piątek, 6 kwietnia 2012

Tydzień pierwszy: czerwony

W końcu udało mi się coś przygotować na pierwszy tydzień  ; czerwony.



Brokatowy french na czerwonym lakierze. Użyłam lakieru z limitki Essence Circus Circus w kolorze czerwonym.


Oraz pierwszy raz użyłam błyszczyku również z tej samej kolekcji Essence 01 Applause, applause. Nigdy nie nosiłam czerwieni na ustach, ale oceńcie czy mi to pasuje...


Zdjęcie trochę przekłamało kolor, na ustach był typową czerwienią.

czwartek, 5 kwietnia 2012

Makijaż na co dzień

Dzisiaj pokażę Wam moje pierwsze zdjęcia makijażu, więc proszę o wyrozumiałość.



Do nudziakowego makijażu użyłam:
Oczy:
Paletka cieni Joko nr 203, baza pod cienie Essence I love Stage, brązowy eyeliner w żelu Essence  nr 02 BBC all night brown oraz tusz do rzęs Yves Saint Laurent
Cera:
Podkład L'oreal infallible nr 140 Golden Beige, korektor Rimmel Match Perfection nr 060, puder Affinitone nr 09

Usta:
Essence Return on paradise nr 02 oraz jako baza wazelina kosmetyczna Ziaji

I jak Wam się podoba?

Akcja denko - Kwiecień

Kolejny miesiąc, więc czas na akcje denko.
1. Szampon Garnier Fructis do włosów przetłuszczających się - jak na razie mój faworyt a do tego ten cudowny zapach owoców.
2. Tonik przeciwtrądzikowy Soraya Care & Control - z trądzikiem na pewno by sobie nie poradził, ale dobrze oczyszcza twarz i jest bardzo delikatny dla skóry
3. Soraya Antycellulitowy balsam do ciała - od jakiegoś czasu leżał w szafce i teraz nadeszła na niego kolej.
4. Alterra aloesowy krem do twarzy - na początku bardzo dobrze nawilżał, jednak oddzieliła się od niego woda i nakładanie go na twarz to po prostu ból, dlatego będę go używać jako balsamu do ciała.
5. Chusteczki oczyszczające do twarzy Alterry - nie zmyją dobrze makijażu, jednak doczyszczą twarz z pozostałości makijażu, bardzo przyjemnie się je używa i ten przyjemny zapach.
6. Garnier krem pod oczy - nie zauważylam, żeby coś zmieniał, ale zawsze warto użyć kremu.
7. TBS Maseczka nawilżająca z witaminą E - używam jej jako kremu i jak na razie jest to najlepszy krem jaki miałam.
8. Paletka cieni Essence You Rock! - cienie mają idealne kolory na wiosnę, więc może uda mi się je jakoś zużyć.
9. Essence fix & matte! - puder matujący, została 1/3 opakowania i jakoś brak motywacji do zużycia.
10. Ciemniejszy kolor z opakowania Essence zestawu do stylizacji brwi - w większości się pokruszył, ponieważ podczas depotowania do Glamboxa okazało się, że ma o wiele słabszą blaszkę niż kolor jaśniejszy z opakowania.
11. Puder Maybelline Affinitone w kolorze 09 - całkiem dobry puder, jednak w kolejce czekają już następne;)
12. malinowo-miętowy cień L'oreal - ma już chyba z milion lat, jednak ciągle jest idealny
13. Astor paletka do Smokey Eyes nr. 710 - najrzadziej używane cienie z całej kolekcji
14. Chanel eyeliner w płynie nr 10 - mimo tego, że uważam go za bubel to ostatnio bardzo się zaprzyjaźniliśmy i bardziej trzyma się już tylko żelowy Essence
15. Błyszczyk Essence Return to paradise nr. 02 - teraz przyszła kolej na niego, daje dziwny, ale jednocześnie ciekawy kolor i pachnie jak galaretka w cukrze;)
16. Yves Saint Laurent tusz nr 1 - jeden z najlepszych tuszy, ale już zaczął zasychać

Poleciłybyście jakiś bardzo dobry tusz do rzęs? Jednak próbowałam i Rimmela i Astora i L'Oreala oraz inne firmy z Rossmana i niestety praktycznie wszystkie mnie uczuliły;( 

