czwartek, 7 czerwca 2012

Obserwatorzy;)

Dzisiaj pierwszy raz będzie post typowo podsumowujący i wielka radość do świętowania, a mianowicie mój blog dorobił się magicznej setki obserwatorów:) Bardzo Wam kochane dziękuję :*

A teraz chciałabym abyście powiedziały mi o czym chciałybyście poczytać w następnych postach. Oraz czy chciałybyście poczytać o tym jak mieszkają moje kosmetyki?


 Zdjęcie znalezione w internecie;)

środa, 6 czerwca 2012

Linerowy post

Wiem, że może szybko je recenzuję, ale testowałam je dla Was w każdych możliwych warunkach (nawet w deszczu), ponieważ jeśli szukacie dobrego eyelinera to jeszcze zdarzycie go znaleźć w Rossmannie;)
Linery pochodzą z nowej limitki A New League : 01 came – saw and conquered (czerń) i 02 oh de prep (brąz).


Są to typowe linery w pisaku, zamknięte w przyjemnych, łatwych do przechowywania pudełeczkach.

Tak kolory prezentują się na skórze:


Plusy:
- cena(9,99)
- wodoodporne ( nawet micel ich nie zmyje tak łatwo)
- nie rozmazują się
- można zrobić nimi precyzyjną kreskę
- nasycony kolor już po jednym pociągnięciu
Minusy:
- dostępność (limitka i tylko w wybranych Rossmannach)

Ocena: 5/5

Dostałam również paczuszkę z wymianki z Madzi miziające mazidła :
- dostałam zapas mojego ukochanego (zaraz po meteorytach) rozświetacza Essence z limitki Vampire's Love
- cień Catrice z limitki Out of Space nr 01 Supernova Skywalker ( nie przepadam za błękitami, jednak ten ma w sobie to coś cudownego).


Lubicie takie eyelinery? Czy wolicie żelowe w słoiczkach?

Lakiery A new League

Pokażę Wam dzisiaj jak prezentują się 2 z 4 lakierów z limitki Essence.


Lakiery których użyłam (od lewej) : 02 too blue to be true i 01 my retro jacket's red.


Plusy:
- dobrze kryją (wystarczy jedna warstwa)
- szybko schną
- nie odpryskują (na zdjęciu widzicie paznokcie pomalowane w poniedziałek)
- nie wyciera się
- cena (ok. 7zł)
Minusy:
- dostępność (wybrane Rossmanny)

Ocena: 4,5/5

W ramach zakupów do BlogBoxa (które już skończyłam) skusiłam się na :
- balsam Sorayi poprawiający koloryt skóry i wyszczuplający
- Clean & Clear morning energy (na zdjęciu widać,że już go używałam i po pierwszych testach wydaje się być bardzo przyjemny)
- mój pierwszy pędzel Eco Tools do wykończenia makijażu
- eyeliner również z nowej kolekcji Essence ( ją przecudowne, utrzymują się cały dzień na powiece, pisakiem można zrobić cudowne kreski)


poniedziałek, 4 czerwca 2012

Essencowe zdobycze

Pokażę Wam moje zdobycze z ostatnich limitek Essence. Nie zakładałam kupować lakierów i cieni z limitki, jednak jak zobaczyłam z bliska te kolory to musiały być moje;) Idealnie trafione w mój gust.


1. Lakiery z lmitki A new League (od lewej): 04 Tommy's favorite green, 03 Oh de prep, 01 my retro jacket's red i 02 too blue to be true - o nich wkrótce


2. Dodatki z A new League - szczotka do torebki, której od dawna szukałam oraz cały zestaw gumek do włosów(ich nigdy za wiele)


3. Cienie w musie - pierwszy raz Essence wymyśliło cudownie napigmentowane cienie, jednak są one bardziej niż wodoodporne i ciężko je zmyć : 01 my caddy in the wind i 03 Oh de prep



4. Lip tint - mimo tej czerwieni w opakowaniu na ustach daje delikatny, lekko malinowy kolor, cudowny na lato; eyeliner w kolorze jasnego brązu



5. Pudry - Soul Sista - nie polecam dla bladolicych, jest ciemny i pachnie cudownie kokosem ; A new League - delikatny, bardzo przyjemny i polecam każdemu, kto szuka taniego (8zł) i dobrego bronzera



Mam nadzieję, że dałyście radę przebrnąć przez ten post. Jeśli coś Wam się szczególnie podoba to piszcie, a postaram się zrecenzowac go nawet za 2-3dni;)

niedziela, 3 czerwca 2012

Spóźniony dzień dziecka;)

Sprawiłam sobie mały prezent w ramach dnia dziecka;) A jest nim błyszczyk Guerlain Terracotta gloss o nr 01 Sable. 


Pudełko jest tak śliczne, że jeszcze nie mogę się na nie napatrzeć;)
Recenzję dam już wkrótce;)

A teraz gdybyście mogły mi jakoś pomóc w ogarnięciu metody OCM dla skóry przetłuszczającej się w strefie T i suchej w pozostałych miejscach. Tyle się o tym naczytałam, że aż się pogubiłam:(
Także pomocy!!

sobota, 2 czerwca 2012

Inglotowe nabytki

Pokażę Wam dzisiaj cienie bez których nie wyobrażam sobie makijażu od kilku dni;)
Ceni Inglota chyba nie muszę Wam przedstawiać i recenzować;)
A oto moje nowe nabytki:
- żółtek o nr 60 ACM.


- brązik (duochrom) nr 135 shine.


A tak cienie prezentują się na skórze. Czyż nie są cudowne?


Planuję uzupełnić Inglotową paletkę o kolejne nabytki? Jaki cień poleciłybyście najbardziej?

piątek, 1 czerwca 2012

Skittlesowe paznokcie;)

W ramach dnia dziecka zrobiłam pastelowe, skittlesowe mani.
Wyszedł mi bardzo fajny efekt, strasznie mi się podoba;)


Użyłam:
Od lewej:
- Essence Fruity 01 Banana Joe
- Essence Marble Mania 04 Peaches
- Inglot nr 971
- Revlon 028 Minted
- Essence YouRock! nr 05 Speed of light bue

I jak Wam się podoba efekt?


Dodatkowo dostałam pocztą próbkę (10 tabletek) CelluOff. Ciekawa jestem czy daje efekt, a kosztuje ponad 129zł.




Oraz wygrałam dzisiaj pierwszy raz rozdanie u kosmetycznerecenzje. Już się nie mogę doczekać przesyłki;)