Essences Clearly Naked 0%
- żel pod prysznic Balea Carambola Lambada - ma przecudowny, rześki zapach
- woda micelarna z witaminą C Starej Mydlarni - do przemywania twarzy nadaje się idealnie, jednak z makijażem sobie nie radzi
- zestaw Beauticology o cudownym zapachu makaroników - skusiłam się na niego w Tk Maxxie
- 2 woski Yankee Candle : Witches Brew i Candy Corn
- olejek do twarzy z witaminą C Stara Mydlarnia
- gumka Invisibobble - przy składaniu zamówienia w Kosmetykomanii wzięłam jedną na spróbowanie i żałuję, że nie skusiłam się na pełne opakowanie, bo gumki są genialne
- perfumy Thomas Sabo Charm Club - skusiłam się na nie w Tk Maxxie; zapach intrygujący a dodatkowo opakowane w ślicznym opakowaniu z bransoletką z czerwonymi ustami
Kolorówka:
- paletka #Selfie Make up Revolution z miniaturą bazy pod cienie - paletka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, jednak baza byłaby o wiele lepsza bez drobinek
- podkład Sephora Brightening & hydrating w kolorze 20 - podkład jest rozświetlający i mimo to nadaje się idealnie do cery mieszanej
- tusz do rzęs Rouge Bunny Rouge Modelling Mascara w kolorze Midnight
- paletka Essential Shimmers Make up Revolution
- lakier termiczny Essence Hello Autumn w kolorze 03 Charlie seen in green - lakier sam w sobie ma ładny kolor i rzeczywiście reaguje na ciepło/zimno, jednak trzyma się ledwo 24 godziny
- szminka Make up Revolution w kolorze the One - odcień idealny na co dzień
- bronzer "serduszko" Make up Revolution - zapowiada się całkiem dobrze
- paletka do brwi Essence Hello Autumn dla brunetek - nadal nie wiem co o niej myśleć
- cienie Inglot pochodzące z Glamour w kolorach 157, 158 i 160 - muszę dokupić do nich paletkę, ponieważ w tych plastikowych osłonkach ciężko je używać
- rozświetlacz Vivid Make up Revolution w kolorze Peach Lights
Niekosmetycznie:
- będąc w Tk Maxxie skusiłam się na ciepły szalik Michaela Korsa oraz pasujące do niego nauszniki również od MK - dla takiego zmarźlaka jak ja to zestaw idealny ;)
- torba Paul's Boutique - jestem nią totalnie zauroczona; torba jest pojemna, mega wygodna i typowo wbrew jesiennej szarudze;)
- bluza Paprocki Brzozowski " I love You" - zakup z wishlisty; ciepła, wygodna i już planuję kolejną ;)
A jak tam Wasze zakupy? Na co się ostatnio skusiłyście?
czwartek, 2 października 2014
Zużycia Września
Dzisiaj pokażę Wam co udało mi się zużyć we wrześniu. Całkiem sporo się tego nazbierało ;)
Do włosów:
1. Ziaja Szampon Intensywna Regeneracja - bardzo przyjemnie pachniał, jednak okazał się przeciętniakiem; nie kupie ponownie.
2. Farmona Radical Serum ziołowo-witaminowe - miało poratować moje wypadające włosy, jednak spektakularnych efektów nie zauważyłam; nie kupię ponownie.
3. Szampon Farmona Herbal Care : Skrzyp Polny na wypadanie (przeciętniak) i Pokrzywowy do włosów przetłuszczających ( mój ulubieniec).
4. Maska BingoSpa Arganowa - jedna z najlepszych masek jakie używałam do tej pory; kupię ponownie.
Do twarzy i ciała:
5. Lirene Pianka do twarzy - początkowo byłam nią zachwycona, jednak z czasem była coraz gorsza; nie kupię ponownie.
6. Korres Peeling różany do twarzy - opakowanie było tak wielkie, że zużyłam go jako peeling do ciała; nie kupię ponownie.
7. Ziaja Orzeźwiający peeling do twarzy i ciała - uwielbiam !! delikatny, rześko pachnący peeling w bardzo niskiej cenie; kupię ponownie.
8. Żel pod prysznic TBS z zimowej kolekcji o zapachu imbiru - zapach uwielbiam a wszelkie żele tej firmy goszczą już u mnie na stałe; kupię ponownie.