środa, 4 kwietnia 2012

Marcowe zużycia

W końcu udało mi się przejrzeć zdenkowane przedmioty. Nie jest tego dużo, ale zawsze coś.
1. Płukanka malinowa Yves Rochera o cudowny zapachu - tłuste włosy dobrze wysusza, na pewno skuszę się na nią nie raz, ale teraz spróbuje innych. Jakie polecacie?
2. Farmona migdałowy krem do rąk, bardziej pasuje mi jako balsam do ciała, może kiedys się jeszcze na niego skuszę, jednak nie teraz.
3. Szampon Garnier Fructis, jak na razie mój faworyt i bardzo przyjemnie pachnie
4. Douglas mleczko do demakijażu, bardzo dobrze zmywa nawet makijaż wodoodporny i był bardzo wydajny ( 500 ml starczyło na miesięcy), jednak szukam lepszego
5. Błyszczyk Twiligh, pachniał cudownie i mimo to, że nie był przeterminowany to wywołał straszne krosty wokół ust i musiałam go wywalić
6. Wiesiołkowa pomadka do ust, którą dostałam do testów i przebiła wszystkie pomadki Nivei. Na pewno znajdzie się w mojej kosmetyczce ponownie.
7. Próbki różnych perfum m.in. Chloe, Hugo Boss
8. korektor Rimmel Match Perfection w kolorze 060 Natural Beige, krył całkiem dobrze, jednak nie kupię go ponownie. Polecicie jakiś dobrze kryjący?
9. Miniatura kredki Estee Lauder w kolorze 01 Onyx, dla mnie się nie sprawdziła, wiec niedługo znajdzie się w zakładce Bazarek
10. Capivit Sun System , nie powodował żadnych zmian w kolorze skóry, jednak witaminy warto łykać;)

Oraz udało mi się zużyć duże ilości próbek (cz.1, cz.2 i cz. 3)

A jak tam Wasze denka z marca?

Próbkowe recenzje cz. 3

 Dzisiaj kolejna tura recenzji próbek lub miniatur produktów. Mam nadzieję, że Wam się nie znudziły;)

1. Peeling i krem do stóp z Granatu Bielendy.
Plusy:
- peeling dobrze złuszczał naskórek i delikatne zgrubienia na stopach
- krem starczył na 2 użycia (niestety peeling już nie)
- przyjemny, delikatny zapach
- cena (ok 2-3zł)
- krem intensywnie nawiżał
Minusy:
- nie ma normalnych, dużych opakowań

Ocena: 5/5

2. Clarins Multi-Active Day
Plusy:
- delikatny, typowo kremowy zapach
- nawilżał na bardzo długo ( ponad 24godz)
- zostawiał nietłustą powłokę na twarzy
- jest kremem przeciwzmarszczkowym, ale za krótko go używałam, żeby to ocenić (i moja 20letnia skóra jest chyba jeszcze za młoda na zmarszczki;) )
Minusy:
- cena (250zł)
- mało wydajny ( próbka ledwo starczyła na jedno użycie na całą twarz)

Ocena: 3,5/5

3. Clarins balsam do ciała
Plusy:
- bardzo wydajny ( jedna próbka starczyła na całe ciało)
- przyjemny, owocowy zapach
- delikatna, przyjemna konsystencja
Minusy:
- cena(295zł)

Ocena: 4/5

4. Biosilk
Plusy:
- zapach typowego kosmetyku do włosów ( całkiem przyjemny)
- jest to moja 3cia buteleczka, więc mogę powiedziec, że moje włosy po tym wyglądają o wiele lepiej, zdrowiej i mniej się przetłuszczają
- wydajny ( przy codziennym stosowaniu starcza na 3-4tygodnie)
- cena ( 10 zł)
Minusy:
-brak;)

Ocena: 5/5

5. Podkład L'Oreal Infallible nr 140 Golden Beige

Plusy:
- dobrze kryje
- nie przesusza skóry
- nie tworzy "efektu" maski
- bardzo wydajny ( próbka starczyła na 2 makijaże)
Minusy:
- ciężko go zmyć

