środa, 18 lipca 2012

Nowinki L'Occitane

Pokażę Wam trochę nowinki, które zamierza wypuścić L'Occitane.

Pierwszą z nich jest BONNE MÈRE :

Delikatne żele pod prysznic:
Wyjątkowo bogata kremowa konsystencja i hipoalergiczna formuła żelu pod prysznic Bonne Mère dba o skórę tak dzieci, jak i dorosłych. Charakteryzuje się neutralnym pH, dzięki czemu nie podrażnia nawet najwrażliwszej skóry.
- miodowy
 - mleczny
Kremowe mydło w płynie:
Mycie rąk to czynność wykonywana kilka razy dziennie i jeden z podstawowych elementów higieny. Mydło w płynie Bonne Mère dokładnie oczyszcza nie podrażniając skóry dłoni.

- miodowy
 - mleczny

Delikatny krem :
Wygładza skórę dłoni, ciała i twarzy. Ten uniwersalny krem można zabrać ze sobą wszędzie, a jego używanie szybko stanie się przyjemnym odruchem. Bogata, nietłusta formuła nadaje się znakomicie do wszystkich typów skóry, nawet tych bardzo wrażliwych. Polecany dla kobiet, mężczyzn, dziewcząt i chłopców. Po prostu dla całej rodziny!

- mleczny
 - miodowy

Mydło:
Mydła Bonne Mère produkujemy z ekologicznych olejów roślinnych posiadających certyfikat RSPO** i spełniających najsurowsze kryteria sprawdzonego pochodzenia.


Drugą jest ROSE DES CHAMPS:

Woda toaletowa:

Niczym bukiet świeżo zerwanych polnych kwiatów, zapach wody toaletowej Rose des Champs oczarowuje zielonymi i kwiatowymi nutami.
Nuty głowy
Jak przechadzka po prowansalskich łąkach, pierwsze kroki przynoszą świeże zapachy młodej trawy z owocowymi nutami gruszki i cytryny.
Nuty serca
Uwodzicielski zapach polnej róży harmonijnie łączy się z bogactwem aromatów kwiatów polnych.
Nuty bazy
Delikatne, lecz trwałe nuty cedru i fasoli tonka dopełniają zapachowych wrażeń.


Perfumy w kremie:
Esencja wody toaletowej Polna Róża zamknięta w uroczym puzderku. Dzięki niemu zapach Rose des Champs będziesz miała zawsze ze sobą – możesz go użyć w każdej chwili i w każdym miejscu.


Jedwabisty żel pod prysznic:
Mleczny żel wzbogacony olejkiem z krzewu różanego nawilża skórę, pozostawiając ją jedwabiście gładką i delikatnie pachnącą.


Perłowy krem do rąk:
Krem z mikroperełkami olejku z krzewu różanego, wnika w skórę nawilżając ją i delikatnie perfumując.

Przepraszam za jakość notatki, jednak internet w pensjonacie jest słabszy niż może być;/

I jak Wam się podobają? Mnie kusi ten jedwabisty żel pod prysznic.

piątek, 6 lipca 2012

Wyjazdowo

Dzisiaj żegnam się z Wami, na szczęście tylko na 2 tygodnie;) Wyjeżdżam na upragnione wakacje do kotliny Kłodzkiej. Niestety będę tam pozbawiona wszelakiego internetu, jednak gdzie tylko uda mi się złapać WiFi na pewno coś naskrobię do Was;)

 Zdjęcie pochodzi z : http://www.svatebni-salon.eu

Wracam do Was 22 lipca z nowymi nabytkami i recenzjami;)
Życzę Wam miłych wakacji;**

czwartek, 5 lipca 2012

Kolejna porcja paczuszek:)

Dzisiaj listonosz przyniósł mi kolejne paczuszki. Jak ja uwielbiam takie dni;)

Pierwsza z nich przyszła w ramach współpracy z kkcenterhk.com.


- płytkę ze stempelkami (których nie potrafię obsługiwac)
- zieloną tasiemkę do przyklejania
- naklejki na paznokcie z Hello Kitty

Macie jakieś rady jak używać płytek? Próbowałam ponad 2 godz i za każdym razem lakier schodził nawet w miejscu wzorka;/ 

Druga pochodzi z wymianki z aparatka. .


- puder sypki Avon
- próbeczkę kuleczek rozświetlających Avon
- pomarańczowy cień do powiek
- próbeczka kremu wybielającego FlosLek

Ostatnią dostałam w wymiance z JealousJelly .


- żel pod prysznic TBS Chocomania
- róż do policzków Essence nr 10 adorable
- 3 kredki do oczu ( biel, brąz i czerń)

Zapraszam Was do zakładki Wymianka - mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie;)

środa, 4 lipca 2012

ANNY fun fuchsia

Pokażę Wam dzisiaj jak prezentuje się lakier ANNY z douglasowego boxa.
W boxie był kolorek 190 fun fuchsia w przepięknym kolorze fioletu wpadającego w róż.


Tak lakier prezentuje się na paznokciach (gdy powiększycie zdjęcie - nie wystraszcie się):


Jako bazy użyłam odżywki Killys oraz top coata Fruity - testowałam to połączenie z innymi lakierami i z żadnym taka masakra nie wyszła z z ty.


Lakier ma bardzo niewygodny, wąski i sztywny pędzelek.


Plusy:
- cudowny kolor
- jedna warstwa wystarczy do uzyskania pełnego koloru
- szybko schnie
Minusy:
- tworzą się bąbelki na nim
- słaby pędzelek
- cena (45zł)
- dostępne tylko w douglasie
- szybko się wyciera na końcówkach ( po jednej nocy końcówki na wszystkich paznokciach wytarły się)

Ocena: 1/5 Za tą cenę na pewno się nie skuszę na nie.

