W jednym z Dougasowych boxów znalazłam miniaturę maskary Yves Saint Laurent Shocking. Aktualnie prawię ją wykończyłam, więc czas na recenzję.
Maskary YSL uwielbiam od dawna, zużyłam chyba z 5 opakowań, jednak ich cena jest dosyć wysoka, więc szukałam jej godnego (i tańszego następny). Niestety nie znalazłam, więc po wykończeniu wszystkich tuszy (2 pełnowartościowe opakowania i 3 miniatury) skuszę się na któryś z nich.
Posiada dosyc specyficzną szczoteczkę, którą mimo wszystko nakłada się bardzo dobrze tusz.
Na rzęsy nałożyłam tylko jedną warstwę tuszu.
Plusy:
- miniatura starczyła mi na 2 miesiące codziennego używania i wydaje mi się, że jeszcze trochę dłużej ją poużywam;)
- cudownie pachnie
- nie skleja rzęs
- szybko wysycha
- łatwo się nakłada
- optycznie wydłuża rzęsy
- przy nałożeniu 2-3 warstw optycznie pogrubia rzęsy
- łatwo się zmywa
- nie kruszy się a efekt utrzymuje się przez cały dzień
- nie podrażnia oczu ( mało który tusz nie podrażnia i nie uczula mnie)
Minusy:
- cena
Ocena: 5/5 Uwielbiam ten tusz i mimo tego, że jest on drogi na pewno skuszę się na niego.
A jaki jest Wasz ulubiony tusz?
czwartek, 8 listopada 2012
środa, 7 listopada 2012
O Hooli słów kilka...
Jako, że "dopadła" nas już smutna, szara jesień to zrecenzuję Wam coś dzięki czemu ostatnie promyki lata mogą zagościć na policzkach. A jest nim słynna już Hoola od Benefitu. Moja jest częścią zestawu Cabana Glama.
Tak wygląda Hoola w zestawie ( przepraszam za słabe zdjęcia, ale tylko tak udało mi się oddać kolory w ten ponury dzień).
Do zestawu dołączony jest pędzelek i mimo tego, że jest na prawdę mały to całkiem dobrze nakłada się nim bronzer.
Tak Hoola prezentuje się z innymi bronzerami : (od lewej) Maybelline Mineral Powder w kolorze Dark, theBalm Bahama Mama, Benefit Hoola, Essence Soul Sista
Plusy:
- długo utrzymuje się na skórze
- na zdjęciu wygląda trochę pomarańczowo, jednak jest to wina oświetlenia i bronzer ma przyjemny kolor
- łatwo się go nakłada
- możemy łatwo stopniować kolor na policzkach
- w minimalnej ilości idealnie nadaje się do konturowania
- cudowne i praktyczne opakowania
- bardzo wydajny
- na policzkach daje naturalny efekt "skóry muśniętej słońcem"
- dobrze współgra z podkładami i kremami BB oraz przy konturowaniu z różem
Minusy:
- cena
Ocena: 6/5 Uwielbiam ten bronzer i na pewno na stałe zagości w mojej kosmetyczce.
A jakie są Wasze ulubione bronzery? A może używałyście Hooli?
Tak wygląda Hoola w zestawie ( przepraszam za słabe zdjęcia, ale tylko tak udało mi się oddać kolory w ten ponury dzień).
Do zestawu dołączony jest pędzelek i mimo tego, że jest na prawdę mały to całkiem dobrze nakłada się nim bronzer.
Tak Hoola prezentuje się z innymi bronzerami : (od lewej) Maybelline Mineral Powder w kolorze Dark, theBalm Bahama Mama, Benefit Hoola, Essence Soul Sista
Plusy:
- długo utrzymuje się na skórze
- na zdjęciu wygląda trochę pomarańczowo, jednak jest to wina oświetlenia i bronzer ma przyjemny kolor
- łatwo się go nakłada
- możemy łatwo stopniować kolor na policzkach
- w minimalnej ilości idealnie nadaje się do konturowania
- cudowne i praktyczne opakowania
- bardzo wydajny
- na policzkach daje naturalny efekt "skóry muśniętej słońcem"
- dobrze współgra z podkładami i kremami BB oraz przy konturowaniu z różem
Minusy:
- cena
Ocena: 6/5 Uwielbiam ten bronzer i na pewno na stałe zagości w mojej kosmetyczce.
A jakie są Wasze ulubione bronzery? A może używałyście Hooli?
wtorek, 6 listopada 2012
Idealny dzienniak od Eveline
Jakiś czas temu skusiłam się w Biedronce na zestaw cieni Eveline nr 02 w moich ulubionym kolorze (beżu i brązów).
Opakowanie jest bardzo proste, ale przez to wygodne w używaniu i nie zajmuje wiele miejsca w kosmetyczce.
Tak kolory prezentują się na skórze:
A tu dzienniak z ich użyciem. Dodatkowo użyłam tuszu YSL Shocking.