Ocena: 4/5

6. Sztyft do stóp Essence zmiękczający
Plusy:
- bardzo dobrze nawilża i zmiękcza twardą skórę na stopach
- poręczne opakowanie, które zmieści się do każdej kosmetyczki
- wydajny, przy codziennym używaniu starcza na 1,5miesiąca (poj. 2ml)
- cena (ok 7zł)
Minusy:
- dostępność ( mało która Natura go posiada)

Ocena: 4,5/5

7. Valentino Valentina

Nuty zapachowe:
nuta głowy: bergamotka, biała trufla
nuta serca: kwiat pomarańczy, tuberoza, jaśmin, poziomka
nuta bazy: bursztyn, drzewo cedrowe

Plusy:
- cudowny zapach
- wydajna próbka
Minusy:
- zapach znika po 4-5godz.
- cena ( 229 zł za 30ml)

Ocena: 3,5/5

8. Chloe
Nuty zapachowe: róża, drzewo sandałowe, różowy pieprz, tonka

Plusy:
- cudowny, uzależniający zapach ( to już moja chyba 10 zużyta próbka)
- utrzymuje się na prawdę długo
- wydajna próbka
Minusy
- cena (220zł, ale mogę im tą cenę wybaczyć)


Ocena: 5/5 Jak zużyje wszystkie próbki tych perfum, a mam ich jeszcze z 5, to na pewno będą moje ;)

9. Calvin Klein One
Nuty zapachowe: bergamotka, kardamon, świeża papaja, ananas, fiołki, róża, gałka muszkatołowa, piżmo, ambra

Plusy:
- zapach zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn
Minusy:
- cena (155zł za 50ml)
- jak dla mnie jest to typowo męski zapach
-ciężki, lekko duszący

Ocena: 2/5

10. Dior Miss Dior Cherie

Nuty zapachowe
nuta głowy: liście truskawki, zielona mandarynka
nuta serca: fiołek, karmelowy popcorn, poziomkowy sorbet, różowy jaśmin
nuta bazy: świeża paczula, krystaliczne piżmo

Plusy:
- cudowny zapach
- świeży, ale jednocześnie intensywny
- pełnowartościowy produkt ma cudowną buteleczkę
Minusy:
- cena(299 zł za 50ml)

Ocena: 5/5 Kolejne perfumy na mojej liście zakupów.

A jakie są Wasze ulubione zapachy?
Mam nadzieję, że te recenzje chociaż trochę Wam pomogą w doborze kosmetyków.

wtorek, 3 kwietnia 2012

Recenzje cieni cz. 1

Dzisiaj zrecenzuję Wam moją kolekcję cieni w konsystencji innej niż stałej. Zrobię o tym cały post, bo stwierdziłam, że osobne posty o każdym cieniu mogą być po prostu nudne.

1. Essence Circus Circus w kolorze 02 Raise the curtans for...

Plusy:
- konsystencja (uwielbiam wszystkie cienie jakie są w "kremie")
- oryginalny kolor ( w słońcu przypomina mi słynnego kameleona)
- długo utrzymuje się na powiece i nie rolują
- cena
Minusy:
- dostępność (limitka, można ją dostać już tylko w Naturze lub na Allegro)

Ocena: 5/5

2. Essence Circus Circus w kolorze 01 it's magic


Plusy:
- konsystencja (uwielbiam wszystkie cienie jakie są w "kremie")
- oryginalny kolor 
- długo utrzymuje się na powiece i nie rolują
- cena
Minusy:
- dostępność (limitka, można ją dostać już tylko w Naturze lub na Allegro)

Ocena: 5/5

3. Essence Ballerina backstage w kolorze 01 dance the swan lake

Plusy:
- konsystencja (uwielbiam wszystkie cienie jakie są w "kremie")
- idealnie sprawdza się jako baza pod cienie
- długo utrzymuje się na powiece i nie rolują
- cena
Minusy:
- dostępność (limitka, można ją dostać już tylko w Naturze lub na Allegro)
- dosyć sucha konsystencja