9. Tonik Organique z oczaru wirgilijskiego - przeszkadzał mi w nim spray, jednak jako tonik sprawdził się idealnie; może kiedyś kupię ponownie, jednak na razie planuję powrót do wody różanej.
10. Kula do kąpieli Organique o zapachu malin - najlepsza kula do kąpieli jaką miałam, ślicznie pachnie a woda zyskuje nawilżające właściwości; kupię ponownie.
Do makijażu:
11. Mini baza pod makijaż Benefit Porefessional - uwielbiam ją, jednak zanim kupię pełnowymiarowe opakowanie zużyję bazy zalegające w toaletce.
12. Mini krem z filtrem La Roche-Posay 50+ Anthelios XL - poza tym, że dostałam praktycznie puste opakowanie to jeszcze wywołał straszną reakcję alergiczną.
13. Świeca Yankee Candle Black Cherry - początkowo byłam zadowolona i z zapachu i z tego jak się paliła, jednak z czasem zaczęła tunelować (co widać na zdjęciu).
14. Próbka Paco Rabanne Lady Milion Eau my Gold! - bardzo ładny zapach, jednak to jeszcze nie to czego szukam.
15. Perfumy Benefit Laugh with me Lee Lee - uwielbiam wszelkie perfumy Benefitu i na pewno kupię ponownie, jednak może inny zapach.
16. Błyszczyk Dior nr 216 - uwielbiam ten błyszczyk i używałam go ok. 2 lat; na pewno kupię ponownie, jednak w innym kolorze
17. Szminka YSL Gloss Volupte nr 8 - moje drugie opakowanie i żałuję, że nie zrobiłam większych zapasów, bo już od dawna jej nie produkują :/
18. Puder MAC Prep+Prime - najgorszy produkt MACa jaki używałam, na pewno nie kupię ponownie.
19. MAC gąbeczki do podkładu - na pewno nie kupię ponownie.
20. Próbki podkładu Sephora Instant Radiant Foundation nr 20 i 30 - czekam na promocję w Sephorze, aby go kupić; jeden z najlepszych, lekkich podkładów jakie próbowałam.
Wyrzutki:
21. BU Peeling enzymatyczny EKO - fatalny, przeleżał w szafie aż do przeterminowania.
22. Lakier cieniujący Sephora - nieudany eksperyment Sephory, dlatego leci do kosza.
23. Lakier NYX nr 162 - całkiem dobrze się zapowiadał, jednak zastygł totalnie.
24. Pędzel z zestawu z Biedronki - mój ulubiony pędzel, jednak rozpadł się na 2 części i nie daje się już skleić.
A jak tam wasze zużycia?
Do włosów:
1. Ziaja Szampon Intensywna Regeneracja - bardzo przyjemnie pachniał, jednak okazał się przeciętniakiem; nie kupie ponownie.
2. Farmona Radical Serum ziołowo-witaminowe - miało poratować moje wypadające włosy, jednak spektakularnych efektów nie zauważyłam; nie kupię ponownie.
3. Szampon Farmona Herbal Care : Skrzyp Polny na wypadanie (przeciętniak) i Pokrzywowy do włosów przetłuszczających ( mój ulubieniec).
4. Maska BingoSpa Arganowa - jedna z najlepszych masek jakie używałam do tej pory; kupię ponownie.
Do twarzy i ciała:
5. Lirene Pianka do twarzy - początkowo byłam nią zachwycona, jednak z czasem była coraz gorsza; nie kupię ponownie.
6. Korres Peeling różany do twarzy - opakowanie było tak wielkie, że zużyłam go jako peeling do ciała; nie kupię ponownie.
7. Ziaja Orzeźwiający peeling do twarzy i ciała - uwielbiam !! delikatny, rześko pachnący peeling w bardzo niskiej cenie; kupię ponownie.
8. Żel pod prysznic TBS z zimowej kolekcji o zapachu imbiru - zapach uwielbiam a wszelkie żele tej firmy goszczą już u mnie na stałe; kupię ponownie.
9. Tonik Organique z oczaru wirgilijskiego - przeszkadzał mi w nim spray, jednak jako tonik sprawdził się idealnie; może kiedyś kupię ponownie, jednak na razie planuję powrót do wody różanej.
10. Kula do kąpieli Organique o zapachu malin - najlepsza kula do kąpieli jaką miałam, ślicznie pachnie a woda zyskuje nawilżające właściwości; kupię ponownie.