Plusy:
- cena (8zł)
- utrzymują się kilka godzin bez żadnego naruszenia
- łatwo się je nakłada
- nie osypują się
- w opakowaniu mają drobiny brokatu, jednak po nałożeniu na powiekę stają się niewidoczne
- nie uczulają
Minusy:
- rolują się po pewnym czasie
- ciężko dostępne ( nie widziałam ich nigdzie indziej niż w biedronce)
Ocena: 4/5 Całkiem przyjemne cienie do szybkiego, naturalnego makijażu.
Skusiłyście się na któreś cienie z Biedronki? Lubicie takie kolory w makijażu?
Opakowanie jest bardzo proste, ale przez to wygodne w używaniu i nie zajmuje wiele miejsca w kosmetyczce.
Tak kolory prezentują się na skórze:
A tu dzienniak z ich użyciem. Dodatkowo użyłam tuszu YSL Shocking.
Plusy:
- cena (8zł)
- utrzymują się kilka godzin bez żadnego naruszenia
- łatwo się je nakłada
- nie osypują się
- w opakowaniu mają drobiny brokatu, jednak po nałożeniu na powiekę stają się niewidoczne
- nie uczulają
Minusy:
- rolują się po pewnym czasie
- ciężko dostępne ( nie widziałam ich nigdzie indziej niż w biedronce)
Ocena: 4/5 Całkiem przyjemne cienie do szybkiego, naturalnego makijażu.
Skusiłyście się na któreś cienie z Biedronki? Lubicie takie kolory w makijażu?
poniedziałek, 5 listopada 2012
O kilku nowościach w moim kuferku
Dzisiaj w moim kuferku pojawiło się kilka nowych kosmetyków.
W ostatni dzień promocji w Sephorze skusiłam się tylko na jedną rzecz, która chodziła za mną od jakiegoś czasu. Odebrałam również przesyłkę ze sklepu Alledrogeria.pl. Oraz odwiedziłam drogerię Aster a w niej znalazłam pełny stand z limitką Essence Wild Craft.
Skusiłam się na:
- przecudowny lakier Givenchy w kolorze 105 Tender Pink (upolowany na promocji w Sephorze)
- pędzel podwójny z limitki Wild Craft
- różowy krem BB Skin 79
- 2 próbki kremów BB Skin 79
- rozświetlacz Essence z limitki Wild Craft ( kończy mi się rozświetlacz a ten daje jeszcze lepszy efekt niż mój ulubieniec z limitki Vampire's Love)
A jak tam Wasze zakupy? Skusiłyście się na coś ciekawego, godnego polecenia?
W ostatni dzień promocji w Sephorze skusiłam się tylko na jedną rzecz, która chodziła za mną od jakiegoś czasu. Odebrałam również przesyłkę ze sklepu Alledrogeria.pl. Oraz odwiedziłam drogerię Aster a w niej znalazłam pełny stand z limitką Essence Wild Craft.
Skusiłam się na:
- przecudowny lakier Givenchy w kolorze 105 Tender Pink (upolowany na promocji w Sephorze)
- pędzel podwójny z limitki Wild Craft
- różowy krem BB Skin 79
- 2 próbki kremów BB Skin 79
- rozświetlacz Essence z limitki Wild Craft ( kończy mi się rozświetlacz a ten daje jeszcze lepszy efekt niż mój ulubieniec z limitki Vampire's Love)
A jak tam Wasze zakupy? Skusiłyście się na coś ciekawego, godnego polecenia?
sobota, 3 listopada 2012
Tutti my Frutti
Jakiś czas temu skusiłam się na zestaw theBalm w ciekawej kosmetyczce. W tym zestawie znalazłam m. in. błyszczyk Plump your pucker w kolorze tutti my frutti.
Byszczyk zamknięty jest w typowym opakowaniu, jednak bardzo mi się podoba to połączenie prostego opakowania ze srebrnymi, matowymi dodatkami.
Do nakładania błyszczyka jest typowa pacynka.
Tak prezentuje się kolor na ustach.
Plusy:
- duży wybór kolorów
- porządne opakowanie
- łatwo nakłada się nawet bez lusterka
- po nałożeniu daje całkiem przyjemny efekt chłodzenia ( błyszczyk optycznie powiększa usta)
- nawilża, nie przesusza ust
- nie klei się
- trzyma się na ustach ok. 2 godz
- schodzi równomiernie
Minusy:
- cena (ok. 50zł)
- dostępność ( nie wszystkie Marionnaud mają ich stand)
Ocena: 4,5/5
Lubicie błyszczyki? A może wolicie szminki?
Byszczyk zamknięty jest w typowym opakowaniu, jednak bardzo mi się podoba to połączenie prostego opakowania ze srebrnymi, matowymi dodatkami.
Do nakładania błyszczyka jest typowa pacynka.
Tak prezentuje się kolor na ustach.