Ocena: 4/5

4.Essence Ballerina backstage w kolorze 03 grand plie in black

 Plusy:
- konsystencja (uwielbiam wszystkie cienie jakie są w "kremie")
- dobrze sprawdza się jako baza pod cienie
- długo utrzymuje się na powiece i nie rolują
- cena
Minusy:
- dostępność (limitka, można ją dostać już tylko w Naturze lub na Allegro)
- słabo napigmentowany kolor, który wygląda trochę jak brudny
- strasznie suche cienie i łatwo zostawić smugi na powiece

Ocena: 3/5

5. Essence Metalics w kolorze 03 Copper rulez!


Plusy:
- konsystencja ( długo utrzymuje się na powiece dzięki takiej tłustawej strukturze)
- oryginalny kolor ( w słońcu przypomina mi słynnego kameleona)
- nie zostawia kawałków drewienka na powiece
- cena
Minusy:
- dostępność (limitka)
- nie daje się jej połączyć z cieniami

Ocena: 3/5


6.Sephora Jumbo liner w kolorze 06 copper


Plusy:
- konsystencja ( długo utrzymuje się na powiece dzięki takiej tłustawej strukturze)
- oryginalny kolor (w słońcu złoty, a tak normalnie wygląda jak brąz)
- nie zostawia kawałków drewienka na powiece 
- tworzy ciekawe zestawienia z różnymi cieniami
Minusy:
- cena
- dostępne tylko w Sephorze

Ocena: 4,5/5

7. Chanel Ombre eyeshadow nr 747

Plusy:
- konsystencja dosyć mocno wodnista ( długo utrzymuje się na powiece)
- oryginalny kolor - brązowe złotko
- cudownie łączy się z cieniami
- użyty jako baza zmienia cienie na mocno błyszczące
Minusy:
- cena

Ocena: 5/5

8. Zestaw cieni z limitki Essence Crystalliced w kolorach: 01 it's a snowwoman's world, 02 ice eyes baby, 04 ice age reloaded, 03 ice crystals on my window

Plusy:
- konsystencja 
- oryginalne kolory 
- dobrze się je rozciera aplikatorem z opakowania
- cudne wyglądają w słońcu
- cena
- dobrze łączą się z innymi cieniami
Minusy:
- dostępność (limitka)
- słabo napigmentowane
- smużą

Ocena: 4/5

Lubicie cienie w takich konsystencjach? A może używałyście któreś z mojej listy i macie o nich inne zdanie?





poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Sephora zakupy

Udało mi się ostatniego dnia skorzystać z promocji Sephory - 50% na kosmetyki marki Sephora w zamian za stare obojętnie jakiej firmy. Nie dość, że udało mi się z tego skorzystać to jeszcze zostały mi stare kosmetyki (najbardziej szkoda było mi pudełka po pudrze Clinique, ponieważ zaczęli produkować wkłady do niego);)


I tak " wymieniłam " miniaturę tuszu Estee Lauder na tusz Mascara Renversant w kolorze czarnym, kredkę miniaturę Estee Lauder (z tego samego zestawu co tusz) na Nano yeux również w kolorze czarnym.
Stary pędzel (miał chyba z 7 lat, ale i tak mi został) na podwójny do różu i brązera (lub pudru - pasuje do obu) oraz nie "wymieniony" za żaden produkt pędzel do podkładu. Stare cienie "Słońca Egiptu" na to brązowe cudeńko oraz opakowanie po pudrze Cliniqua na matujący puder Sephory;)

Skorzystałyście też z tej promocji? aż jestem ciekawa jakie są Wasze zdobycze;)


A teraz opiszę coś, przez co nie lubię kupować kosmetyków w Sephorze. Na niejednym blogu czytałam już o tym jak traktowani są klienci Sephory przez pracowników.
Jedna klienta przede mną kupiła tylko jedną rzecz też z tej promocji i dostała cała kosmetyczkę Estee Lauder z miniaturami, zaś mi ( a zapłaciłam ponad 170zł) pani kasjerka włożyła kilka próbek, które po chwili wyciągnęła i wymieniła na 2 zapachy takie same Versace. Powiem Wam, że poczułam się co najmniej dziwnie, nie ze względu na inny rodzaj próbek niż dostała Pani przede mną, ale przez wyciągnięcie na moich oczach tych wszystkich próbek.

Spotkałyście się z takim zachowaniem w Sephorze?