Do makijażu:
11. Mini baza pod makijaż Benefit Porefessional - uwielbiam ją, jednak zanim kupię pełnowymiarowe opakowanie zużyję bazy zalegające w toaletce.
12. Mini krem z filtrem La Roche-Posay 50+ Anthelios XL - poza tym, że dostałam praktycznie puste opakowanie to jeszcze wywołał straszną reakcję alergiczną.
13. Świeca Yankee Candle Black Cherry - początkowo byłam zadowolona i z zapachu i z tego jak się paliła, jednak z czasem zaczęła tunelować (co widać na zdjęciu).
14. Próbka Paco Rabanne Lady Milion Eau my Gold! - bardzo ładny zapach, jednak to jeszcze nie to czego szukam.
15. Perfumy Benefit Laugh with me Lee Lee - uwielbiam wszelkie perfumy Benefitu i na pewno kupię ponownie, jednak może inny zapach.
16. Błyszczyk Dior nr 216 - uwielbiam ten błyszczyk i używałam go ok. 2 lat; na pewno kupię ponownie, jednak w innym kolorze
17. Szminka YSL Gloss Volupte nr 8 - moje drugie opakowanie i żałuję, że nie zrobiłam większych zapasów, bo już od dawna jej nie produkują :/
18. Puder MAC Prep+Prime - najgorszy produkt MACa jaki używałam, na pewno nie kupię ponownie.
19. MAC gąbeczki do podkładu - na pewno nie kupię ponownie.
20. Próbki podkładu Sephora Instant Radiant Foundation nr 20 i 30 - czekam na promocję w Sephorze, aby go kupić; jeden z najlepszych, lekkich podkładów jakie próbowałam.
Wyrzutki:
21. BU Peeling enzymatyczny EKO - fatalny, przeleżał w szafie aż do przeterminowania.
22. Lakier cieniujący Sephora - nieudany eksperyment Sephory, dlatego leci do kosza.
23. Lakier NYX nr 162 - całkiem dobrze się zapowiadał, jednak zastygł totalnie.
24. Pędzel z zestawu z Biedronki - mój ulubiony pędzel, jednak rozpadł się na 2 części i nie daje się już skleić.
A jak tam wasze zużycia?
środa, 1 października 2014
Nowości
Ostatni weekend spędziłam w Anglii i choć na liście zakupów były inne rzeczy to wróciłam z zupełnie innymi ;)
Udało mi się znaleźć Yankee Candle, jednak ze względu na mały bagaż podręczny zakupy skończyły się tylko na woskach.
- samplery : Home Sweet Home ( piękny zapach świąt Bożego Narodzenia), z serii Simply Home Fruity Melon
- tarty : Simply Home o zapachu Bermuda beach i grapefruit
Wosk nieznanej mi firmy VillageCandle o zapachu Summer Slices (zapach ogórka i arbuza).
Aby czas minął szybciej skusiłam się na 2 gazety (Cosmopolitan i In Style) w których były te oto dodatki:
- zestaw miniatur L'Occitane ( szampon i odżywka) do włosów suchych i zniszczonych
- mini lakier Orly w kolorze Luxe
Dodatkowo znalazłam prześliczne świeczniki na jesienne wieczory w Biedronce.
A jak tam Wasze zakupy? Co ostatnio ciekawego kupiłyście?
Udało mi się znaleźć Yankee Candle, jednak ze względu na mały bagaż podręczny zakupy skończyły się tylko na woskach.
- samplery : Home Sweet Home ( piękny zapach świąt Bożego Narodzenia), z serii Simply Home Fruity Melon
- tarty : Simply Home o zapachu Bermuda beach i grapefruit
Wosk nieznanej mi firmy VillageCandle o zapachu Summer Slices (zapach ogórka i arbuza).
Aby czas minął szybciej skusiłam się na 2 gazety (Cosmopolitan i In Style) w których były te oto dodatki:
- zestaw miniatur L'Occitane ( szampon i odżywka) do włosów suchych i zniszczonych
- mini lakier Orly w kolorze Luxe
Dodatkowo znalazłam prześliczne świeczniki na jesienne wieczory w Biedronce.
A jak tam Wasze zakupy? Co ostatnio ciekawego kupiłyście?
Subskrybuj:
Posty (Atom)