Plusy:
- duży wybór kolorów
- porządne opakowanie
- łatwo nakłada się nawet bez lusterka
- po nałożeniu daje całkiem przyjemny efekt chłodzenia ( błyszczyk optycznie powiększa usta)
- nawilża, nie przesusza ust
- nie klei się
- trzyma się na ustach ok. 2 godz
- schodzi równomiernie
Minusy:
- cena (ok. 50zł)
- dostępność ( nie wszystkie Marionnaud mają ich stand)
Ocena: 4,5/5
Lubicie błyszczyki? A może wolicie szminki?
piątek, 2 listopada 2012
Mini zakupy
Jako, że dzisiaj mam pierwszy raz od dawna wolny dzień pojechałam na zakupy i nawet zrobiłam prawie wszystkie prezenty świąteczne (wiem, że do świąt jeszcze miesiąc został, ale nie lubię tych tłumów zabijających się o to co zostało w sklepach).
Oprócz prezentów, które zrobiłam w TBS, Home & You, Sephorze ( cudne mają zestawy świąteczne;) ) i L'Occitane, zrobiłam sobie również wcześniejszy prezent urodzinowy (mimo, że urodziny mam za ponad 2 tyg).
Skusiłam się na:
- halloweenowe foremki do ciastek Home&You
- cudowną bluzeczkę z przesłodkimi motylami z New Look
- oraz najcudowniejsza rzecz jaką znalazłam - podkład Guerlain Parure Aqua o nr. 23 Dore Naturel
Czy ta buteleczka nie jest przesłodka? Szukałam jakiegoś dobrego podkładu na zimę (mój ukochany Benefit nadaje się tylko na okres letni) a przy tym mroźnym wietrze moja skóra potrzebuje więcej nawilżenia. Cena parurka jest lekko przerażająca, jednak mój znalazłam na promocji w Sephorze za 159 zł, przeceniony ze względu na to, że został wycofany ze sprzedaży.
A jak tam Wasze zakupy? Skusiłyście się może na coś ciekawego w promocji w Sephorze?
Oprócz prezentów, które zrobiłam w TBS, Home & You, Sephorze ( cudne mają zestawy świąteczne;) ) i L'Occitane, zrobiłam sobie również wcześniejszy prezent urodzinowy (mimo, że urodziny mam za ponad 2 tyg).
Skusiłam się na:
- halloweenowe foremki do ciastek Home&You
- cudowną bluzeczkę z przesłodkimi motylami z New Look
- oraz najcudowniejsza rzecz jaką znalazłam - podkład Guerlain Parure Aqua o nr. 23 Dore Naturel
Czy ta buteleczka nie jest przesłodka? Szukałam jakiegoś dobrego podkładu na zimę (mój ukochany Benefit nadaje się tylko na okres letni) a przy tym mroźnym wietrze moja skóra potrzebuje więcej nawilżenia. Cena parurka jest lekko przerażająca, jednak mój znalazłam na promocji w Sephorze za 159 zł, przeceniony ze względu na to, że został wycofany ze sprzedaży.
A jak tam Wasze zakupy? Skusiłyście się może na coś ciekawego w promocji w Sephorze?
czwartek, 1 listopada 2012
Cherry Blossom Girl - pyłek do ciała i twarzy
Z niedostępnej u nas limitki Essence Cherry Blossom Girl skusiłam się na pyłek do twarzy i ciała. Skusiłam się na niego ze względu na ciekawe opakowanie, jakie było na zdjęciach reklamujących limitkę;)
Pyłek jest zapakowany w kartonowe opakowanie ( marnej jakości) oraz do nakładania posiada przesłodki puszek.
Tutaj widać dokładniej jak zrobione jest opakowanie:
Pyłek ma dosyć duże drobiny, przez co idealnie nadaje się tylko do ciała, daje ładną poświatę:
Plusy:
- dobrze rozświetla skórę
- nie ma nachalnych drobin
- przyjemny puszek, którym dobrze nakłada się produkt na skórę
Minusy:
- limitka niedostępna w Polsce
- fatalnie wykonane, tekturowe opakowanie
Ocena: 2,5/5 Zawiódł mnie ten produkt, spodziewałam się uniwersalnego rozświetlacza a w zamian mamy brokat do ciała w fatalnym opakowaniu, które bałabym się schować do kosmetyczki.
Używacie takie pyłki? Lubicie?
Pyłek jest zapakowany w kartonowe opakowanie ( marnej jakości) oraz do nakładania posiada przesłodki puszek.
Tutaj widać dokładniej jak zrobione jest opakowanie:
Pyłek ma dosyć duże drobiny, przez co idealnie nadaje się tylko do ciała, daje ładną poświatę:
Plusy:
- dobrze rozświetla skórę
- nie ma nachalnych drobin
- przyjemny puszek, którym dobrze nakłada się produkt na skórę
Minusy:
- limitka niedostępna w Polsce
- fatalnie wykonane, tekturowe opakowanie
Ocena: 2,5/5 Zawiódł mnie ten produkt, spodziewałam się uniwersalnego rozświetlacza a w zamian mamy brokat do ciała w fatalnym opakowaniu, które bałabym się schować do kosmetyczki.
Używacie takie pyłki? Lubicie?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)