A oto moje ostatnie małe zdobycze z Pandory:
- kolczyki i pierścionek z kamieniem księżycowym


Oraz tak się prezentuję moja bransoletka - uwielbiam ją i już planuję kolejne koraliki;)


A Wy lubicie Pandorę? Czy może wolicie inny rodzaj biżuterii?

wtorek, 3 lipca 2012

Trochę nowości:)

Przed chwilą odebrałam kilka paczuszek;)

Pierwsza z nich była z Annabelle Minerals - skusiłam się na moje pierwsze minerały;)


Od lewej: podkład kryjący Beige Medium, róż Coral i podkład rozświetlający Beige light.

Doradźcie mi jakim pędzlem najlepiej nakładać minerały!!


Druga pochodzi z wymianki z Rodzynka1989.




Znalazłam w niej:
- puder Matte Control Oriflame w kolorze Medium/Dark - idealnie komponuje się z lekko opaloną skórą;)
- krem do rąk Garnier
- próbeczki i liścik :)


Oraz na ratunek moim paznokciom kupiłam odżywkę KillyS Witaminowa Bomba - ostatnio ściągnęłam akryle i teraz moje paznokcie wołają o pomoc. 




Używałyście którejś z tych rzeczy? Macie jakiś sprawdzony sposób na szybki ratunek paznokci?

poniedziałek, 2 lipca 2012

Malinowy róż

W ramach tak letniej pogody pokażę Wam malinowy róż od Essence.
Pochodzi on z limitki Fruity, która dopiero co weszła do Natury;)


Jest on dostępny w kolorze 01 smoothie operator. Konsystencją przypomina sorbet.


Tak prezentuje się na skórze. Przy nałożeniu małej ilości może służyć jako rozświetlacz, ma on w sobie miliony drobinek.


Plusy:
- cena (11zł)
- cudowny zapach sorbetu malinowego
- mała ilość tworzy cudowne, letnie zaróżowione policzki
- najlepiej nakładać go opuszkami palców
- może służyć jako rozświetlacz ( zawiera w sobie małe drobiny)
- bardzo wydajny
Minusy:
- limitka dostępna w niektórych drogeriach ( a wiadomo, że Natura niestety nie jest w każdym mieście oraz w Aster pojawiło się Essence)

Ocena: 5/5

Jeśli potrzebowałybyście rozświetlacza z Crystalliced to w drogerii Aster jest nadal pełny stand, więc jeśli chciałybyście to mogę je dla Was kupić;)

Czerwcowe denko

Moje denko znowu będzie podzielone na kika części, ze względu na to, że nie chcę zaśmiecać pustymi pudełkami szafek.

Cz. I
1. Puder Synergen nr 01(z motykami 01 najciemniejszy) - cudownie matowił, ale strasznie pylił, ważył się; na pewno nie kupię ponownie
2. Cienie z paletki Essence YouRock! ( brąz i grafit) - całkiem dobre, jednak gdyby były sprzedawane samodzielnie na pewno bym nie kupiła
3. Próbki: Givenchy Ange ou demon ( cudowne, może kiedyś się skuszę), Vichy Idealia (zło wcielone, takiego wysypu na twarzy jeszcze nic nie wywołało) i YSL Forever youth liberator serum(dzięki niemu moja skóra w końcu stała się rozpromieniona i zniknął ten ziemisty kolor cery; kiedyś na pewno się skuszę na niego, mimo tej ceny)

Cz. II
4. Podkłady Essence Stay all day nr 10 i 30 - bardzo je lubię, jednak konsystencją pasują mi bardziej na zimę, dlatego dopiero wtedy do nich wrócę
5. cień MIYO nr 05 gold dust - całkiem przyjemny cień do powiek, jednak mam tyle beży, że chyba prawnuki tego nie zużyją;) kiedyś może wrócę do tego cienia;)
6. Cień w musie Essence Balerina's Backstage n3 05 grand-pile in black - fatalny cień przy dłuższym używaniu, w sumie dobrze, że to limitka
7. Próbki TBS : do ciała z shea, do twarzy i żel do mycia twarzy - z całej trójki skuszę się tylko na pełnowymiarowe masło do ciała z shea

Cz. III
8. Bielenda Kasztan mleczko + tonik do demakijażu - bubel
9. Marion płatki na nos - działają lepiej niż się spodziewałam, jeśli je gdzieś znajdę to zrobię duże zapasy
10. Essence I love stage baza pod cienie - używałam jej jako bazy i korektora; w obu przypadkach radziła sobie cudownie, może kiedyś się skuszę
11. Eyeliner Chanel - na początku się nie lubiliśmy, ale z czasem okazał się całkiem dobry, może kiedyś się skuszę na niego
12. Eyeliner w żelu Essence nr 01 Midnight in Paris - tu chyba nie trzeba go opisywać;)jak nie znajdę lepszego to na pewno skuszę się na niego jeszcze nie raz

Cz. IV

13. Maseczka nawilżająca z witaminą E TBS - używając jej co drugi dzień wystarczyła na pół roku używałam jej jako kremu i sprawdziła się idealnie; skuszę się na nią na pewno i może na inne rzeczy z tej serii
14. Szminka MAC z jakiejś dawnej limitki w kolorze Aristo-Chic zakupiona na allegro - bardzo przyjemna, cudownie pachniała, jednak wolę nudziakowe kolory
15. Micel Bourjois - tego pana nie trzeba nikomu przedstawiać, jest cudowny; na pewno nie raz się skuszę na niego

A jak tam wasze czerwcowe denka?